Recenzja lokalizatora LAPA – nowy lokalizator zagubionych kluczy na polskim rynku
W moje ręce wpadł kolejny lokalizator kluczy – LAPA, a dokładnie LAPA 2, bo tak się nazywa, to produkt jakich wiele ostatnio na rynku. Ma jednak w sobie coś, co sprawiło, że wymienię dotychczas używane Tile właśnie na ten lokalizator.
Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o TILE, widziałem że jest to produkt dla mnie. Ciągle zostawiam gdzieś klucze od auta czy od domu i później szukam przez dłuższy czas. Niestety najczęściej wtedy, gdy bardzo się śpieszę. Byłem więc jednym z pierwszych przed premierowych klientów TILE. Od tego czasu minął jednak prawie rok, a moje TILE za każdym razem gdy włączam aplikację informują mnie o zużytej baterii i konieczności wymiany lokalizatorów na nowe. Tak, całych lokalizatorów, a nie jedynie baterii, gdyż TILE posiadają wbudowaną, niewymienialną baterię. Są jednorazowe.
Z LAPA jest inaczej. Urządzenie posiada wymienialną baterię w obudowie typu „pastylka” czyli CR1632. Jeżeli się nam wyładuje, kupujemy nową, łatwo ją wymieniamy i korzystamy z urządzenia dalej. To nie jedyna zaleta, choć najważniejsza przy rozważaniu czy warto kupić bardzo popularny TILE czy coś innego. Ale zacznijmy od początku.
Co w zestawie?
W niewielkich gabarytów opakowaniu nie znajdziemy zbyt wiele. Gumowa wkładka przygotowana została do zaoferowania klientom zestawów z trzema sztukami. Do testów otrzymaliśmy jednak tylko jeden lokalizator. Dodatkowo w kartoniku znalazło się miejsce dla krótkiej instrukcji obsługi oraz wklejki, do przyklejenia lokalizatora np. do walizki.
Sam lokalizator jest niewielkich rozmiarów. Sporo mniejszy od posiadanego przeze mnie TILE. Jest jednak nieco grubszy. Posiada oczko do zawieszenia przy kluczach. Na pierwszy rzut oka nie widać, aby posiadał jakikolwiek przycisk. Wykonany jest z solidnego plastiku.
Pierwsze uruchomienie
Do działania wymaga smartfonu oraz aplikacji. Jest kompatybilny z urządzeniami pracującymi pod kontrolą Androida oraz iOS. Warunek? Musza być wyposażone w moduł Bluetooth w wersji 4.0. oraz system przynajmniej w wersji 4.3 w przypadku „robocika” oraz 8.0 dla produktów Apple.





Lokalizator Lapa 2 można kupić też w Cortland: http://www.cortland.pl/lapa-lokalizator-kluczy-czarny.html
Eee tam, można już kupić znacznie lepsze lokalizatory, np. notione, bo ma rozbudowaną społeczność i jest znacznie tańszy. Zobaczcie sobie : http://www.notiOne.com – to jest też lokalizator na Bluetooth, ale potrafi namierzać i z bliska i nawet na setki kilometrów. Lapa się nie umywa nawet…
też używam notiOne, jest na prawdę przydatny