To się właśnie stało. Po latach plotek, patentów i „Apple pracuje nad składakiem” Cupertino pokazało iPhone’a Duo — pierwszego składanego iPhone’a w historii. Kompaktowy telefon wielkości paszportu, który po rozłożeniu staje się kieszonkowym iPadem. Apple wchodzi do gry, którą konkurencja gra już od lat — i jak zwykle twierdzi, że dopiero teraz zrobiono to porządnie. Sprawdźmy.
Kompaktowy iPhone i kieszonkowy iPad w jednym
W dłoni iPhone Duo ma być wielkości paszportu — wygodny w obsłudze jedną ręką, ani za duży, ani za mały.
Po rozłożeniu zamienia się w urządzenie do zadań, po które normalnie sięgałbyś po iPada — i to iPadem był zresztą inspirowany. Co ważne: nawet po rozłożeniu w trybie pionowym nadal da się go chwycić jedną ręką.
Obudowa to tytan Grade 5 i stal — ten sam szlachetny tytan, który znamy już z iPhone’a 16 Pro. Sercem konstrukcji jest precyzyjny zawias, który ma pozwalać na szybkie, ale bezpieczne składanie — wygodne dla użytkownika i łagodne dla samego giętkiego ekranu. Do wyboru dwa kolory: Night Sky i White.
Dwa ekrany i interfejs bez brzydkich kolumn
Liczby robią wrażenie. Na zewnątrz pracuje 5,4-calowy ekran — to około 90% tego, co oferuje ekran iPhone’a 18 Pro , więc złożony Duo to wciąż pełnoprawny iPhone. Po rozłożeniu dostajesz 7,6-calowy OLED, czyli powierzchnię o 80% większą niż w iPhonie 18 Pro.
Apple przeprojektowało interfejs pod duży ekran — bez brzydkich, szerokich kolumn po bokach, znanych z aplikacji rozciągniętych na siłę. Sam ekran jest przyjemnie zaokrąglony. Możesz pracować na dwóch aplikacjach naraz — na przykład dwóch oknach Safari obok siebie — albo rozciągnąć jedną na cały, dostosowany ekran. Jest też obsługa Apple Pencil.
Duże słowa padły przy okazji nano texture finish: specjalne polimery sprawiają, że ekran nie jest „plastikowy” i nieprzyjemny w dotyku jak u konkurencji, a przy okazji jest odporniejszy na uszkodzenia.
Z przodu ekran chroni Ceramic Shield, z tyłu szklana klapka również dostała ceramiczną ochronę — czym przykryto ekran wewnętrzny, Apple nie powiedziało. Wodoodporność to IP67, więc bez szału — składany korpus musi gdzieś mieć kompromisy.
Standby bez ładowarki indukcyjnej
Miły dodatek: tryb Standby znany z ładowania indukcyjnego MagSafe., z eleganckim zegarem albo pogodą na ekranie. Postawiony półotwarty na stoliku nocnym Duo zamienia się w budzik z ładnym wizualnym efektem.
Touch ID wraca do gry
W składanym iPhonie Apple pożegnało się z Face ID — wraca Touch ID, ukryty w bocznym przycisku. A jeśli nosisz sparowanego Apple Watcha, możesz odblokować telefon również za jego pomocą.
A20 Pro, Display Engine i modem C2
W środku pracuje A20 Pro — ten sam układ co w iPhonie 18 Pro, choć w Duo ma być nieco mniej wydajny. Wciąż jednak Apple deklaruje do 35% lepsze wyniki niż w iPhonie 17 Pro. Nowością jest Display Engine — dedykowany element procesora stworzony specjalnie dla tego modelu i jego dwóch ekranów. O odprowadzanie ciepła dba komora parowa.
Debiutuje tu też modem C2 własnego projektu Apple, który zapewnia o 50% szybszy transfer danych. Uwaga dla tradycjonalistów: iPhone Duo to telefon wyłącznie eSIM — fizycznej karty SIM po prostu nie wsadzisz.
Dwie baterie, cały dzień pracy
Składany korpus Apple wykorzystało na dwie duże baterie. Efekt: 24 godziny pracy, czyli spokojnie cały dzień. Ładowanie też nie zawodzi — od zera do 50% w 20 minut, a zaledwie 5 minut przy ładowarce daje 5 godzin odtwarzania wideo.
Aparaty: wystarczające dla większości
Konfiguracja przypomina tę z iPhone’a 17: główna matryca 48 Mpix, ultraszerokokątna 48 Mpix i dodatkowa 12 Mpix. Apple nie ukrywa, że to zestaw „dla większości użytkowników” — pełne profesjonalne combo z ruchomą przysłoną zostawiono iPhone’owi 18 Pro. Uczciwe podejście: w Duo priorytetem jest forma, nie fotografia.
Do tego 12-megapikselowa kamera frontowa do FaceTime i selfie, dostępna zarówno na złożonym, jak i rozłożonym telefonie. Najciekawszy trik dla twórców: po rozłożeniu możesz robić zdjęcia tylnym aparatem z podglądem na przednim ekranie — mega wygodne przy vlogach i nagraniach.
Cena i dostępność
- iPhone Duo 256 GB — od 1999 dolarów,
- przedsprzedaż — od 16 października,
- sprzedaż — od 23 października.
Dwa tysiące dolarów za telefon boli, choć Apple sprzedaje to uczciwie: nie kupujesz iPhone’a, kupujesz iPhone’a i iPada w jednym. Czy to wystarczające usprawiedliwienie? Rynek zweryfikuje — pierwsze składane iPhony znikają z półek zwykle szybciej, niż zdążysz powiedzieć „precyzyjny zawias”.
A Ty co sądzisz o iPhonie Duo? Rewolucja, na którą czekałeś, czy drogi gadżet dla entuzjastów? Daj znać w komentarzu.











