AirPods 5 oficjalnie — lepsze ANC, Siri bez telefonu i tłumacz na żywo (wciąż bez polskiego)
Na tej samej konferencji, na której zobaczyliśmy iPhone’a 18 Pro , Apple pokazało też nowe podstawowe słuchawki. AirPods 5 dostają lepsze ANC, nowy Adaptive EQ, Siri działającą zupełnie bez wyciągania telefonu i tłumacza na żywo. Jest tylko jedno „ale” — i dla polskich użytkowników jest to dość znaczące „ale”. Po kolei.
Wciąż bez gumek — i bardzo dobrze
Apple nie zmieniło konstrukcji: AirPods 5 to nadal słuchawki otwarte, bez silikonowych końcówek, dokładnie jak w AirPods 4 . Dla osób, które nie znoszą uczucia „corka” w uchu, to najlepsza wiadomość dnia. Dla fanów dokanałówek — sygnał, że trzeba dalej patrzeć w stronę Pro.
Lepsze ANC i tryby, które same się przełączają
Apple pochwaliło się ulepszoną redukcją szumów — i to w konstrukcji otwartej, co wciąż jest technicznie nieoczywiste. Do tego dwa znane już tryby w odświeżonym wydaniu:
- Tryb transparentny — przepuszcza dźwięki otoczenia, więc słyszysz miasto: tramwaje, rowery, kogoś, kto woła Cię na ulicy,
- Tryb adaptacyjny — automatycznie przełącza się między ANC a transparentnością, zależnie od tego, co dzieje się wokół.
W praktyce to właśnie tryb adaptacyjny może być tym, w którym spędzisz 90% czasu — zero grzebania w ustawieniach.
Nowy Adaptive EQ i Personalized Spatial Audio
W brzmieniu zmiany są dwie. Nowy Adaptive EQ dostraja dźwięk do kształtu Twojego ucha w czasie rzeczywistym, a Personalized Spatial Audio buduje przestrzenny dźwięk na podstawie indywidualnego profilu słuchu. To funkcje, które kiedyś były wyróżnikiem droższych modeli — teraz schodzą do podstawowej linii.
Siri bez telefonu i tłumacz na żywo — z jednym zgrzytem
Duża rzecz: Siri z AI działa teraz wprost ze słuchawek, bez wyciągania iPhone’a — całkowicie bezhandowo. Pytasz, słuchawki odpowiadają, telefon zostaje w kieszeni.
Jest też Live Translator, czyli tłumaczenie rozmów na żywo prosto do ucha. Brzmi jak science fiction i pewnie tak by było — gdyby nie to, że lista obsługiwanych języków jest nadal ograniczona, a polskiego na niej nie ma. Zostaje czekać i liczyć, że Apple poszerzy listę szybciej niż co roku.
Sterowanie jak w Pro i bateria
Sterowanie głośnością dotykiem na łodydze — znane z AirPods Pro — trafia wreszcie do modelu podstawowego. Mała rzecz, a cieszy, bo grzebanie w telefonie przy każdej zmianie głośności nikomu nie ujdzie na zdrowie.
Z baterii Apple podaje 5 godzin pracy z aktywnym ANC. Uczciwie? Nie są to liczby, które powalają na kolana — jak na 2026 rok wygląda to raczej na minimum przyzwoitości niż powód do oklasków.
Cena i dostępność
- AirPods 5 — 129 dolarów,
- AirPods 5 z bezprzewodowym ładowaniem — 149 dolarów.
W sprzedaży od 18 września. Jeśli zastanawiasz się, czy dopłata 20 dolarów do ładowania bezprzewodowego ma sens — policz, ile razy w życiu szukałeś kabla. Ja już wiem, którą wersję wezmę do testów.
A Ty? Kuszą Cię nowe AirPodsy, czy przy takim ANC i baterii wolisz dopłacić do Pro? Daj znać w komentarzu.