Recenzja lokalizatora LAPA – nowy lokalizator zagubionych kluczy na polskim rynku
Im więcej kółek jest zakolorowanych tym bliżej zgubionych kluczy czy wspomnianego kota się znajdujemy. Jeżeli obręcze są niezakolorowane, musimy szukać w innym miejscu.
Oczywiście prócz graficznego wyświetlenia odległości, nasz lokalizator wydaje także dźwięk. Tak, aby klucze czy portfel były łatwiejsze do znalezienia na przykład w stercie ubrań czy torbie. Dźwięk z lokalizatora jest bardzo głośny. To chyba najgłośniejszy lokalizator jaki miałem okazję używać, a już na pewno głośniejszy od TILE czy testowanego przeze mnie Smar Findera od CSOP. Podobno wbudowany brzęczyk wydziela aż 90dB dźwięku.
Żeby tego było mało, lokalizator wyposażony został także w diodę LED, która podczas poszukiwań miga. Wszystko po to, aby jeszcze łatwiej go znaleźć np. w zapchanej torbie.
Ostatnia lokalizacja
Po za możliwością odnalezienia pozostawionych w plecaku czy kurtce kluczy gdzieś w domu, LAPA pozwala namierzyć utracone rzeczy gdziekolwiek się znajdowaliśmy.
Przykładowo wracając z pracy do domu zajeżdżacie do sklepu, podchodzicie do kasy. Kilka szybkich ruchów po kieszeni i okazuje się, że nie macie portfela.
Wchodząc w aplikacji w opcję Map wyświetli Wam się na mapach Google ostatnia lokalizacja gdy Wasz portfel, a dokładnie lokalizator w portfelu był w zasięgu telefonu po raz ostatni. Będziecie widzieć czy było to w autobusie, gdzie jechaliście w dużym ścisku i mogliście paść ofiarą kieszonkowca czy może w biurze, gdzie szybko wychodząc z pracy zapomnieliście zgarnąć portfel. Bardzo przydatna funkcja.
By nie zapomnieć…
Jeżeli rzeczywiście tego portfela tak często zapominasz zabrać z domu czy pracy, to idealna będzie dla Ciebie funkcja Safety Mode. Dba ona o to, aby lokalizator był zawsze w zasięgu telefonu. Jeżeli znika z pola widzenia telefonu, uruchamia się alarm. Zawsze gdy lokalizator będzie po za zasięgiem naszego smartfonu, musimy się liczyć z tym, że będzie dzwonić.
W ten sposób, już nigdy nie wyjdziesz z bura bez kluczy od domu czy kluczyków. Niestety uruchomienie tej funkcji ma swoje wady – ciągłe połączenie z telefonem szybko wyładowuje baterię w obu urządzeniach. Dlatego korzystaj jeżeli naprawdę musisz.
Funkcje dodatkowe
Producent pomyślał także o społecznościowym aspekcie w lokalizatorze LAPA. Niestety widać, że projekt jest dość młody gdyż funkcja nie działa prawidłowo. Chęć zaproszenia znajomego, by mógł lokalizować moje klucze zakończyło się tym, że zaproszenie w ogóle nie doszło.

Natomiast zaraportowanie utraconego lokalizatora także w portalu społecznościwoym Facebook za pomocą aplikacji polega na tym, że na tablicy pojawia się zdjęcie z linkiem, jednak nie do lokalizacji mojego lokalizatora, a do reklamy z możliwością jego zakupu…





Lokalizator Lapa 2 można kupić też w Cortland: http://www.cortland.pl/lapa-lokalizator-kluczy-czarny.html
Eee tam, można już kupić znacznie lepsze lokalizatory, np. notione, bo ma rozbudowaną społeczność i jest znacznie tańszy. Zobaczcie sobie : http://www.notiOne.com – to jest też lokalizator na Bluetooth, ale potrafi namierzać i z bliska i nawet na setki kilometrów. Lapa się nie umywa nawet…
też używam notiOne, jest na prawdę przydatny