Recenzja ZAGG Invisible Shield GLASS+ dla iPhone 11 Pro  – ty je tłuczesz, producent wymienia na nowe w ramach dożywotniej gwarancji

Recenzja ZAGG Invisible Shield GLASS+ dla iPhone 11 Pro – ty je tłuczesz, producent wymienia na nowe w ramach dożywotniej gwarancji

0

Recenzja ZAGG Invisible Shield GLASS+ dla iPhone 11 Pro – ty je tłuczesz, producent wymienia na nowe w ramach dożywotniej gwarancji

0

Protektory na ekran marki ZAGG, oferowane pod marką Invisible Shield to jedne z najbardziej popularnych osłon na ekranu klasy premium. Owszem nie nalezą do najtańszych, ale trudno nie przyznać producentowi racji, że płacąc wysoką cenę, otrzymuje się produkt wysokiej jakości i wsparcie pozakupowe na najwyższym poziomie. No bo jak inaczej nazwać dożywotnią gwarancję na szklany protektor, który wymieniany jest na nowy za każdym razem, kiedy na się zniszczy i tak do momentu, aż wymienimy nasz smartfon na nowy? No właśnie…

Do testów od firmy ALSTOR, będącej oficjalnym dystrybutorem produktów Invisible Shield w Polsce otrzymaliśmy do testów szklany protektor na ekran iPhone’a 11 Pro (pasuje również do iPhone X oraz XS) Invisible Shield Glass+.

Ten protektor kosztuje około 100 złotych (choć można znaleźć oferty nieco niższe). Natomiast niezależnie od tego czy kupimy go w sugerowanej cenie czy też mniejsze, wciąż będą to niemałe pieniądze w stosunku do tego, co oferują inni producenci czy chińskie sklepy internetowe.

Pojawia się więc pytanie czy rzeczywiście warto wydać tyle pieniędzy na naklejany protektor na telefon? Nad odpowiedzią każdy powinien się zastanowić sam. Natomiast ja postaram się wypisać wszystkie za i przeciw w podsumowaniu. Zanim to jednak zrobię, trochę o samym montażu i odczuciach z użytkowania.

Prosta aplikacja na ekran, bez bąbli i trudności z montażem 

W zestawie sprzedażowym otrzymujemy wszystkie elementy niezbędne do poprawnej i nieskomplikowanej aplikacji protektora na ekran. Znajdziemy ściereczkę do polerowania ekranu, którą możemy użyć do wykończenia zaraz po tym, jak użyjemy nasączonego alkoholem czyścika, który bardzo dobrze radzi sobie z odtłuszczeniem ekranu i usunięciem drobinek kurzu.

Jest również dedykowana naklejka, umożliwiająca wyciągnięcie drobnych zabrudzeń, o ile takie nam się pojawią pod protektorem w trakcie naklejania.

Samo naklejanie jest dziecinnie proste. Czyścimy ekran najpierw na mokro przy użyciu czyścika. Użyta chemia wzorowa sobie radzi z zabrudzeniami ekranu.

Następnie polerujemy ekran dla wykończenia. Jeżeli nie ma na nim żadnego kurzu, włoska czy innego zabrudzenia, jesteśmy gotowi do naklejania.

Zalecam w tym wypadku robić to na zapalonym ekranie na jakimś jasnym tle. Dużo prościej wycelować w ekran. W związku z tym, że GLASS+ jest protektorem case-frendly, nie pokrywa całej powierzchni ekranu, pozwalając na nachodzenie etui na jego brzegi. Taki protektor w połączeniu z dobrym etui gwarantuje najwyższy poziom ochrony. Minusem jest jednak to, że po prostu go widać na ekranie, gdyż zajmuje tylko powierzchnie świecenia ekranu.

„Łapki” w postaci folii na ekranie ułatwiają manewrowanie nad ekranem podczas przyklejania, a następnie wycelowanie dokładnie w powierzchnię świecąca. Dzięki temu bardzo łatwo nałożyć protektor.

Co więcej, po położeniu do na ekranie, nie dociskamy go! Sam przylgnie do ekranu bez obawy o ewentualne bąble pod nim. Gdy już się przyklei odklejamy ochronną folię z góry i ewentualnie dociskamy brzegi dla pełnego przylepienia. Kaszka z mleczkiem.

Podsumowanie

W podsumowaniu miało się znaleźć wszystko to, dlaczego warto wybrać ten protektor, a dlaczego nie. Oczywiście największą zaletą jest jego dożywotnia gwarancja. Wystarczy po zakupie produkt zarejestrować na stronie producenta, a w przypadku, gdy ten nam się rozbije lub zniszczy, zdjąć go z telefonu i wysłać, a producent odeśle nam zupełnie nowy protektor. I tak za każdym razem aż nam się znudzi on lub urządzenie, dla którego je zakupiliśmy.

Kolejną zaletą jest sam protektor i jakość materiału, z którego go wykonano. Podczas testu przesiadałem się z bardzo dobrego protektora MyScreenPROTECTOR Diamond Glass EDGE 3D. Świetny i niedrogi produkt polskiego producenta. Natomiast, w jego recenzji umknęło mi jedno, co zauważyłem dopiero, gdy wziąłem do ręki telefon Glass+. Tamten protektor niestety, ale nieco wpływa na jasność ekranu. Mimo pełnej jasności na obu urządzeniach, protektor polskiego producenta powodował, że ekran był ciemniejszy niż z Glass+. Produkt od ZAGG jest po prostu krystalicznie transparentny i nie wpływa w żaden sposób na wyświetlany obraz na ekranie telefonu.

 

Szklany protektor ZAGG jest też niesamowicie przyjemny w dotyku. Palec sunie po nim również przyjemnie co po niezabezpieczonym nim ekranie. I gdyby nie fakt, że protektor po naklejeniu jest widoczny, miałbym spory problem, aby odróżnić po dotyku czy to ekran czy coś, co znajduje się na nim.

Recenzja InvisibleShield GLASS CURVE ELITE dla Apple Watch 44mm – genialne szkło dla smartwatcha Apple z dożywotnią gwarancją!

Natomiast należy pamiętać, że protektor, który nie pokrywa całej szklanej powierzchni ekranu, nie zapewni odpowiednio wysokiej ochrony przed zarysowaniem tych skrawków ekranu, które nim przysłonięte nie są. Nie raz widziałem iPhony 10, które miały zainstalowane podobne protektory, i po ich zdjęciu powierzchnia wyświetlana była bez żadnej rysy, natomiast w koło niej widoczna była obwódka z bardziej zmęczonej codziennością części ekranu. Dla kogo więc jest ZAGG Invisible Shield Glass+? Dla każdego, kto oczekuje produktu premium wraz z obsługą posprzedażową także klasy premium. Legendarna wręcz obsługa ZAGG, pozwalająca zapłacić raz za ochronę na ekran i cieszyć się nią do końca dni używania używanego smartfona, to duża zaleta i uważam, że bardzo prokliencka oferta dla każdego.

Szkło ochronne ZAGG Invisible Shield do recenzji udostępnił sklep iCorner.pl, należący do oficjalnego dystrybutora ZAGG w Polsce, firmy ALSTOR

Recenzja ZAGG Invisible Shield GLASS+ dla iPhone 11 Pro – ty je tłuczesz, producent wymienia na nowe w ramach dożywotniej gwarancji

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.