Recenzja TWIST World Charging Station – ładowarki pasującej do każdego gniazdka w 150 krajach na całym świecie!
Jak to możliwe?
Producent wbudował w cylindryczną obudowę aż trzy gniazdka sieciowe. Wystarczy przekręcić cylinder i z obudowy zaczną się wysuwać po kolei kolejne wtyczki zasilania. Podłączymy się do gniazdek z 3 bolcami, które stosowane są w Wielkiej Brytanii, ale także w Kenii czy Jordanii.
Możemy także wpiąć się do gniazdka z cienkimi bolcami, które można znaleźć w Stanach Zjednoczonych, ale także w Meksyku czy na Dominikanie, na którą Polacy co raz chętniej latają turystycznie.
Po odgięciu cienkich bolców na boki, możemy z zasilacza skorzystać w Australii, Papui Nowej Gwinei czy w Tybecie.
Oczywiście ładowarka jest dostosowana również do naszych europejskich gniazdek, które stosujemy w Polsce.
Wystarczy przekręcić cylinder i wybrać odpowiedni wtyk.
Czy warto?
Podczas testów ładowarka bez problemu poradziła sobie z naładowaniem 3 telefonów i jednego iPada w tym samym czasie. Gabaryty zasilacza nie są małe, ale też nie na tyle duże, aby bardziej opłacało zabrać się aż 4 zasilacze do gadżetów, które zabieramy ze sobą.
Dodatkowo pamiętajmy, że do każdego takiego zasilacza musielibyśmy zabrać przejściówkę. Tu mamy wszystko w jednym i bez konieczności kupowania przejściówek. Świetny gadżet dla osób, które dużo podróżują.
Produkt do testów użyczył sklep https://zgsklep.pl
Recenzja TWIST World Charging Station – ładowarki pasującej do każdego gniazdka w 150 krajach na całym świecie!
| Zalety | Wady |
|---|---|
Zalety
|
Wady
|










