Recenzja słuchawek JBL Tune 125 – słuchawki true wireless dla fana klubowych brzmień!

Recenzja słuchawek JBL Tune 125 – słuchawki true wireless dla fana klubowych brzmień!

Recenzja słuchawek JBL Tune 125 – słuchawki true wireless dla fana klubowych brzmień!

0

Słuchawki dla wielu osób to urządzenia, bez których nie rozstają się nawet na krok. Możliwość słuchania muzyki w każdym miejscu i to w wysokiej jakości, jest dla wielu tym, co sprawia im radość. Nic więc dziwnego, że rynek słuchawek TWS stale się powiększa i rozrasta o coraz to nowsze propozycje. Dla użytkownika to dobra wiadomość, gdyż ma w czym wybierać, jednak często takie wybory mogą okazać się koszmarną drogą, ponieważ wybór nie jest w cale taki łatwy, jakby się początkowo mogło wydawać.

Firmy JBL chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. To jeden z czołowych producentów urządzeń audio. Nie dziwi więc fakt, że urządzenia tej marki są jednymi z najczęściej wybieranych przez użytkowników. W moje ręce trafiła propozycja słuchawek typu true wireless – JBL Tune 125.

JBL tune 125 to kolejna generacja popularnych słuchawek dousznych od JBL. Poprzednia generacja zrobiła furorę ze względu na niską cenę i dość dobre parametry, jakie oferowała w tym przedziale cenowym. Producent tworząc kolejną generację słuchawek zdecydowanie poprawił bolączki poprzednika, tworząc tym samym słuchawki, na które jeszcze bardziej warto zwrócić uwagę podczas wybierania słuchawek.

Co w zestawie?

Słuchawki JBL Tune 125 są zapakowane w charakterystyczne dla JBL’a pudełko z pomarańczowymi wstawkami. Zawiera ono na sobie informacje na temat produktu, który skrywany jest w środku, a także grafiki przedstawiające z bliska nasze nowe słuchawki.

Wewnątrz oprócz dania głównego, czyli naszych nowiutkich Twins 125, znajdziemy przewód zakończony wtykiem usb-c, a także wymienne gumki w dwóch dodatkowych rozmiarach do wyboru. Nie zabrakło także skróconej instrukcji obsługi.

Dock/hub, czyli baza ładująca dla naszych słuchawek

Słuchawki typu true wireless, składają się zawsze z dwóch bazowych elementów – stacji ładującej/docka i samych słuchawek. Zacznijmy od tego pierwszego elementu, czyli docka dla naszych słuchawek. Został on wykonany w całości z błyszcząco-matowego plastiku, który zbiera mniej odcisków palców i rys, niż w całości błyszczące wykończenia w konkurencyjnych rozwiązaniach. Na froncie pudełeczka znalazło się wygrawerowane logo producenta.

 

Dolna część skrywa natomiast gniazdo usb-c, które służy oczywiście do ładowania. Jednym z ważniejszych elementów konstrukcyjnych, jest klapka – w tym przypadku zawiasy zostały wykonane z aluminium, które zdecydowanie lepiej przetrwa próbę czasu, niż plastik. Całość wydaje się być solidnie spasowana, jednak można wyczuć delikatne luzy na samej klapce.

Po otwarciu docka naszym oczom ukazują się same słuchawki, pod nimi zaś ulokowane zostały 3 diody, które informują o stanie naładowania słuchawek. Proste, a zarazem bardzo przydatne rozwiązanie, które jest zdecydowanie bardziej czytelne, niż zastosowanie chociażby jednej diody, która mieni się w innym kolorze w zależności od stanu naładowania akumulatora. Słuchawki w docku ładowane są poprzez piny, a umiejscowienie ich jest bardzo łatwe dzięki magnesom, które przyciągają słuchawki na swoje miejsce.

Słuchawki – duże pchełki, które są jednak bardzo komfortowe

W przypadku wielu słuchawek typu true wireless, ich spory rozmiar sprawia, że nie trzymają się one w naszych uszach zbyt stabilnie. W takim przypadku nie możemy mówić o zbyt dużym komforcie użytkowania. JBL stworzył jednak duże słuchawki, które dodatkowo trzymają się nad wyraz bardzo stabilnie.

Największą wadą, jaka występuje w przypadku słuchawek dokanałowych zakończonych silikonowymi wkładkami, jest wysuwanie się co jakiś czas słuchawek z naszego kanału słuchowego. W przypadku recenzowanego modelu, problem nie występował, jednak najważniejsze jest, aby odpowiednio dobrać rozmiar gumek do naszej specyfiki – to taki klucz do sukcesu, o którym wiele osób zapomina, a same słuchawki w takim przypadku stają się nieużywalne.

Same pchełki nawiązują wykonaniem do hub’a – to również dobrej jakości plastik. Takie połączenie sprawia, że JBL Tune 125 są wyjątkowo lekkie – niestety nie udało mi się znaleźć wagi podanej przez producenta. Wiemy jedynie, że słuchawki wraz z dockiem ważą niespełna 73 g, a to naprawdę niewiele.

Zarówno lewa, jak i prawa słuchawka została wyposażona w fizyczny klawisz – są one zaprogramowane przez producenta i nie mamy możliwości zamiany funkcji, które kryją się pod danym klawiszem.

Jedynym minusem, do którego faktycznie mogę się przyczepić, jest brak czujnika, który pauzowałby muzykę po wyjęciu słuchawek z uszu i wznawiały po ich włożeniu. Mała rzecz, a naprawdę zawsze jej obecność cieszy.

Bateria – czas pracy to jedna z największych zalet

Producent chwali się w przypadku JBL Tune 125, że jedną z największych zalet słuchawek, jest czas pracy na baterii. Nie ma się tu czego dziwić, gdyż faktycznie czas działania, jest na najwyższym poziomie. Mówimy tutaj o czasie pracy 8 h w pełni naładowanych słuchawek, plus dodatkowe 24 h znajdujące się w etui ładującym. Tym samym przy pomocy docka, naładujemy trzykrotnie do pełna nasze słuchawki.

Dźwięk – kwestia najważniejsza. Czy Tune 125 dają radę?

Firma JBL zawsze kojarzyła mi się z bardzo dobrą jakością dźwięku. Bardzo często nawet te tańsze produkty brzmiały po prostu „ładnie”. Producent stawiał również w kreowaniu swojego brzmienia na bass, który zdecydowanie wychyla się na prowadzenie ponad resztę tonów. Czy to źle? Oczywiście, że nie. W końcu to produkt dla konsumentów, a każdy z nas ma wybór i może zdecydować co dla niego jest dobre.

Jeśli lubicie basowe brzmienie i mieliście już styczność ze słuchawkami od JBL’a ze średniej półki, a „brzmienie” was satysfakcjonowało to również w przypadku Tune 125 będziecie zadowoleni. Dla zwolenników basowej muzyki to słuchawki jak znalazł. Brakuje tutaj troszkę środka i wyższych tonów, jednak tak jak napisałem wcześniej – słuchawki mają taką naturę i sam producent informuje, że bass jest tutaj bardzo ważnym elementem. I ten bass faktycznie jest, brzmi soczyście, także dla fanów mocnego „łupnięcia” znajdzie się tutaj wiele dobrego.

Podsumowanie – Tune 125 to słuchawki godne polecenia

Na rynku nie brakuje słuchawek typu „true wireless”, czy jakby to powiedział ktoś mi bliski „bezkabelkowe”. Dla konsumenta to zarówno plus, jak i minus. Plus, gdyż ma możliwość wyboru słuchawek z dużej gamy różnych modeli. Minus dlatego, że bardzo ciężko zdecydować się na wybór konkretnego modelu. I wtedy pojawiamy się my, testerzy, recenzenci, „opisywacze” itd.

Jeśli miałbym polecić słuchawki JBL Tune 125 to z pewnością dla osoby, która słucha muzyki popularnej, klubowej i lubiącej brzmienie bardziej basowe. Warto słuchawki pochwalić również za wysoki komfort użytkowania, bardzo długi czas pracy na baterii i ogólnej ergonomii, która stoi na bardzo wysokim poziomie.

Recenzja słuchawek JBL Tune 125 – słuchawki true wireless dla fana klubowych brzmień!

Zalety Wady

Zalety

  • Jakość wykonania
  • Czas pracy na baterii
  • Brzmienie i ogólna jakoś dźwięku
  • Niewygórowana cena, jak za oferowane możliwości

Wady

  • Basowa charakterystyka brzmienia, która niektórym może nie przypasować
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *