Recenzja Wacom Intuos Art, leku na długie i nudne wieczory!

Recenzja Wacom Intuos Art, leku na długie i nudne wieczory!

Recenzja Wacom Intuos Art, leku na długie i nudne wieczory!

0

Artysta, trochę mniejszy lub większy, jest w każdym z nas. Tablet graficzny możemy wykorzystywać na wiele sposobów, nie tylko do rysowania w programach do tego przeznaczonych. Pomoże w niejednej pracy, przyda się podczas obróbki zdjęć lub po prostu będzie lekarstwem na długie, nudne i samotne wieczory. Porzucamy kartki i drogie przyrządy do rysowania, czyli rozpoczynamy recenzję Wacom Intuos w wersji Art!

Tablet graficzny to coraz bardziej popularne narzędzie wśród wielu grup społecznych – zarówno tych pracujących, które nie wyobrażają sobie spędzania czasu przed komputerem bez takiej pomocy, jak i młodych, którzy robią to hobbistycznie lub nawet profesjonalnie. Jest to urządzenie, które jak myślałem, po krótkim czasie odłożę do szafy i zapomnę na lata. Nie! W tym artykule przedstawię Wam moją niezwykłą drogę z Wacom Intuos Art.

Wygląd zewnętrzny tabletu

Jak na firmę Wacom przystało, tablety nie mogą być w złej jakości. I tak jest w przypadku tego malucha, który na pierwszy rzut oka robi niesamowite wrażenie. Jest bardzo minimalistyczny, a kolor przewodni wersji Art to miętowy. Większość miejsca to powierzchnia robocza. Jest nią czarny mat z miętowymi kropkami w równych odstępach. Pomagają one podczas rysowania w programach graficznych typu Paint Tool SAI. Nad nią znajdziemy po dwa przyciski, które możemy zaprogramować w dowolny sposób, ustawione pod skosem po lewej i prawej stronie. Jeszcze wyżej – kawałek materiału przypominający metkę produktu. Z tyłu urządzenia znajdziemy wyjmowaną płytkę, w której możemy umieścić… No właśnie, co?

Z przewodem lub bez

Moduł bezprzewodowy! Tak, drodzy czytelnicy. To od Was zależy, w jaki sposób będziecie tabletu używać. Czasami korzystanie z produktów z kablem może być uciążliwe. Tym bardziej, gdy rysujecie w podróży lub musicie zabierać go codziennie z pracy do domu i odwrotnie. W tym wypadku o wiele bardziej wygodną opcją będzie wybór takiego modułu. Musicie zakupić go jednak osobno (w zestawie z baterią, której miejsce jest obok). Pod przykrywką znajdziemy też wiele innych rzeczy.

Nic się nie zgubi

…A na pewno wkłady długopisu. W tabletach innych firm, rysiki często włożone są w środek podstawki pod pena. Jest to okropna rzecz, ponieważ bardzo często się gubią. Twórcy Intuos umieścili je pod klapką. Wyciągnięcie ich z długopisu nie będzie problemem, ponieważ obok znajdziemy mały otwór, który to umożliwi. Poza nimi, występuje tu też miejsce na kabel USB i zabezpieczenie przeciw upadkom.

Wygląd zewnętrzny rysika

Jest nicznym piękne pióro. Brakuje mu tylko zatyczki, a z jego boku widoczne są dwa przyciski, które można w stu procentach zaprogramować – tak, jak w przypadku tych na tablecie. Jest koloru czarnego i nie wykorzystano do jego produkcji żadnego klejącego się materiału. Jest to ogromna zaleta, ponieważ ostatnie dwa tablety, z którymi przyszło mi pracować, wykorzystywały go. Po roku używania takiego długopisu, nadawał się do kosza. Dosłownie.

Praca na urządzeniu

Korzystanie ze sprzętu to czysta poezja. Jest nawet lepiej, niż na papierze – ruchy piórem są niezwykle płynne, a jego nacisk sprawia wiele satysfakcji. Plusem jest również to, że powierzchnia robocza jest zawsze płaska, co czasami jest trudne w uzyskaniu podczas rysowania na kartce. Niezwykle cieszy fakt, że pracując w programach graficznych mamy nieograniczone możliwości. Mamy do wyboru wiele przedmiotów, które w rzeczywistości są bardzo drogie, a na dodatek się kończą. Przykłady? Markery, farby i spreje. Jeżeli coś nie wyjdzie – wystarczy jeden przycisk, a cofniemy pracę do stanu sprzed pomyłki. Czegoś takiego nie zrobimy już w przypadku prawdziwego rysunku. Chyba, że jesteś profesjonalistą, albo niesamowicie kreatywną osobą. Uważam jednak, że tablet graficzny może być idealnym startem właśnie dla początkujących artystów, ponieważ nie muszą przejmować się, że podczas kończenia projektu… Zrobią kleksa. Może wywołać to niechciane, złe emocje, a rysunek pod wpływem gniewu… Prawdopodobnie trafi do kosza. Szkoda.

Jest niczym myszka

No prawie. Jeżeli głównie korzystacie na komputerze właśnie z programów graficznych, będzie lepszą i bardziej intuicyjną jej wersją. Nie polecam jednak używania tabletu graficznego jako myszki, ponieważ nie korzysta się z niego przyjemnie podczas przeglądania internetu.

Cofnij, usuń, obróć

To tylko kilka opcji, które możemy zaprogramować na czterech przyciskach na tablecie i dwóch na długopisie. Jest to bardzo przydatna opcja, ponieważ nie musimy ciągle używać skrótów na klawiaturze i funkcji w programach graficznych.

Nie tylko do rysowania

Urządzenie przyda się także do obróbki zdjęć. Dzięki niemu, Wasza praca będzie wiele bardziej precyzyjna. Myszką bowiem trudno używać narzędzi, które służą do wymazania, rozmazania lub wyostrzenia obrazu. Wygodniej dzięki niemu będziemy też grać, na przykład w Osu!

Podsumowanie

Jak na takie urządzenia przystało, w parze z wygodą idzie też cena. Za ten tablet zapłaciłem około 300 złotych. Jest to sporo, ale cena tabletu zwróci się po kilku większych dziełach, jeżeli chcielibyśmy robić to samo na papierze. Nie musimy martwić się o to, że dany kolor naszego markera czy farbki jest bliski wykończenia. Polecam go każdej osobie, która chce zwiększyć komfort swojej pracy przed komputerem, jeżeli często przychodzi jej korzystać z programów graficznych. Zdetermonowani początkujący i hobbiści, również nie zwlekajcie dłużej!

Recenzja Wacom Intuos Art, leku na długie i nudne wieczory!

ZaletyWady

Zalety

  • wygoda korzystania
  • w pełni programowalne przyciski
  • powierzchnia robocza
  • idealny dla początkujących, hobbistów i zaawansowanych
  • świetny pomysł na prezent
  • możliwość zakupu modułu bezprzewodowego

Wady

  • cena
  • konieczność dopłaty za moduł bezprzewodowy
Dominik Rudkowski Kocham technologię i wszystko co z nią związane, dlatego tu jestem!