Nowy powerbank LINQ powered by Xtorm trafia do Polski. Jest cienki, magnetyczny i korzysta z ogniw semi-solid state
To właśnie bezpieczeństwo i kompaktowa forma są tu największym atutem. W ogniwach semi-solid state część tradycyjnego elektrolitu zastąpiono elektrolitem żelowo-polimerowym, co ma ograniczać ryzyko przegrzewania i zapłonu, a przy okazji pozwalać uzyskać większą gęstość. W praktyce oznacza to, że powerbank może być smuklejszy, dłużej trzymać parametry i wytrzymać więcej cykli ładowania niż typowe modele dostępne na rynku.
Wersja 5000 mAh ma zaledwie 8,4 mm grubości, a jej wymiary to 102 x 70 mm. Model 10 000 mAh jest tylko nieco grubszy, ale zachowuje ten sam minimalistyczny charakter. Oba powerbanki mają aluminiową, żebrowaną obudowę i silne magnesy, dzięki którym dobrze przylegają do smartfona i automatycznie rozpoczynają ładowanie po przyłożeniu do obudowy.
Najciekawiej wygląda jednak sama specyfikacja ładowania. LINQ powered by Xtorm obsługuje bezprzewodowe ładowanie w standardzie Qi2.2 z mocą do 25 W, a przez USB-C potrafi dostarczyć nawet 30 W w większym wariancie. Producent podaje też, że iPhone można naładować w około 30 minut do blisko 60 procent, co w codziennym użytkowaniu robi bardzo praktyczną różnicę.
Jeśli ktoś szuka bardziej eleganckiej alternatywy dla zwykłego powerbanku „na kablu”, ten model może być naprawdę ciekawą propozycją. Szczególnie że całość wpisuje się w styl nowoczesnych smartfonów i nie wygląda jak przypadkowy dodatek, tylko jak dobrze zaprojektowane akcesorium. W sprzedaży w Polsce urządzenia są już dostępne, a ich ceny wynoszą 279 zł za wersję 5000 mAh oraz 339 zł za model 10 000 mAh.
Więcej informacji o nowości można znaleźć na stronie dystrybutora: katalog.kconsult.pl.
