Home Recenzje Akcesoria Recenzja Onkyo ES-FC300 – 60 lat doświadczenia zwieńczone pierwszymi słuchawkami
Recenzja Onkyo ES-FC300 – 60 lat doświadczenia zwieńczone pierwszymi słuchawkami

Recenzja Onkyo ES-FC300 – 60 lat doświadczenia zwieńczone pierwszymi słuchawkami

1

Aż się wierzyć nie chce, że firma o tak długiej tradycji i doświadczeniu w tworzeniu wysokiej klasy sprzętu muzycznego nigdy nie miała w swojej ofercie słuchawek. Na pierwszy model Onkyo kazał czekać wiernym audiofanom aż 60 lat. 

Oj warto było być cierpliwym. Onkyo bardzo długo kazało sobie czekać na pierwsze słuchawki. Pomimo trwającego boomu wykorzystywanego przez konkurencję, japoński producent wciąż planował i poprawiał produkt mający zapoczątkować nową gałąź urządzeń audio HIFI w portfolio Onkyo. Od samego początku projektowania ES-FC300 inżynierowie robili wszystko aby dopasować się do trwającej w firmie 60 lat filozofii. Najważniejszy miał być dźwięk – dźwięk w ruchu, a nie mobilność.

Dlatego na pierwszy rzut oka słuchawki mogą nie sprawiać wrażenia przenośnych, jednak w rzeczywistości takie właśnie są.

Muszą być piękne

Równie ważny co dźwięk miał być wygląd słuchawek. Słuchawki z definicji miały napawać dumą ich właściciela z racji samego ich posiadania. Onkyo  ES-FC300 są małym arcydziełem nowoczesnej techniki wykorzystywania aluminium w tworzeniu obudów.

Sam szef Onkyo na prezentacji przyznał, że dizajn jest tu odbiciem prostoty Onkyo i tradycyjnego podejścia do HiFi, które jest wizytówka stylu firmy, a myśląc o formie słuchawek, projektanci jednocześnie myśleli o ich kolorze. Wybrali metaliczną czerń i fiolet.

Przemyślane dla perfekcji

Słuchawki jak wspomniałem wykonane są z anodowanego aluminium. I nie był to wybór przypadkowy. Aluminium jest sztywniejsze niż powszechnie stosowana żywica, a co za tym idzie pozwala na osiągniecie cieńszej struktury.

Osiągnięcie większej gęstości ścianek bardzo korzystnie wpłynęło na reprodukcję niskich tonów. Ten kto posiada jedno z topowych urządzeń audio tej firmy, patrząc na zdjęcie powinien od razu zauważyć podobieństwo w wyglądzie obudowy słuchawek do pokręteł stosowanych we wzmacniaczach Onkyo.

Aluminium zostało przyozdobione żłobieniami na całej jego powierzchni. Daje to niesamowity efekt  załamania światła w zależności od kąta z którego na nie patrzymy. Oba przetworniki połączone są pojedynczym pałąkiem przyozdobionym sztuczną skórą. Pałąk posiada możliwość regulowania jego długości dzięki czemu słuchawki są uniwersalne – pasują do każdej wielkości głowy.

Inżynierowie spędzili również mnóstwo czasu dobierając piankę nauszników o odpowiedniej gęstości i twardości.

Dźwięk inny niż w domu

Dużym problemem dla inżynierów dźwięku w firmie o tradycjach budowania sprzętu do wysokiej jakości odsłuchu dźwięku w pomieszczeniach zamkniętych, było zdefiniowanie na nowo czym jest dźwięk dobrej jakości. Podczas przemieszczania się oczekujemy trochę innego podejścia do odtwarzanej muzyki. Przeciwnikiem są tu dźwięki z zewnątrz. Dlatego muzyka słyszana z FC-300 charakteryzuje słyszalnym na pierwszym planie wokalem, wyraźnym rytmem i dynamiką.

Onkyo zastosowało w tym modelu regulację szerokiego zakresu HiFi, a nie tylko podkręcenie wysokich i niskich tonów. Jeżeli ktoś poszukuje przede wszystkim głośnych i dudniących słuchawek, te od Onkyo nie są dla niego. Podczas czterech godzin ciągłego odsłuchu różnych rodzajów muzyki z naciskiem na te przepełnione wokalem mogę powiedzieć, że głosy słyszane z jego głośników są niesamowite, subtelne i ciepłe. Każdy dźwięk, każdy szept, przełknięcie śliny i nabranie powietrza stają się ofiarą dla słuchacza, czerpiącego ogromną przyjemność z utworów, gdzie pierwsze skrzypce gra ludzki głos. Niczym nie przetworzony i nie poprawiony. Przy tym w tle słyszane dźwięki momentami mają taką dynamikę, że co chwila dostawałem dreszczy. Kiedy dla porównania ten sam testowany utwór odtworzyłem na prywatnych, wcale nie tanich markowych słuchawkach dousznych byłem zszokowany. Dźwięk był płytki, głośny i bez uroku. Dopiero w tym momencie doceniłem jak wiele Onkyo włożył pracy w to co mogłem usłyszeć.

To naprawdę są słuchawki przenośne

O tym co potwierdza mobilność tych słuchawek jest ich możliwość złożenia a także odłączenia przewodu będącego w standardzie MMCX.

Przewód ten został pokryty elastomerem co zapewnia izolację od stuków wywołanych uderzeniami w przewód na przykład podczas biegania. Kabel posiada pozłacane złącza zapewniające długie bezproblemowe użytkowanie. Na dodatek fani Apple zaraz po oficjalnej premierze słuchawek otrzymają bezpłatnie w sklepie App Store specjalną aplikację na iPhone’a, która pozwoli wycisnąć jeszcze więcej przyjemności z słuchanych utworów.

Aplikacja ma zapewnić kompatybilność ze wszystkimi formatami audio, w tym DSD. Dodatkowo wbudowany w program zostanie korektor Finite Impulse Response, który został tak zaprojektowany aby wpływać na jakość odtwarzanych utworów dużo mniej negatywnie niż konkurencyjne rozwiązania. Nie jest jednak znana data premiery aplikacji ani dokładna data trafienia zestawu do sprzedaży.

Werdykt

Doskonałe słuchawki, które możesz używać i mobilnie, i stacjonarnie. Gwarantują genialny dźwięk, przepełniony dynamiką i czystym wokalem. 

Zalety:

  • Świetny dźwięk
  • Doskonały design
  • Odłączany i łatwo wymienialny przewód
  • Solidna konstrukcja

 

Wady:

  • Sporej wielkości jak na słuchawki przenośne

 

Sprzęt dostarczyła firma EIC (http://eic.pl)

 

 

 

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.

Comment(1)

  1. Witam
    Błędnie jest napisane, że firma ONKYO nie miała słuchawek w swojej ofercie. Miała je już w latach 70. Rok 74 – PH-747, rok 78-79 HP-200/HP-100/HP-50 itd. W roku 93 przestali produkować słuchawki. Wypada się dokładnie zapoznać z historią marki i dopiero wypisywać ….

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *