Recenzja klawiatury Logitech MX KEYS for Mac oraz myszy Logitech MX Master 3 for Mac

Recenzja klawiatury Logitech MX KEYS for Mac oraz myszy Logitech MX Master 3 for Mac

Recenzja klawiatury Logitech MX KEYS for Mac oraz myszy Logitech MX Master 3 for Mac

0

Logitech MX Keys oraz MX Master 3 for Mac, to następcy niezwykle udanej flagowej linii akcesoriów dla użytkowników komputerów i tabletów Apple. Choć w sprzedaży nowa klawiatura i mysz z serii MX pojawi się w sprzedaży dopiero we wrześniu, udało nam się ją otrzymać wcześniej i przetestować. Powiem jedno – jest moc!

MX to flagowa linia akcesoriów Logitecha. Charakteryzuje się wysoką jakością wykonania, wykończeniem i dbałością o szczegóły, także w kwestii pakowania na poziomie nawet przewyższającym to, do czego przyzwyczajeni są klienci Apple. Jednak przede wszystkim MX charakteryzuje się rozwiązaniami user-frendly, których trudno szukać w akcesoriach z nadgryzionym jabłkiem.

Szelest luksusu podczas odpakowywania klawiatury

Wysokiej jakości opakowanie kryje wewnątrz kolejne z podkreśloną nazwą marki i linią produktową MX.

Dalej wewnątrz znajduje się klawiatura owinięta w papier, który można porównać do tego, w jaki luksusowe marki pakują swoje ubrania sprzedawane w drogich butikach.

Niektórzy śmieją się, że ten papier tak śmiesznie szeleści, aby było wiadomo, że to „ten” szelest – czyli szelest luksusu. Klawiaturze MX KEYS for Mac trudno dobrego, wręcz luksusowego wrażenia odmówić. Chwycenie jej, aby wyjąć ją z opakowania od razu zawraca uwagę na masę. Ciężka przez co sprawia wrażenie solidnej. Natomiast kolorystyka modnej gwieździstej szarości tylko dodaje temu wszystkiego animuszu.

W zestawie poza klawiaturą znajdziemy także klucz USB oraz przewód USB zakończony wtykiem w standardzie USB-C. Przewód jest niezbędny do ładowania wbudowanej w klawiaturę baterii. Natomiast klucz USB przyda się w przypadku komputerów, które nie zostały wyposażone w łączność Bluetooth, którą urządzenie wykorzystuje do komunikacji.

Mysz MX Master 3 for Mac zgodna z designem klawiatury MX KEYS 

W dokładnie tej samej kolorystyce dostępna jest mysz. Ona również komunikuje się po Bluetooth, jednak tu producent nie zdecydował się dołączyć klucza USB. Dla osób, które wybierają ten wskaźnik dla komputera bez Bluetooth może to być problem.

Konieczne będzie dokupienie klucza osobno. W zestawie znajduje się wyłącznie przewód USB-C-USB-C, który tak jak w przypadku klawiatury, tu także służy do ładowania wbudowanego, niewymiennego akumulatora.

Port ładowania znajduje się na froncie myszy, subtelnie ukryty tuż pod klawiszami. Jak widać da się to zrobić z głową w przeciwieństwie do Magic Mous’a.

Co więcej, mysz podczas ładowania wspomnianym przewodem można normalnie używać, czego w myszce Apple robić nie można, no bo jak?

Pierwsze wrażenie: Klawiatura 

Jak wspominałem, chwytając ją pierwszy raz podczas wyjmowania z opakowania nie spodziewałem się takiej wagi. Niestety, ale nie jest to zasługa zastosowania jakiegoś stopu metalu do wykonania obudowy klawiatury, bo ta, choć może tego nie widać jest z tworzywa sztucznego.

 

Bardzo twardego, solidnego, bardzo dobrze wykończonego, ale jednak nie jest to ani magnez, ani nawet aluminium. Na dużą wagę ma tu więc największy wpływ wbudowany akumulator, który z powodzeniem potrafi zasilać klawiaturę przez 70 dni. I to pomimo aktywnego podświetlenia klawiszy.

Do tej pory używałem sprezentowanej mi przez moją narzeczoną klawiaturę Apple Magic Keyboard Space Grey. Dobrze wykonana, ciekawy choć ciut za niski skok klawiszy oraz sam profil samej klawiatury wciąż sprawia, że zdarzają mi się literówki w tekstach, jest jednak klawiaturą godną polecenia, o ile nie musimy patrzeć na cenę (około 700 złotych).

Jednak po kilku dniach z Logitechem mam ogromny problem, ponieważ poza tym, że klawiatura Apple jest aluminiowa, to produkt Logitecha przebija ją na każdym polu – funkcjonalności, komfortu pisania czy przyjazności pracy.

Wersja for Mac jest oczywiście przystosowana do współracy z komputerami Apple. Ma dokładnie takie same przyciski funkcyjne, jak klawiatura Apple, plus kilka dodatkowych, ułatwiających na przykład zrobienie zrzutu ekranu.

Czyli w praktyce w czym jest lepsza? 

Zacznijmy od komfortu. Na wspomnianą klawiaturę Apple przesiadałem się także z klawiatury Apple, jednak tej na kablu. Przewodowa klawiatura miała wyższy skok klawiszy, a także wyższy profil. Przez to była komfortowa. Natomiast klawiatura bezprzewodowa, choć wyposażona w nowy mechanizm nożycowy, nie oferuje przyjemnego skoku. Jest zbyt płytki, trochę jak ten w fatalnych klawiaturach motylkowych, które Apple tak bardzo odbijają się czkawką.

Natomiast klawisze w Logitechu mają przyjemny skok, przy tym delikatnie odbijają. To daje poczucie niejako „sygnału zwrotnego” podczas pisania.

 

Po prostu przyciski są bardziej wyczuwalne, a to przekłada się na mniej popełnianych błędów. Ponadto, każdy klawisz w Logitechu ma zagłębienie wymuszające prawidłowe naciśniecie przycisku. W klawce Apple zdarza mi się niestety z racji jej „płaskości” robić błędy.

Mało tego, klawiatura Logitecha wyposażona została w subtelne podświetlenie przycisków na biało. Wbudowane czujniki sprawdzają, czy podświetlenie jest w momencie użytkowania potrzebne, aby czasem nie pobierało prądu, gdy jest tak jasno, że nie musi świecić.

Gdyby tego było mało, nawet jeżeli jest ciemno, ale nie mamy rąk nad klawiszami, podświetlenie pozostaje wygaszone. Czujnik wyczuwa zbliżenie rąk do przycisków i dopiero wtedy zapala diody. Rewelacja.

Kolejna zaleta, to obsługa aż trzech komputerów lub mixu urządzeń w jednym. Możemy mieć komputer stacjonarny, laptop i na przykład iPada czy iPhone’a i wszystkie trzy obsługiwać tą samą klawiaturą i myszą zresztą też. Służą do tego przyciski (przycisk w przypadku myszy), które pozwalają przełączać się między urządzeniami.

 

Jeżeli ktoś pracuje na więcej niż jednym urządzeniu, to takiego komfortu jaki daje ta klawiatura, w akcesoriach Apple nie uświadczy się na pewno.

Pierwsze wrażenie: mysz Logitech MX Master 3 for Mac

Zupełnie inna od Logitech HERO G502 SE, której używamy na co dzień. Zdecydowanie wyższa i szersza, choć dobrze wyprofilowana szeroka podpórka kciuka robi świetną robotę.

Myszą wygodniej się operuje, gdyż palec nie przesuwa się częściowo po podkładce, co ma wpływ na spowolnienie ruchu.

Dobrą robotę robi nowa, magnetyczna rolka – precyzyjna i komfortowa, choć brakuje mi możliwości załączenia wyczuwalnej skokowej pracy rolki jak to ma miejsce w G502 SE. Mysz posiada także drugą rolkę z boku, jak również 4 dodatkowe klawisze, w tym jeden we wspomnianej podpórce kciuka.

 

Każdy przycisk jest programowalny za pomocą dedykowanego oprogramowania do obsługi akcesoriów MX. Co więcej, można w tej appce zarządzać pracą myszy zależnie od używanej aplikacji.

Oznacza to, że klawisze można odpowiednio zaprogramować dla Final Cut X, Offica, Garagae Band, Photoshop, Safari i wszystkich innych. Profil programowanych klawiszy będzie ładowany automatycznie wraz z uruchomieniem programu na wierzchu biurka.

Współpraca z iOS i iPadOS 

Na tym polu klawiatura MX KEYS ponownie potwierdza swoją wyższość względem tej od Apple. Oczywiście bezprzewodową klawiaturę z jabłkiem również można podłączyć do iPada czy telefonu Apple, jednak przełączanie się między urządzeniami nie jest już tak wygodne.

Tutaj wystarczy wybrać klawisz 1, 2 lub 3, w zależności od tego, który przypisaliśmy do tabletu, telefonu i komputera i już… można pisać. Działa to niezwykle sprawnie. W przypadku urządzeń z iOS, można je nawet bez problemu wybudzać czy odblokowywać kodem.

 

Na tym polu nie odstaje także mysz MX Master 3, która współpracuje z iOS od wersji 13.6, gdzie wprowadzono wsparcie dla myszy bluetooth.

Dzięki temu możemy wygodnie pracować z klawiaturą i myszą na ekranie tabletu, poruszać kursorem na ekranie iPada, zaznaczać tekst. Dosłownie wszystko, jak na ekranie komputera.

 

Podsumowując: czy warto kupić klawiaturę Logitech MX Keys oraz mysz MX Master 3 for Mac?

Mógłbym odpowiedzieć, że to pytanie retoryczne. Nie sposób znaleźć alternatywy dla tego zestawu, tym bardziej w budżecie, który trzeba będzie za niego zapłacić.

Choć nie znamy jeszcze oficjalnej polskiej ceny dla wersji for Mac, można natomiast zgadywać, że będzie ona taka sama jak dla wersji z Windows lub zbliżona. Te kosztują odpowiednio po 99 dolarów, co przełoży się na polską półkę sklepową w granicach 500 złotych. OK, w przypadku myszy nie jest to kwota niska.

Natomiast klawiatura bezprzewodowa Apple kosztuje zdecydowanie więcej, a nie oferuje nawet połowy tej funkcjonalności co klawiatura Logitech MX Keys. O ile w moim odczuciu mysz, jeżeli będzie w takiej cenie, może się okazać zbyt droga, o tyle w przypadku klawiatury jest bezkonkurencyjna.

AppleMobile.pl POLECA ten produkt

Recenzja klawiatury Logitech MX KEYS for Mac oraz myszy Logitech MX Master 3 for Mac

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.