Home Recenzje Akcesoria Recenzja: GEAR4 AirZone Series 1 – ciekawa stacja głośnikowa z AirPlay i złączem dokującym
Recenzja: GEAR4 AirZone Series 1 – ciekawa stacja głośnikowa z AirPlay i złączem dokującym

Recenzja: GEAR4 AirZone Series 1 – ciekawa stacja głośnikowa z AirPlay i złączem dokującym

0

Najtańszy AirPlay na rynku. Z takim o to komunikatem otrzymałem stację marki GEAR4 do testów. Faktycznie sprzęt można kupić za kwotę poniżej 1000 złotych. Ale czy warto?

GEAR4 to marka dobrze znana wszystkim fanboy?om nadgryzionego jabłuszka. Głównie za sprawą ciekawych case?ów i słuchawek związanych z kultową grą Angry Birds. AirZone Series 1 to pierwszy głośnik w ofercie GEAR4, który pozwala na komunikację bezprzewodową w technologii AirPlay. Pierwszy i przy tym dostępny w cenie poniżej 1000 złotych co czyni go najtańszym tego typu sprzętem pośród wszystkich konkurencyjnych sprzętów z zaadaptowanym AirPlay?em.

W zestawie znajdziemy antenę do komunikacji bezprzewodowej, antenę do odbioru radia FM, pilot zdalnego sterowania, zasilacz i skromną dokumentację. Stacja jest bardzo ładna. Metalowa maskownica o mocno zaokrąglonych bokach w kolorze srebrnym bardzo ładnie komponuje się z połyskującym pasem chroniącym przy okazji jednosegmentowy monochromatyczny ekran LCD wyświetlający podstawowe komunikaty. W centrum głośnika zamontowano 30 pinowe złącze dokujące, które delikatnie odchyla się od powierzchni głośnika. Rozwiązanie te ułatwia odłączenie dowolnego sprzętu Apple bez obawy o uszkodzenie złącza. Przyciski sterujące znajdziemy na górnej części obudowy. Klawisze są plastikowe. W centralnej części obudowy zamontowano masywne pokrętło o bardzo subtelnym miękkim działaniu z wyczuwalnym delikatnym skokiem. Służy do zmiany poziomu głośności. Całość wygląda bardzo nowocześnie i pasuje idealnie do wnętrz o takiej aranżacji.

Niestety już po kilku chwilach ze stacją, jeszcze zanim ją uruchomimy można łatwo zauważyć, że jest to produkt budżetowy, w którym jeśli tylko można było zaoszczędzić to, to uczyniono. Spasowanie elementów odbiega od tego, do czego przyzwyczajeni są fani produktów Apple. Pilot do obsługi urządzenia również pozostawia wiele do życzenia. Mały plastikowy, o bardzo nieprzyjemnym skoku przycisków nie jest szczytem artystycznego pietyzmu. Na nasze nieszczęście z racji braku odpowiedniej aplikacji na urządzenie z systemem iOS jesteśmy zmuszeni do korzystania z niego bardzo często.

Pierwsze uruchomienie należy rozpocząć od połączenia sprzętu z naszą siecią WiFi. System komunikuje się w pasmach b/g. Połączenie konfigurujemy przy użyciu pilota odczytując komunikaty na wyświetlaczu urządzenia. Największą katorgą jest wpisywanie hasła do połączenia z naszym routerem. Jeżeli mamy hasło długie to klikanie kolejnych znaków przy pomocy wcześniej wspomnianego pilota to nic przyjemnego. Po wpisaniu hasła jesteśmy proszeni o wykonanie aktualizacji stacji. Niestety po zainstalowaniu oprogramowania musimy całą procedurę łączenia z siecią bezprzewodową powtórzyć z niewygodnym wpisywaniem hasła włącznie. Pełen obaw dla świętego spokoju odłączyłem zasilanie od stacji by sprawdzić czy aby czasem procedury nie trzeba powtarzać także po każdym odłączeniu z gniazdka. Całe szczęście nie. W zasadzie po skomunikowaniu stacji z WiFi i aktualizacji oprogramowania możemy zacząć cieszyć się nowym sprzętem. A co by nie mówić jest z czego.

Dzięki AirPlay możemy bezprzewodowo odtwarzać muzykę z dowolnego urządzenia Apple z oprogramowaniem iOS. Ponadto do AirZone Series 1 możemy podpiąć komputer z zainstalowanym oprogramowaniem iTunes. I to niezależnie czy jest to komputer z systemem OS X czy zwykły PC – ważne aby były w jednej sieci. Działa to niezwykle sprawnie przez co zaczynam się oswajać z myślą, że może faktycznie 30 pinowe złącze Apple powinno odejść już na zasłużoną emeryturę, bo jest najzwyczajniej niepotrzebne. Komunikacja z komputerem i handheldami Apple to nie jedyne możliwości AirZone Series 1. Pozwala on również na słuchanie radia FM. Wystarczy podłączyć dołączoną do zestawu kablową antenę i nastawić odpowiednią częstotliwość. Dokonamy tego przy użyciu pilota lub przycisków na obudowie głośnika. Każdą ze stacji możemy następnie zapisać w pamięci – opcja dostępna jedynie z pozycji pilota. Pamięć pomieści 10 stacji. Na tylnej ścianie producent zdecydował się umieścić złącze AUX In. Złącze jest w standardzie JACK 3,5mm i umożliwia nam podłączenie zewnętrznego źródła dźwięku przewodowo.

A jak już przy dźwięku jesteśmy to może kilka słów na jego temat. Producent niechętnie chwali się zastosowanymi komponentami. Wiadomo tylko, że sprzęt wyposażono w dwa głośniki w tym jeden jest nisko-średnio tonowy oraz drugi średnio-wysoko tonowy. Z tyłu sprzętu zauważalny jest niewielki bassreflex. Cyfrowy wzmacniacz oferuje nam 6 trybów dźwiękowych dostosowanych do odpowiednich gatunków muzycznych. Niestety żaden z nich nie jest konfigurowalny.

Jak można się domyślić stacja tego typu nie jest żadnym sprzętem HiFi, który pozwoli nam łatwo i szybko rozkręcić domową imprezę na kilkanaście osób. AirZone Series 1 to bardziej stacja nadająca się do postawienia w gabinecie, biurze czy kuchni. Jest to sprzęt, który ma nam uprzyjemnić codzienne czynności przyjemnym dla ucha brzdękaniem, a nie pozwolić pochwalić przed znajomymi jakością odtwarzanych utworów. Jeżeli po zakupie przeszła nam myśl o tym ostatnim, to raczej bym nie próbował, bo może się okazać, że wyjdzie to dość żenująco. Stacja całkiem kiepsko radzi sobie z bardzo niskimi tonami. Nie są to dźwięki wstydliwe, pełne buczenia czego można by się spodziewać po plastikowej obudowie, ale też mało mają wspólnego z głębią i wyniosłością w swoim paśmie. Znacznie lepiej głośnik radzi sobie z tonami średnimi i wysokimi. Doskonale słucha się na nim utworów przepełnionych wokalem, pełnych pojedynczych melancholijnych dźwięków. Od biedy można posłuchać rockowego brzmienia. Zakazane jednak powinno być słuchanie na tym sprzęcie wszelkich utworów elektronicznych, hałsowych czy metalowych. Przy takim akompaniamencie słychać jeden wielki miszmasz.

W takim razie czy warto? GEAR4 AirZone Series 1 to pierwsza stacja głośnikowa z AirPlay w tak niskiej cenie. I chyba każdy użytkownik tego sprzętu przyzna, że jest to największa jego zaleta. Dzięki AirPlay głośnik ten pozostaje nie tylko technicznym zakończeniem naszej biblioteki muzycznej zapisanej w pamięci telefonu, a pełnoprawnym nadawcą dźwięku z wielu zakątków naszego multimedialnego środowiska w domu. Daje nam dostęp do muzyki i z komputera, i z tabletu, i laptopa, a w przyszłości z innych urządzeń komunikujących się w tej technologii, bo jak wiadomo nowy iOS6 przyniesie ze sobą możliwość komunikacji między dwoma takimi samymi urządzeniami (np. Apple TV). Cała reszta możliwości tej stacji nie wychodzi przed szereg na tle innych produktów dostępnych w tej cenie. I niestety dla firmy, trzeba przyznać, że za mniejsze pieniądze można kupić zdecydowanie lepiej grający głośnik. Będzie on jednak pozbawiony największej zalety GEAR4. Biorąc pod uwagę jego stosunkowo niską cenę, obsługę radia FM, całkiem przyjemny dla oka dizajn i nieźle brzmiące dźwięki jest to urządzenie warte zainteresowania i przede wszystkim swojej ceny.

 

Zalety

  • + AirPlay
  • + Radio FM
  • + Pilot zdalnego sterowania

 

Wady

  • – Niezadowalający dźwięk przy utworach o niskim brzmieniu
  • – Wykończenie nie na tak wysokim poziomie do jakiego przyzwyczajeni są użytkownicy sprzętu Apple
  • – Brak aplikacji do sterowania urządzeniem

 

 

 

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.