Home Artykuły Michał Makarczyk-Rodkiewicz – o tym jak zagrać w „Pitbullu” Patryka Vegi i dlaczego został fanboyem Apple
Michał Makarczyk-Rodkiewicz – o tym jak zagrać w „Pitbullu” Patryka Vegi i dlaczego został fanboyem Apple

Michał Makarczyk-Rodkiewicz – o tym jak zagrać w „Pitbullu” Patryka Vegi i dlaczego został fanboyem Apple

0

Nawet w nazwie swojej firmy mam „mak”. Od samego początku związany z ekosystemem Apple, nie tylko prywatnie, ale i w firmie. Kiedy zdecydował się na chwilę zmienić na Androida okazało się, że smartfon dość szybko się zepsuł. Wrócił do iOS i już tak pozostał. Rozmawiamy z Michałem Makarczykiem-Rodkiewiczem, założycielem i właścicielem firmy Makmedia oraz portalu Akcjonariat.pl, a dla miłośników filmowej serii „Pitbull”  – Zbyszkiem z Płońska.

– Jak to się stało, że trafiłeś do filmu „Pitbull: Nowe porządki” Patryka Vegi?

– Trochę było w tym przypadku, trochę szczęścia. Fakt, że wychowałem się z Patrykiem Vegą niemal na jednym podwórku nie miał tu znaczenia, bo to było tak dawno temu, że nawet jakbym mu powiedział jak się nazywam i skąd jestem, to by nie pamiętał. Ale jestem wielkim miłośnikiem serialu Pitbull. Wszystkich części.

Kiedy dowiedziałem się, że będzie kręcił film „Pitbull: Nowe porządki”, zdobyłem do niego numer komórki. Napisałem SMS-a, że jestem fanem jego serialu i jeśli istnieje taka możliwość, to  mogę zagrać jakąś małą rólkę, nawet stojąc gdzieś w siódmym rzędzie. Najlepiej dresa, bo dresa fizycznie bardziej przypominam, niż amanta. Na dowód wysłałem zdjęcie, ale nie ukrywam, że nie liczyłem na powodzenie.

Tymczasem reakcja Patryka Vegi bardzo mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie tylko odpisał na mojego SMS-a, ale napisał mi, że właśnie dla takich fanów tworzy filmy i powierzył mi epizod. I tak zostałem filmowym Zbyszkiem z Płońska, może Zbigniewem ?

– Zmieniasz branżę?

– Absolutnie. To była zabawa, zawodowym aktorem na pewno nie zostanę, niezawodowym zresztą też. Mogę za to powiedzieć, że Zbyszek z Płońska na co dzień tak naprawdę nie jest dresem, w dodatku jest miłośnikiem Apple.

– Skoro przy tym jesteśmy, to jakich urządzeń używasz i od kiedy?

– Specjalnie na potrzeby tej rozmowy policzyłem. Obecnie to mój dwunasty iPhone, oczywiście wliczając te, co zgubiłem albo zniszczyłem. Pozostałe urządzenia spod znaku Apple miały do mnie więcej szczęścia. Miałem łącznie 4 iPady, choć obecnie częściej używają ich moje dzieci, niż ja, do tego dochodzi iMac i Macbook. Pytałeś jeszcze od kiedy. Od samego początku. Nie ukrywam, że impulsem do zakupu pierwszego iPhone’a był szeroko rozumiany awans społeczny.

Był bardzo drogi, niekoniecznie mnie było na niego wówczas stać, ale chciałem go mieć i go miałem. Miałem takie poczucie, jakbym korzystał z urządzenia, które widziałem dotąd w serialu Star Trek. Później, w miarę jak rozwijała się moja firma i poprawiał status materialny, dylematy w stylu czy wybrać nowego iPhone’a, czy jechać na wakacje mnie mijały (śmiech). Spodobała mi się prostota i logika tego systemu operacyjnego, a także współpraca między urządzeniami spod znaku Apple.

Pewnie w innych systemach też jest podobnie, ale w Apple działa wyjątkowo sprawnie. Niedawno przeczytałem biografię Steve’a Jobsa i tym bardziej utwierdziłem się w swoim wyborze. Początkowo kupowanie każdej nowej wersji iPhone’a to była moja ciekawość, ale z czasem dzieci podrosły i zacząłem im dawać swoje starsze modele zamieniając je na nowsze. Robiłem  to często już bez dorabiania zbędnej teorii, a np. przy przedłużaniu umowy z operatorem, więc wychodziło taniej. Jest jeszcze jedna przyczyna tego, że pozostaję wiernym użytkownikiem ekosystemu Apple.

Raz przy przedłużeniu umowy zdecydowałem się na model Samsunga z Androidem, gdyż uznałem, że nowy iPhone już mnie niczym ciekawym nie zaskoczy. I bardzo tego pożałowałem, tak przyzwyczaiłem się do iOS, nie mogłem się zupełnie przestawić, choć znam osoby, które z tym nie mają problemu. Drażniły mnie aplikacje, które samodzielnie uruchamiały się i działały w tle, Android mi w ogóle nie pasował. Na koniec rzeczony Samsung w trakcie ładowania się spalił.

Machnąłem ręką na gwarancję, przeprosiłem się z iPhone’m i iOS, i tak już pozostało. Zresztą to samo dotyczy iMaca i MacBooka. W tym drugim mam zainstalowany Windows, bo muszę mieć ze względu na pracę a nie każdy musi używać Mac OS. Ale Windows też mnie drażni, bo robi z komputera śmietnik, zostają jakieś końcówki programów, które albo trzeba czyścić, albo wyczyścić ich się nie da. W przypadku Apple po odinstalowaniu programu takiego problemu nie ma.

– Jakiego modelu iPhone’a teraz używasz?

– Teraz używam X. Zresztą używałem każdego modelu za wyjątkiem 8 i 8 Plus. Poprzednim był 7 Plus, ale gdy dowiedziałem się, że na X-lecie iPhone’a ma się pojawić specjalny model, to postanowiłem już chwilę zaczekać. Zbiegło się to z końcem umowy z operatorem i skorzystałem z okazji.

– I jak wrażenia?

– Szczerze mówiąc początkowo byłem mocno zawiedziony. Smartfon jak smartfon, bez takiego efektu nowości Apple, jaka była na początku, za to cena praktycznie z sufitu. Później jednak się do niego przekonałem. Po pierwsze aparat fotograficzny. Każdy kto ma mnie wśród znajomych na Facebooku, a nie loguję się swoim imieniem i nazwiskiem wie, że wrzucam na profil bardzo dużo zdjęć i filmów z udziałem moich dzieci.

Na wspólne wycieczki przestałem zabierać kamerę, iPhone X i jego możliwości w zupełności mi wystarczą. W zasadzie nie sprawdzałem tylko, jak działa pod wodą, podobno daje radę, ale wolę nie ryzykować. Inną funkcją, która mi przypadła do gustu jest rozpoznawanie twarzy. Bardzo przydatna, w moim wypadku np. przy logowaniu się do systemu bankowości internetowej. Bank ma już o mnie tyle informacji, że moją twarz też może mieć.

Zastanawiam się jednak co dalej przełomowego Apple może pokazać, szczególnie za taką cenę. Niedawno czytałem informację, że firma produkująca podzespoły do iPhone’a X ujawniła, iż Apple zamówił ich dużo mniej, niż przy wcześniejszych modelach. Czy to koniec Apple? Nie sądzę, ale widać wyraźnie, że bez Steve’a Jobsa to już nie jest taka sama firma, już nie zaskakuje niczym świeżym.

– A co z innymi urządzeniami?

– Zastanawiam się nad nowym iPadem. Model z rysikiem wygląda fajnie, może ułatwić pracę. Tylko znowu to samo pytanie – czy naprawdę ten rysik jest wart 799 zł tylko dlatego że jest od Apple? Pozostałych na ten moment zmieniać nie muszę.

– Ilu czasu spędzasz na ekosystemie Apple służbowo, a ile prywatnie?

– Wychodzi pół na pół. O iPhonie już mówiłem, choć mam możliwość korzystania ze skrzynki mailowej, Messengera, który także służy mi do celów służbowych. Jednak do tych drugich mam MacBooka. Stąd wspomniany Windows, którego mieć muszę, muszę także mieć możliwość tworzenia i otwierania prezentacji, tu już sam iPhone nie podoła moim wymaganiom. Przy obecnych możliwościach smartfonów zupełnie odstawiłem iPady. Korzystają z nich moje dzieci, choć ostatnio trochę im zacząłem ograniczać dostęp, bo za dużo czasu spędzały grając.

– Wyobrażasz sobie powrót do Androida i Windowsa na co dzień?

– Dobry żart. Ci, co mnie bliżej znają wiedzą, że jestem hard userem Apple. Zresztą zobacz. Nawet los tak chciał, że w nazwie swojej firmy mam „mak”. (śmiech)

– Dziękuję za rozmowę

BIO

Założyciel MakMedia Group. Odpowiada za komunikację strategicznych klientów, zarówno już notowanych, jak i aspirujących do debiutu na GPW. Studiował dziennikarstwo oraz zarządzanie i marketing. W latach 1995-1997 pracował w Banku Inicjatyw Gospodarczych SA i DM BIG BG (obecny DM Millennium). Były dziennikarz m.in. Pulsu Biznesu. Ma na koncie blisko 1000 publikacji o tematyce giełdowej i gospodarczej. Od 2003 r. doradza przedsiębiorstwom w zakresie public i investor relations. W latach 2003-2004 doradca Prezesa Zarządu PKN Orlen ds. media relations. Pełnił funkcję rzecznika prasowego m.in. Wólczanki, Yawalu i Protektora. Prywatnie poszukiwacz militariów, kolekcjoner pamiątek PRL, w tym samochodów z epoki. Uprawia Krav Magę Defendo.

Foto: Kadry z filmu Pitbull: Nowe porządki

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.