Recenzja inteligentnego gniazdka sieciowego TP-LINK Smart WiFi Plug

Recenzja inteligentnego gniazdka sieciowego TP-LINK Smart WiFi Plug

Recenzja inteligentnego gniazdka sieciowego TP-LINK Smart WiFi Plug

2

Rynek inteligentnych urządzeń typu smart home przestał być już jedynie modą na nowy gadżet, a stał się elementem naszego domu realnie wpływającym na komfort, oszczędność czasu i energii elektrycznej. TP-LINK aktywnie uczestniczy w rynkowej rywalizacji urządzeń automatyki dla domu. Tym razem do testów trafiło do nas inteligentne gniazdko, które poza możliwością zdalnego zarządzania oferuje także monitor zużycia energii elektrycznej.

 

Tego typu urządzeń jak TP-LINK Smart WiFi Plug miałem w swoich rękach co niemiara. Na tle konkurencyjnych gniazdek produkt TP-LINK wyróżnia się szczególnie dwoma cechami – oferuje możliwość sterowania urządzeniem także poza domową siecią WiFi z dowolnego miejsca na świecie, w którym mamy dostęp do internetu oraz funkcją zliczania zużytej energii przez podłączone do gniazdka urządzenie.

Ponadto producent pozwolił na uzyskanie co najmniej namiastki inteligencji w domowej automatyce oddając obsługę scen, harmonogramu pracy, a także sterowanie za sprawą informacji dostarczanych przez sensory. Choć do tego wymagane jest dodatkowe urządzenie.

Trochę narzekania na początek

Rozmiarami te gniazdko nie imponuje. Tego typu urządzenie jak pokazało chociażby FIBARO na ostatnich targach IFA może być znacząco mniejsze, a przez to mniej widoczne po wsadzeniu w kontakt. Produkt TP-LINK jest na tyle duży, że po wsadzeniu go do podwójnego kontaktu, zakrywa niestety oba gniazdka.

 

To spory minus, bo ani sam Plug nie jest podwójny, ani z powodu otworu na bolec uziemienia tylko po jednej stronie, i to z mojego punktu widzenia tej nie prawidłowej, nie pozwala w żaden sposób skorzystać z dwóch gniazd kontaktu. Tyle jeżeli chodzi o narzekania.

Jakie ma plusy?

„In plus” dla tego produktu na pewno należy odnotować jakość wykonania oraz bardzo intuicyjny proces konfiguracji. Biała obudowa bardzo dobrze komponuje się z chyba najbardziej popularnym kolorem gniazdek sieciowych, czyli białym. Obłe kształty sprawiają, że urządzenie wygląda po prostu ładnie i nie tak topornie, jak chociażby gniazdka od FRITZ!’a czy TURBO EGG. Poza oczywistą możliwością sterowania gniazdkiem z poziomu aplikacji o której za chwilę, mamy możliwość odłączania prądu od podłączonego urządzenia przy użyciu podświetlonego klawisza na froncie obudowy.

Tego brakuje na przykład we wspomnianym Wall Plugu FIBARO, w którym przycisk jest niemal zlany z kształtem obudowy gniazdka i znajduje się na jego boku. To utrudnia użycie przycisku, którego nie wiemy, gdzie szukać – czy na górze, czy na dole. W przypadku produktu TP-LINK dioda podświetla przycisk, a jego użycie nie będzie stanowiło problemu, bo po prostu klawisz widać, także w nocy.

Jak skonfigurować gniazdko TP-LINK

Do sterowania gniazdkiem używamy aplikacji KASA. To ten sam program, który opisywałem przy okazji innego produktu smart home od TP-LINK’a, a mianowicie żarówek LED Bulb. Aplikacja nie posiada polskiej wersji językowej, jednak jej czysta forma w połączeniu z logicznym i intuicyjnym sposobem obsługi nie utrudni jej używania nie tylko osobom starszym, ale także tym kompletnie nie rozumiejącym języka angielskiego.

Program krok po kroku podpowiada nam jak podłączyć nowe urządzenie, co w zasadzie ogranicza się do podłączenia go do prądu, wybrania utworzonej przez nie sieci WiFi i skomunikowania go z naszą domową siecią przez wpisanie do niej hasła. Tyle.

Aplikacja KASA do obsługi Smart Home TP-LINK

Aplikacja pozwala włączać i wyłączać podłączone urządzenie do gniazdka. Oczywiście jeżeli urządzeniem jest na przykład elektronicznie sterowany ekspres do kawy, to samym gniazdkiem przygotowania kawy nie uruchomimy. Natomiast jeżeli podłączymy do gniazdka elektryczny grzejnik w pozycji ON czy na przykład wiatrak, to za pomocą tego gniazdka będziemy mogli nim zdalnie sterować. Tu mogą nam się przydać także funkcje Smart Actions, które po zakupie dedykowanego routera działającego jako urządzenie centralne Smart Home, pozwolą sterować tym gniazdkiem w oparciu o na przykład czujnik temperatury. W ten łatwy sposób możemy stworzyć prosty system ogrzewania takim grzejnikiem.

Gdy czujnik temperatury wykryje, że w pomieszczeniu jest mniej stopni niż ustawaliśmy to włączy grzejnik, a gdy pomieszczenie się nagrzeje, to wyłączy. To samo oczywiście można zrobić z lampą podłączoną do gniazdka powiązanego z czujnikiem światła. Gdy zacznie się ściemniać, gniazdko samo włączy światło. Proste.

Gniazdko można zaprogramować

Gniazdko TP-LINK pozwala także na uruchamianie i wyłączanie urządzeń w oparciu o harmonogram. Możemy zdefiniować w jakie dni i o jakich godzinach podłączane urządzenie ma być włączane i wyłączane. Z gniazdka pewnie z chęcią skorzystają hodowcy ryb w akwarium czy gadów w terrariach, gdzie odpowiednia długość i pory naświetlania są kluczowe dla zdrowia ich okazów. Dzięki zaprogramowaniu gniazdka nie trzeba będzie już pamiętać o tym, aby o odpowiedniej godzinie zapalić i zgasić im światło.

Możemy także skorzystać z timer’a, który pozwala włączyć lub wyłączyć urządzenie po wybranej ilości minut czy godzin. Jeżeli potrzebujemy na przykład, aby podłączone urządzenie działało jeszcze przez kilkanaście minut po naszym wyjściu z domu, ta funkcja do takiej operacji będzie idealna.

Czego brakuje w tym gniazdku?

Zawiedzeni będą użytkownicy handheldów Apple, którym producent oddał do dyspozycji ich agregat smart home w postaci HomeKit. Niestety, w przypadku gniazdka TP-LINK nie skorzystają oni z HomeKit. Co gorsza producent nie przewidział dla nich także funkcji widżetu, który byłby łatwo dostępny po użyciu jednego gestu na ekranie ich telefonu czy tabletu. Jedyna opcja to sterowanie z poziomu aplikacji.

Chyba, że dysponujemy w domu asystentką głosową Alexa Amazon. Z nią gniazdko TP-LINK Smart Wi-Fi Plug jest kompatybilne, a to oznacza, że nie tylko możemy nim sterować za pomocą telefonu, ale także głosową przy użyciu urządzenia Amazon.

Podsumowując

Niewątpliwie gniazdko od TP-LINK to udany i bardzo funkcjonalny produkt. Oferuje całkowicie zdalne sterowanie z poziomu aplikacji i telefonu podłączonego do internetu gdziekolwiek na świecie, a nie tylko w obrębie podpiętej do niego domowej sieci WiFi. To daje dużą swobodę w obsłudze podpiętych urządzeń, a także dzięki dwukierunkowej komunikacji trochę spokoju roztargnionym użytkownikom, którzy nieraz po wyjściu z domu zastanawiali się czy aby na pewno wyłączyli żelazko.

Gdy takie żelazko będzie podłączone do gniazdka, możemy nie tylko w telefonie je zdalnie wyłączyć, ale także sprawdzić czy rzeczywiście pozostawiliśmy je włączone za sprawą monitora poboru energii. Namiastka automatyki dzięki obsłudze urządzenia centralnego i współpracy z innymi urządzeniami smart home od TP-LINK sprawia, że jest to jedno z najbardziej funkcjonalnych gniazdek inteligentnych jakie testowałem. Teraz uwaga cena – na popularnym serwisie aukcyjnym nowe urządzenie kupimy za niewiele ponad 100 złotych. Super cena za super produkt!

Recenzja inteligentnego gniazdka sieciowego TP-LINK Smart WiFi Plug

Zalety Wady

Zalety

  • Bardzo funkcjonalne
  • Programowalne i inteligentne
  • Ładnie wykonane
  • Bardzo łatwe w instalacji i konfiguracji
  • Pozwala współpracować z innymi urządzeniami
  • Mierzy zużycie energii

Wady

  • Zajmuje cały podwójny kontakt
  • Brak wsparcia dla HomeKit
  • Brak wsparcia dla widżetów
  • Dość duże gabaryty
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.