Recenzja Xblitz Trust – kamera samochodowa z filtrem polaryzacyjnym

Recenzja Xblitz Trust – kamera samochodowa z filtrem polaryzacyjnym

Recenzja Xblitz Trust – kamera samochodowa z filtrem polaryzacyjnym

0

Model niezwykle ciekawy, ponieważ nie posiada zasilania, choć potrafi bez niego przez sporą chwilę działać. Dodatkowo oferuje świetny obraz nagrywania, gdzie dużą zasługę ma tutaj zastosowany filtr CPL nakręcony na obiektyw. Jak się spisuje wideorejestrator Xblitz Trust w codziennym użytkowaniu?

Xblitz Trust, to chyba najmniejszy rejestrator do samochodu z jakim miałem do czynienia. Te maleństwa mimo swoich niewielkich gabarytów zostało wyposażone w czytelny, choć niewielki 1.5 calowy wyświetlacz, komplet klawiszy do obsługi, a nawet port mini HDMI.

Co znajdziemy w zestawie z Xblitz Trust? 

Producent zadbał niemal o wszystko to, co będzie Ci niezbędne do używania rejestratora. Owszem, nie ma karty pamięci, którą należy dokupić osobno ani przewodu miniHDMI, który można by było wykorzystać do podłączenia kamery bezpośrednio do telewizora, ale jest solidny zasilacz z długim przewodem, pozwalającym odpowiednio ułożyć i pochować go w szczelinach kokpity samochodu.

Zasilacz wpinany jest niestety bezpośrednio w kamerę, a nie w uchwyt. Jednak w przypadku tego urządzenia nie ma to większego znaczenia, ponieważ nie zostało ono wyposażone w żaden akumulator. Zamiast tego producent zainstalował we wnętrzu superkondensator, który po odłączeniu zasilania potrafi jeszcze przez chwilę zasilić elektronikę do momentu zakończenia zapisu i przełączenia w tryb wyłączenia. Tyle teorii. Praktyka pokazuje, że jeżeli nie mamy odpowiednio szybkiej karty, a przy tym ustawiony zapis plików o maksymalnej długości 5 minut, to takie wideo potrafi się nie zapisać przed wyładowaniem kondensatora.

Wspomniałem już o uchwycie, to pociągnę temat. Uchwyt jest równie niewielki jak kamerka. Także jej przyssawka nie jest nie duża, przez co nie wzbudza zaufania. Taka przynajmniej była moja pierwsza myśl. Okazała się jednak całkowicie błędna, do tego stopnia, że aby zdjąć kamerkę do zgrania plików musiałem użyć nieco siły, by puściła szybę.

Uchwyt jest dodatkowo o tyle fajny, że pozwala na ustawienie kamery w czterech płaszczyznach, możemy wiec idealnie dopasować wysokość i kierunek obiektywu, niezależnie od tego w którym miejscy szyby ją zamontujemy.

Zestaw zawiera również krótki przewód w standardzie mini USB niezbędny do zgrania danych na komputer oraz czytnik kart pamięci microSD.

Jak to się prezentuje? 

Kamera wygląda świetnie. Jest malusieńka i bardzo lekka. Jej niewielki 1.5 calowy ekran ma dużą rozdzielczość, dzięki temu mimo niewielkiej powierzchni wyświetlacza wszystko jest bardzo czytelne. Jeżeli ktoś nie lubi wielkich „klamotów” wiszących na przedniej szyby, ta kamera spełni jego oczekiwania. Ja schowałem ją za lusterkiem wstecznym, które zakryło ja całkowicie. Dla mnie bomba.

Przy tym kamerka jest bardzo ładna. Front pokrywa ciekawa aluminiowa pokrywa. W jej centralnej części znajdziemy obiektyw o ciemnym zabarwieniu. Jednak mówiąc ściślej, owe ciemne zabarwienie wynika z tego, że na obiektyw nałożono filtr polaryzacyjny CPL, taki, jakiego używają użytkownicy dronów czy aparatów fotograficznych. Dzięki temu nagrywany obraz jest zdecydowanie lepszy, a zmiany w jasności obrazu podczas wyjeżdżania z tunelu czy lasu niemal niezauważalne.

Kiedy do tego dodamy bardzo dobry sensor Sony IMX323 oraz żwawy procesor NTK96658, wychodzi bardzo sprawnie pracująca kamera, która zapewni odpowiedni obraz rejestrowanej jazdy przy niemal każdych warunkach.

Z tyłu znajduje się wspomniany niewielki ekran oraz klawisze funkcyjne. Jedyne co mnie denerwowało to zainstalowana przy lewym górnym rogu ekranu duża i bardzo jasna niebieska dioda, która podczas rejestrowania wideo pulsuje. Jadąc w nocy dość mocno rozświetlała mi wnętrze. Zupełnie niepotrzebnie. W podstawie producent umieścił slot na kartę pamięci microSD. Oficjalnie urządzenie obsługuje karty o pojemności do 128 gigabajtów. Ja zainstalowałem dwukrotnie większą i bez problemu Xblitz Trust z nią pracował.

Z lewej strony znajdziemy port miniHDMI. Nie ma do niego przewodu i w zasadzie nie widzę sensu, aby się tu znalazł. Producent miał inne zdanie, tak więc z obowiązku odnotowuje, że jest.

Po przeciwnej stronie znajduje się port miniUSB. Tego standardu już niemal się nie stosuje w elektronice użytkowej. Już nawet microUSB powoli odchodzi do lamusa oddając miejsce uniwersalnemu USB-C. Jednak producenci kamerek wciąż z uporem instalują miniUSB. Port służy do zasilania kamery podczas pracy oraz można go wykorzystać do synchronizacji nagrań z komputerem. W chwili połączenia go z makiem zrozumiałem po co w zestawie znalazł się czytnik kart – kamerka nie jest kompatybilna z macOS. Komputer jej nie wykrywa. Po wsadzeniu karty do czytnika wszystko jest widoczne.

Rejestrowany obraz

Kamera oferuje nagrywanie wideo w rozdzielczości 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Można wybrać jeden z trzech wariantów zapisu w pętli – 1 min / 3 minuty / 5 minut. Tu, tak jak wspominałem zalecałbym zapis co minutę, ponieważ po wyłączeniu silnika, a więc bardzo często wtyku zapalniczki zasilającego kamerę, superkondensator zasili ja przez jakieś 10 sekund.

Jeżeli karta będzie wolna, a plik duży, kamera wyłączy się przed zakończeniem zapisu, a wtedy materiał zostanie utracony. Chyba nie chciałbyś utracić nagrania ze stłuczki?

Próbując ocenić nagranie, rzeczywiście trudno się przyczepić. Przy nagraniu w full HD obraz jest dobrej jakości, szczegółowość jest w porządku, jednak 30 klatek przy rejestrowaniu innych pojazdów w ruchu nie zawsze pozwoli na zarejestrowanie tablicy rejestracyjnej, którą będzie można odczytać. Dla zrozumienia o czym mówię poniżej zamieszczam cztery próbki. Dwie są z przejazdu w dzień i w nocy. Kolejne dwie z nagrywania podczas postoju.

Czego brakuje w kamerze Xblitz Trust? 

Urządzenie kosztuje w okolicach 370 złotych. Największą zaleta urządzenia są jej niewielkie rozmiary, dobry sensor Sony, który w połączeniu z obiektywem z nakręconym filtrem polaryzacyjnym pozwala zapisać dobrej jakości obraz w różnych warunkach oświetleniowych. Niestety najsłabiej w mojej ocenie kamerka radzi sobie z zapisem w nocy. Co prawda można trochę powalczyć ręcznie z ekspozycją, jednak liczyłbym jednak na nieco więcej automatyki w takim urządzeniu i bezobsługowości.

Superkondensator, to oczywiście fajnie brzmi i sprawia, że kamera będzie mogła długo służyć i nie trzeba wymieniać w niej baterii by pozwalała na prace przez kolejne lata. Jednak, gdyby się okazało, że będziemy mieli stłuczkę i będziemy chcieli wykonać foto/wideo dokumentację, to przy użyciu tej kamery się to nie uda, chyba że będziemy mieli przy sobie jakiegoś powerbanka.

Z tego też powodu wbudowana funkcja rozpoznawania ruchu i rozpoczynania nagrywania właśnie wtedy, gdy coś zmieni się w statycznym obrazie, co można by było wykorzystać choćby do pilnowania zaparkowanego auta jest tu zupełnie nie używalna, chyba że ponownie zainstalujemy jakiś duży powerbank, który będzie nam podtrzymywał zasilanie kamery na czas parkingu. Tylko jeżeli potrzebujemy takiej funkcjonalności, to nie lepiej już kupić kamerkę z wbudowanym akumulatorem? No lepiej.

Jednak o ile problemy z zasilaniem są rozwiązywalne choćby przy pomocy wspomnianej baterii zewnętrznej, to braku wbudowanego GPS, który rejestrowałby nam miejsce zdarzenia oraz naszą prędkość, nie można w żaden sposób załatwić.

Podsumowując 

Xblitz Trust bardzo mi się podoba. Ta malutka kamerka jest idealna do niewielkich wnętrz kompaktowych samochodów. Można ją sprytnie ukryć za lusterkiem i o niej zapomnieć do momentu, kiedy akurat będziemy potrzebowali użyć jakiegoś nagrania z niej. Jednak brak GPS, brak wbudowanego zasilania na rzecz kondensatora, rejestracja wyłącznie przy 30 klatkach oraz nieużyteczny tryb parkingowy bez zewnętrznego zasilania przy moich oczekiwaniach od takiego urządzenia sprawia, że model ten wypada dość blado. Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że Xblitz ma w swojej ofercie niewiele droższą, ale zdecydowanie lepszą kamerę Xblitz S8 QHD Car Dashcam, którą testowałem jakiś czasem i do której po teście Trusta powracam.

Kamerę można kupić w MediaMarkt

Recenzja Xblitz Trust – kamera samochodowa z filtrem polaryzacyjnym

Zalety Wady

Zalety

  • Kompaktowe rozmiary
  • Bogaty zestaw sprzedażowy
  • Dobry sensor Sony
  • Filtr polaryzacyjny w zestawie
  • Czytnik kart pamięci w zestawie

Wady

  • Brak wbudowanego zasilania bateryjnego
  • Brak GPS
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.