Recenzja QNAP TVS-882ST 8 zatokowego serwera za 10 tysięcy złotych. Tak, to cena bez dysków.

Recenzja QNAP TVS-882ST 8 zatokowego serwera za 10 tysięcy złotych. Tak, to cena bez dysków.

Recenzja QNAP TVS-882ST 8 zatokowego serwera za 10 tysięcy złotych. Tak, to cena bez dysków.

0

Nieczęsto dostaję sprzęt do testów, który swoim przeznaczaniem i możliwościami budzi taki respekt, że zaczynają się pojawiać w mojej głowie myśli, że mogę nie podołać sprawdzeniu tego wszystkiego, czego zainteresowany Czytelnik by ode mnie oczekiwał. W przypadku QNAP TVS-882ST, najnowszego 8 zatokowego serwera NAS kosztującego bagatel 10 tysięcy złotych w opcji bez dysków twardych, tak jednak było. Czułem, że jest to sprzęt zbyt profesjonalny, aby ktoś taki jak ja, kto co prawda z na NASami trochę wspólnego miał, ale raczej w kontekście użycia do przechowywania danych i rozrywki niż zastosowań profesjonalnych.

QNAP TVS-882ST to sprzęt przeznaczony do zastosowań profesjonalnych. Sugeruje to nie tylko cena, jakiej raczej nikt z potrzebami domowymi nie zapłaci.

Szczególnie jeżeli zależeć mu będzie tak samo bardzo na prędkości pracy, co na pojemności i zdecyduje wybrać się 2 terabajtowe dyski SSD, które kosztują ponad 2 tysiące za sztukę (co przy ośmiu wraz z NAS’em daje nam kwotę około 30 tysięcy złotych), ale także wyposażenie go we wszystkie technologiczne nowinki od 4 rdzeniowego procesora Intel Core i5 taktowanego zegarem 1.9 GHz wykonanego w 14nm procesie technologicznym, kończąc na interfejsach z najwyższej półki jak 2 porty Thunderbolt 2, USB-C, USB 3.1 i HDMI z obsługa 4K.

Sprzęt ten powstał z myślą o fotografach i edytorach wideo pracujących na nieskompresowanych plikach RAW i wideo 4K o ogromnych pojemnościach, które podczas przetwarzania wymagają także ogromnej wydajności nie tylko samego NAS’a, ale także odpowiedniej przepustowości.

Zawodowcy zresztą sprzęt bardzo docenili, co potwierdza zdobyta nagroda Videomaker’s  Best Storage na ostatnich targach CES w Las Vegas. Wracając jednak do sedna…

Co znajdziemy w zestawie sprzedażowym?

Producent tego serwera zadbał o wszystko, co będzie nam potrzebne do jego uruchomienia. Poza dokumentacja w opakowaniu pojawił się niezbędny przewód zasilający, ale także niekrótki przewód Ethernetowy oraz pilot do zdalnego sterowania, gdyż dzięki wyposażeniu urządzenia w HDMI, możemy go podpiąć bezpośrednio do telewizora i monitora zyskując efekt Smart TV z zarządzaniem z pilota, a także możliwością podpięcia klawiatury czy myszy.

Do testów producent zaopatrzył mnie dodatkowo w dwa dyski. Jeden w technologii HDD drugi SSD w rozmiarze 2.5 calowym, co jest nowością, jeżeli chodzi o tego typu urządzenia jak NAS.

Dwie technologie dyskowe zostały mi dostarczone celowo, gdyż QNAP zaoferował w swoim urządzeniu funkcję Qtier, której zadaniem jest optymalizowanie lokowania danych. W skrócie ma to polegać na tym, że częściej wykorzystywane pliki są lokowane na szybkich dyskach SSD, a te rzadziej na HDD.

Pierwsze uruchomienie 

To nie jest moje pierwsze spotkanie z NAS’em od QNAP choć nigdy nie ukrywałem, że bliższy mojemu sercu są produkty Synology. Głownie dlatego, że dla mnie NAS jest przede wszystkim miejscem składowania danych, ale także centrum multimedialnym w domu.

Synology oferuje świetne aplikacje i duże możliwości instalacji zewnętrznych programów do obsługi filmów, muzyki i zdjęć.  Jednak już przy moim wcześniejszym teście QNAP’a w budżetowej wersji TS-128 okazało się, że nowe produkty tego producenta wcale nie ustępują funkcjonalnością tym od Synology.

Pierwsze uruchomienie rozpocząłem od konfiguracji sieciowej. Spiąłem NAS dwoma przewodami ethernetowym 1Gbit z moim switchem obsługującym agregację łącza.

Niestety nie dysponuję siecią 10Gibit, a szkoda bo i taką nowy produkt QNAP oferuje. Dzięki agregacji zyskałem w teorii pasmo 1gbit dla DL i 1gbit dla UP. Chcą poznać wydajność urządzenia zdecydowałem się na wolumin RAID 0 z użyciem wspomnianej technologii Qtier.

Więcej na ten temat tutaj https://www.qnap.com/solution/qtier-auto-tiering/pl-pl/index.php

Bardzo szybko okazało się, że to jednak nie działa ta jak myślałem i RAID 1 w konfiguracji 1 dysk SSD i 1 dysk HDD, nie jest możliwy.

Z dostępnych możliwości wybrałem zatem wolumen typu Thick, który zapewnia dobrą wydajność i elastyczność, jeżeli chodzi o możliwość przydzielenia ilości miejsca z pamięci. Aktywowałem także warstwowanie przestrzeni auto-tiering.

Czas na testy wydajnościowe 

Pierwszy test zapisu i odczytu danych wykonałem po podpięciu NAS’a do zarządzalnego switcha TP-Link TP-SG2008. Prawdopodobnie ma to znaczenie, więc wspomnę tylko, że wszystkie porty w switchu są wykorzystane, w tym na tym samym przełączniku pracują dwa NAS’y w trybie agregacji łącza – testowany i mój prywatny Synology DS412+.

Wynik poniżej. Pomiar przy stresie 5GB.

Dla porównania wynik wspomnianego Synology, w którym siedzą 4 dyski 3.5 calowe WD RED (WD30EFRX).

Różnica jest widocznie zauważalna. QNAP w swojej konfiguracji podczas pracy w sieci LAN przy wykorzystaniu dwóch kart 1 Gigabitowych potrafi zaoferować niemal 100 procent większą transmisję danych.

W przypadku niewykorzystania agregacji i podłączenia QNAP’a jedynie jednym ethernetowym przewodem do naszej domowej sieci paramenty zapisu/odczytu także nie są złe.

W zasadzie mam wrażenie, że te wcześniej wspominane parametry okrzyknięte jako dobre, w zasadzie mógłby być lepsze, gdyby posiadane przeze mnie urządzenia sieciowa także były lepsze.

Niemniej jednak to co oferuje QNAP po kablu Ethernet to dobre 85 MB/s dla zapisu i 80.2 MB/s odczytu.

To jednak nie wszystko w kwestii dostępnych interfejsów 

Poza złączami ethernetowym, QNAP TVS-882ST oferuje także dwie karty 10 gigabitowe oraz dwa porty Thunderbolt 2, które potrafią pracować w trybie sieciowym i oferują transmisję do 20 gigabitów/s. Co ważne, porty są aż dwa, a to nam daje błyskawiczny dostęp do danych dla dwóch podpiętych do niego komputerów.

Tu oczywiście każdy oczekiwałby rzeczywistych testów wydajnościowych. Takie też chciałem wykonać, niestety z jakiegoś powodu posiadany przeze mnie przewód thunderboltowy podpięty do iMac’a za nic w świecie nie chciał współpracować z QNAP’em :-(.

Wybaczcie, ale testu z Thunderbolta nie będzie, podobnie jak testu z połączenia w 1 gigabitową sieć 10GBASE-T, gdyż taka infrastrukturą sieciową po prostu nie dysponuję. Tu niestety moje obawy i możliwość niepodołania możliwości w pełni przetestowania tego sprzętu tylko się potwierdziły L.

Specyfikacja

Na pokładzie tego potwora znajdziemy procesor Intel Core i5 6 generacji z zaimplementowanym szyfrowaniem sprzętowym AES-NI.

Poza wspomnianymi interfejsami komunikacyjnym do dyspozycji użytkowników oddano port USB-C i A10Gb/s a także port HDMI ze wsparciem dla rozdzielczości 4K, co stanowi idealne rozwiązanie nie tylko dla osób, które chcą pracować na materiale ultrawysokiej rozdzielczości, co gwarantują wyśrubowane transfery, ale także owy materiał oglądać na TV czy projektorze.

Korzystanie z NAS’a w tej roli ułatwi dołączony do zestawu pilot zdalnego sterowania.

NAS pracuje pod kontrolą 64 bitowego systemu QTC 4.3 opartego na linuxie. Na temat systemu nie będę się jednak rozpisywał, gdyż jego interfejs i w zasadzie jego możliwości to temat rzeka.

Podsumowując

QNAP TVS-882ST to urządzenie, które swoją ceną przy chęci wykorzystania jego możliwości pracy z szybkimi dyskami SSD może konkretnie uszczuplić nasz budżet. Nie ma co się oszukiwać, nie jest to kolejny domowy serwer dla amatorów.

Na jego zakup raczej mało kto może sobie pozwolić, a nawet jeżeli może to biorąc pod uwagę domowe zastosowania, nie jest w stanie go w pełni wykorzystać. TVS-882ST to sprzęt dedykowany profesjonalistom, dla których jego zakup będzie inwestycją, która dzięki komfortowej i szybkiej pracy będzie mogła szybko się zwrócić. Fotografowie, montażyści wideo będą jego możliwościami zachwyceni.

Recenzja QNAP TVS-882ST 8 zatokowego serwera za 10 tysięcy złotych. Tak, to cena bez dysków.

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.