Home Recenzje Recenzja: Niesamowity iPod Nano 6G już w naszych rękach
Recenzja: Niesamowity iPod Nano 6G już w naszych rękach

Recenzja: Niesamowity iPod Nano 6G już w naszych rękach

31

Najbardziej gruntowną przemianę przeszła grupa iPodów Nano. Ten niezwykle cienki i poręczny odtwarzacz z kółkiem nawigacyjnym, ma się nijak do nowej wariacji inżynierów Apple, którzy pokazali Nano o kompletnie zmienionym wyglądzie i sposobie obsługi.Ostatniego Nano testowałem jeszcze, gdy za oknem widzieliśmy śnieg. Ten odtwarzacz, jest jednym z najbardziej komfortowych urządzeń muzycznych z jakim miałem do czynienia. Na wrześniowej konferencji, którą poprzedziło wcześniej kilka plotek, zobaczyliśmy całkiem odmienioną, szósta już generację iPoda Nano.

Zanim jednak Steve oficjalnie nam go pokazał, plotki głosiły, że na prezentacji zobaczymy iPoda Shuffle, który zamiast guzików nawigacyjnych, będzie miał dotyk. Okazało się, że szufelka przyciski dostała, a w dotykowy ekran wyposażono Nano.

Nowy mikro odtwarzacz, teraz jest faktycznie wielkości Nano. Względem piątej generacji, jest o 46% mniejszy i aż o 42% lżejszy od poprzednika. Dodatkowo wyposażono go w klips, jak w modelu Shuffle.

Gadżet zapakowano w plastikową kostkę, nieco większa niż ta, w której można znaleźć Shuffle. W skład zestawu wchodzą stereofoniczne słuchawki Apple i standardowy przewód USB w standardzie 30 pinowego DOCKa.

Oczywiście nie mogło zabraknąć skróconej instrukcji obsługi w kilku językach. Wymiary odtwarzacza, to kolejno 37,5 x 40,9 x 8,7 mm, przy wadze 21,1 grama.

Odtwarzacz dostępny jest w siedmiu wersjach kolorystycznych. Całą jego przednią część zajmuje wyświetlacz o przekątnej 1,54 cala. Jest to ekran potrafiący wyświetlić obraz w rozdzielczości 240×240 pikseli, co daje 220 pikseli na cal. Dotykowy digitizer wykonany został w technologii pojemnościowej i obsługuje funkcję Multitouch.


Kolorystka jego interfejsu jest bardzo podobna do tej, którą znamy z iPhone’a lub iPod’a Touch. Nano nie działa jednak na oprogramowaniu iOS, nie pozwala więc na instalowanie aplikacji, czy korzystanie z usług oferowanych przez iTunes Store.

W jego dolnej podstawie umieszczono 30 pinowe gniazdo DOCK. Obok znalazło się gniazdo słuchawkowe w standardzie JACK 3,5 mm. Górna podstawa kryje przed nami przyciski do zmiany poziomu głośności, podobne do tych, które widzieliśmy przy telefonie iPhone 4. Po przeciwnej stronie znajduje się jeden większy guzik, który działa na zasadzie klawisza POWER. Ma za zadanie przełączać urządzenie w tryb uśpienia i uruchamiać jego funkcje dotykowe.

Na wyświetlaczu dostępne są cztery ekrany funkcyjne, na których mieszczą się 4 ikony. Ikony można dowolnie zamieniać kolejnością. Wystarczy dłużej przytrzymać palec na ekranie, by ikony zaczęły się trząść (efekt jak w iOS), po czym można ustawiać je według własnego uznania. Do dyspozycji są takie opcje jak: Listy, Odtwarzacz, Wykonawcy, Miksy Genius, Radio, Podcasty, Zdjęcia, Ustawienia, Utwory, Albumy, Gatunki, Kompozytorzy, Fitness, Zegar.

Jak widać, Nano jest bardzo funkcjonalnym urządzeniem. Trochę szkoda, że producent jednak zrezygnował z wyposażania go w kamerę wideo, tak jak to było w Nano 5G. Jednak z drugiej strony, jeżeli kamera ta ponownie potrafiłaby tylko filmować, a nie wykonywać zdjęcia, to może i dobrze, ze jej tu nie ma. Jeżeli zastanawiacie się, w jaki sposób cofnąć się do poprzedniego menu, jeżeli już do jakiegoś wejdziemy, to już tłumacze. Nano 6G nie posiada żadnego przycisku HOME, który mógłby przejąć taką funkcjonalność. Do cofnięcia się o krok wstecz, służy gest multitouch ruch palcem po ekranie – wystarczy przesunąć palcem od lewej do prawej po ekranie.

Kiedy już się wczujemy w obsługę menu odtwarzacza, zauważymy ogrom podobieństw do interfejsu iOS. Wydaje mi się, że Nano odziedziczył jakąś bardzo okrojoną wersję iPhone OS, po swoich funkcjonalniejszych braciach. Prócz funkcji typowo muzycznych, których nie mogło zabraknąć w odtwarzaczu muzycznym, w iPodzie tym znajdziemy funkcję galerii zdjęć. Pozwala ona zaimportować z naszej biblioteki iTunes, całą galerię fotografii, którą mamy na innych urządzeniach Apple. Przeglądanie zdjęć jest bardzo przyjemne, dzięki dość sporej rozdzielczości, jak na ekran o tak niewielkiej przekątnej. Ciekawy efekt daje pokaz slajdów, gdy mamy iPoda przypiętego klipsem i słuchamy muzyki.

iPod  Nano 6G, jest kolejnym mobilnym urządzeniem Apple ,wyposażonym w zaawansowane funkcje Fitness. Wbudowany w iPoda krokomierz, pozwala na zmierzenie przebytych odległości, a także prowadzenie statystyk, z których odczytamy ile spaliliśmy kalorii i ile zrobiliśmy kroków. Można to następnie przeliczyć na kilometry, czy odcinki porównywalne z maratonem.

Ostatnią interesującą funkcją jest Zegar. Po zakupie specjalnego paska, możemy zamienić nasz odtwarzacz w poręczny i bardzo modny zegarek. Niestety pasek ten nie znalazł się w zestawie. O zegarku Apple o nazwie iWatch mówi się od dłuższego czasu. W sieci pojawiły się nawet fotografie takiego urządzenia. Jak dzisiaj wiadomo, był to włśsnie iPod Nano 6G z opisywanym przez nas paskiem na rękę.

W praktyce

Nowy iPod Nano, był największym zaskoczeniem na prezentacji, która odbyła się 1 września. Tym samym, na właśnie to urządzenie czekałem najbardziej, by móc je dotknąć i poużywać. Nie zawiodłem się. Jakość wykonania urządzenia stoi na najwyższym poziomie. Szybkość działania także. Apple oferuje tego iPoda w aż 7 różnych kolorach i dwóch wariantach pamięciowych – 8 i 16 gigabajtów. Cena za ten sprzęt nie powinna nikogo dziwić – 149$ za 8GB i 179& za 16Gb. Tym samym najbardziej opłacalnym zakupem, jest wersja pojemniejsza. Nowy Nano to coś całkowicie nowego. Fajne są te wszystkie możliwości dotykowego ekranu, możliwość jego obracania, przy użyciu dwóch palców i wyświetlania okładek na niewielkim ekraniku, podczas słuchania ulubionych utwórów. O tak, aby każdy widział czego lubię słuchać.

Jakość dźwięku wydobywającego się z słuchawek podłączonych do Nano, jest bardzo przyzwoita. Po odsłuchaniu wielu utworów najpierw na Shuffle i następnie odtworzeniu ich na Nano, zauważyłem że iPod ten gra zdecydowanie głośniej, niż tańsza szufelka. W zasadzie przy tym sprzęcie nie ma się do czego przyczepić, wszystko gra i buczy jak powinno. No może do ceny, która jak na polskiej realia jest dość wysoka. Za nowego Nano z pamięcią 16 GB, musimy zapłacić w sklepie iSource.pl aż 849złotych. Odtwarzacz z pamięcią o połowę mniejsza kosztuje niewiele mniej – 699 złotych. Za te pieniądze wolałbym mimo wszystko kupić używanego iPoda Touch 2G z większą pamięcią, lub 3G w wariancie o najmniejszej pamięci.

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.