Home Recenzje Recenzja: Mamy nowego iPoda Shuffle 4G
Recenzja: Mamy nowego iPoda Shuffle 4G

Recenzja: Mamy nowego iPoda Shuffle 4G

4

Kilka dni po amerykańskiej premierze nowego iPod’a Shuffle, jedno takie urządzenie trafiło do naszej redakcji. Popularne „szufelki”, to najmniejsze i najprostrze odtwarzacze w ofercie Apple.  Ulubione urządzenie amatorów porannych biegów, doczekało się już 4 generacji.Na wrześniowym Keynote, Steve Jobs pokazał ewolucję iPod’a Shuffle. Zaczęło się od obsługi przy użyciu przycisków, minimalizacji, a zakończyło na komunikatach głosowych i urządzeniu w zasadzie pozbawionym klawiszy funkcyjnych. Czwarta generacja iPoda Shuffle jest jakby wynikiem zalet trzech poprzednich. Pozwala na obsługę przyciskami, daje nam komunikaty głosowe, a przy tym jest niewiele większy od złotówki.

Odtwarzacz dostępny jest w pięciu wersjach kolorystycznych.

W moje ręce wpadł model w uniwersalnym, srebrnym kolorze.

Zapakowane zostało w schludne, plastikowe opakowanie w kształcie niewielkiej kostki, albo pudełeczka na zaręczynowy pierścionek. Po zdjęciu przedniej pokrywki, mamy dostęp do iPoda umieszczonego na plastikowej płytce.

Wystarczy odkleić taśmę zabezpieczającą, by móc od razu używać urządzenia.

W skład zestawu razem z „szufelką” wchodzi skrócona instrukcja w kilku językach, mini przewód USB z końcówką JACK 3,5mm, który służy do transmisji danych oraz stereofoniczne słuchawki, pozbawione jakiegokolwiek przycisku.

Urządzenie jest bardzo małe. Prawdę mówiąc, osobiście będę je nosił w portfelu, przed strachem, że je zgubię. Jego wymiary to 29 x 31,6 x 8,7 mm przy wadze zaledwie 12,5 grama.

Przedni panel iPoda wyglądem jest bardzo zbliżony do modelu drugiej generacji. Mamy tutaj rozpoznawane na całym świecie kółeczko z przyciskami funkcyjnymi, pozwalającymi na zmianę poziomu głośności oraz zmianę odtwarzanego utworu. W centrum obręczy znalazło się miejsce na przycisk Play/Pause.

Na górnej podstawie znajdziemy gniazdo w standardzie JACK 3,5mm, które prócz wtyczki dla słuchawek, działa także jako konektor do synchronizacji danych. Obok niego znajduje się bardzo mały otworek, w którym kryje się dioda sygnalizująca stan naładowania baterii. Jeżeli jej poziom nie jest niższy niż 50%, to świeci w kolorze zielonym. Poniżej tego progu, świeci na pomarańczowo, a ostatecznie na czerwono.

Obok diody znajdziemy przycisk VoiceOver, któy wywołuje na przykład lektora, który powie nam jakiej piosenki aktualnie słuchamy. Ostatni przycisk, znajdujący się po prawej stronie górnej podstawy, to suwak pozwalający na wyłączenie, bądź uruchomienie urządzenia, a także umożliwia ustawienie sposobu odtwarzania utworu w trybie mieszanym, bądź po kolei według listy.

Szufelka nie posiada przycisków w żadnym innym miejscu. By podczas słuchania, nie plątała nam się po kieszeniach, producent tak samo jak w przypadku dwóch poprzednich edycji, zamontował sprężynowy chwytak, dzięki któremu przyczepimy odtwarzacz do ubrania.

Na klipsie widać ładne logo producenta. Sam klips bardzo łatwo się rozchyla po lekkim naciśnięciu.

By móc zsynchronizować własną bibliotekę muzyczną z pamięcią iPod’a, należy zaktualizować oprogramowanie iTunes. Urządzenie wymaga co najmniej wersji 10.

Producent przewidział iPoda Shuffle jedynie w 2 gigabajtowym wariancie pamięciowym.

Wbudowana w odtwarzacz bateria, pozwala na słuchanie ulubionej muzyki przez nawet 15 godzin bez przerwy, po jednym pełnym naładowaniu akumulatora. Urządzenie ładowane jest przez port USB komputera. By bateria była naładowana w 80%, trzeba podłączyć odtwarzacz do komputera na minimum 2 godziny.

By akumulator naładował się w 100%, należy go zostawić podłączonego na przynajmniej 240 minut. Urządzenie wyposażono w baterię litowo jonową, która nie posiada pamięci. Można go więc bez większego problemu doładowywać, bez utraty właściwości akumulatora.

W praktyce

Wierzyć się nie chce, co to małe urządzonko potrafi. Wystarczy jedno dobre nagranie, poziom głośności na max, by na ciele poczuć dreszcze. Dźwięk wydawany przez firmowe słuchawki Apple, które notabene nie są żadnym technologicznym wyczynem, gwarantują bardzo dobre doznania muzyczne, zadowalające każde amatorskie ucho. Nie jestem audiofilem i nie potrafię spojrzeć na jakość wydawanych dźwięków z tej strony. Gwarantuję jedno – jak na utwory poddane wysokiej kompresji, dźwięki przeszywające moją głowę przez kanały uszne wystarczą, by chcieć wydać niewiele ponad 200 złotych na to urządzenie.

Czy jest się do czego przyczepić w jego przypadku? Może trochę do mocy. Mając ustawiony maksymalny poziom głośności, jestem w stanie wytrzymać bez większego dyskomfortu kilka kolejnych utworów odgrywanych przez ten odtwarzacz. To dobrze i źle. Dzięki temu, że dobroduszny Jobs nie dał nam mocniejszej końcówki mocy, może choć trochę uda się uratować słuch młodych nastolatków. Duża pochwała należy się za system VoiceOver. Podczas odtwarzania muzyki, wystarczy wcisnąć przycisk na górnej podstawie odtwarzacza, by odgrywany utwór nieco ucichł, a w jego miejsce pojawił się głos lektora odczytujący nazwę wykonawcy i tytuł utworu. Po jego odczytaniu, na szczęście dźwięk utworu pojawia się w naszych uszach stopniowo, a nie przez wielkie tąpnięcie wywołujące chwilowe ogłoszenie i zawroty głowy. Nie udało mi się jeszcze wyczerpać jego baterii, jednak według producenta pozwala ona na nawet 14 godzin słuchania muzyki bez przerwy. Ogólna ocena iPoda Shuffle czwartej generacji, jest bardzo dobra. Świetny sprzęt za przyzwoitą kasę.

AppleMobile.pl poleca iPoda Shuffle 4G

Urządzenie dostępne jest w sklepie iSource.pl w cenie 228 złotych brutto

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.