Recenzja Mophie charge stream global travel kit – Zestaw indukcyjny dla podróżnika
Recenzja Mophie charge stream global travel kit – Zestaw indukcyjny dla podróżnika

Recenzja Mophie charge stream global travel kit – Zestaw indukcyjny dla podróżnika

0

Ludzie lubią komplikować sobie życie. Stąd też w jednych krajach jeździ się z kierownica po lewej stronie, a w innych po drugiej. Różnice dotykają też spraw codziennych, jak choćby urządzeń elektronicznych. Niestety nasze bolcowe wtyczki nie są standardem w każdym kraju. Stąd taki produkt jak Mophie charge stream global travel kit – ładowarka indukcyjna, która pozwala na podłączenie do prądu do gniazdka każdego typu, na całym świecie.

Europa z pominięciem Wielkiej Brytanii korzysta z dwóch bolców jak te u nas. (OK, u sąsiadów Niemców są jeszcze takie blaszki, ale one w zasadzie nie utrudniają skorzystania z urządzeń wyprodukowanych u nas). Ameryka, jej okolice oraz Chiny korzystają z cienkich blaszkowych bolców. Australia dodatkowo oba bolce wykręciła górną ich częścią do siebie.

Niezależnie od tego w jakiej części globu się znajdujesz z tym zestawem podróżnika naładujesz swój telefon indukcyjne gdziekolwiek jesteś. Dodatkowo w zestawie znalazło się miejsce dla ładowarki indukcyjnej. Ale po kolei.

Co w zestawie sprzedażowym Mophie charge stream global travel kit?

Ten jest bardzo bogaty. Wystarczy zauważyć, że producent zamknął elementy zestawu w jakże praktycznej i wygodnej saszetce, która przypominam podróżną kosmetyczkę.

Wewnątrz każda części zestawu posiada własną przegródkę – „ordnung muss sein” chciało by się powiedzieć.

W przegródkach znajdziemy: ładowarkę do zapalniczki samochodowej, zasilacz do gniazdka sieciowego w standardzie US, adaptery dla gniazdek UK, china, Australia i Europa, przewód microUSB oraz charge stream pad mini.

Ten ostatni to płytka ładującą w technologii indukcyjnej Qi. Recenzję tej ładowarki pisaliśmy zresztą nie tak dawno temu.

Recenzja mophie® charge stream pad mini, tańszej, mniejszej i.. wolniejszej ładowarki indukcyjnej od mophie®

Naładuj telefon gdziekolwiek jesteś 

Ładowanie indukcyjne to zdecydowanie najłatwiejszy sposób na skorzystanie z ładowarki do telefonu. Nie wymaga od na zbytniej uwagi, gmerania kablem. Sama technologia ogranicza nam także elementy zużywające się z telefonie, jak chociażby gniazdo Lightening, które tak często u nas wymieniacie. Dlatego też ładowarki indukcyjne to przyszłość, a premiera telefonu pozbawionego tradycyjnego ładowania kablem to w zasadzie przepowiedź tego, co stanie się „jutro”. To po prostu musi się stać.

Dzięki ładowarce podróżnej od Mophie możecie cieszyć się swoją ulubioną bezpieczną ładowarką Qi wszędzie tam, gdzie akurat się wybieracie – czy to na wakacje czy w sprawach zawodowych.

Dzięki wygodnej saszetce i kompletowi akcesoriów, zestaw łatwo spakujecie do swojej walizki, a system typu klik-klik w szybki i bezproblemowy sposób umożliwi wymianę adaptera gniazdka elektrycznego, a obowiązujący w naszym miejscu docelowym.

Bardzo miło, że producent ładowarki przeznaczonej do użytku stacjonarnego pomyślał, że może nam się przydać także ładowarka do samochodu.

W końcu nie musiał. Mógł ja sprzedawać osobno. Tu kupując jeden zestaw zabezpieczamy nasze potrzeby ładowania smartfona kompleksowo.

Pozostaje kwestia ceny. Zestaw kosztuje 49.5 euro. Niestety nie udało się znaleźć go w naszym polskim Allegro, więc póki co pozostaje czekać aż do oferty wprowadzi go ALSTOR, oficjalny polski dystrybutor Mophie w Polsce lub kupić w jednym z zagranicznych europejskich portali.

Ja tylko dodam od siebie, że warto, choć sama ładowarka niestety nie należy do najszybszych. Oferuje 5W mocy.

Oceń post
ZaletyWady

Zalety

  • Bardzo bogaty zestaw sprzedażowy
  • Wszystkie możliwe wtyki ładowania stosowane na świecie
  • Ładowarka samochodowa w zestawie
  • Ładowarka indukcyjna w zestawie
  • Solidnie wykonanie akcesoria
  • Praktyczne etui do przechowywania i przewożenia zestawu

Wady

  • Ładowarka indukcyjna 5W
Michał Gruszka Jestem twórcą i założycielem APPLEMOBILE. Byłem dziennikarzem technologicznym i redaktorem w czasach, gdy prasa była głównym źródłem informacji. Dziś, oddany pasji pisania, tworzę głównie dla własnej przyjemności. Krytyczny fan Apple.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *