Recenzja Logitech MX ANYWHERE 3 for Mac – ta myszka umie magiczne rzeczy!!!!!!

Recenzja Logitech MX ANYWHERE 3 for Mac – ta myszka umie magiczne rzeczy!!!!!!

Recenzja Logitech MX ANYWHERE 3 for Mac – ta myszka umie magiczne rzeczy!!!!!!

0

Ktoś powie, myszka jakich wiele. Bezprzewodowa z dobrym wbudowanym akumulatorem i klawiszami funkcyjnymi. Brednie! Ta myszka jest niesamowita i potrafi magiczne rzeczy!

Mysz komputerowa to wynalazek dla mnie przełomowy. I choć w mobilnej pracy co raz częściej korzystamy z naszpikowanych technologią gładzików, to mimo wszystko synonimem wygodnej pracy przy komputerze pozostaje właśnie myszka. Jednak myszki, które mamy dziś dostępne, a te choćby sprzed dekady to tak, jakby porównywać wóz z węglem do rakiety kosmicznej. Taką rakieta jest właśnie bardzo mobilna mysz Logitecha z serii MX ANYWHERE 3 for Mac. Ten dopisek for Mac niech was jednak nie zwiedzie, nie jest ona kompatybilna tylko z macOS. Ba! Ona potrafi choćby takie magiczne rzeczy, jak przełączanie między komputerami prostym przesunięciem do krawędzi i to pomiędzy Windowsem, a macOS! Wystarczy, że postawisz komputer z Windowsem na przykład z lewej obok komputera z macOS stojącego z prawej i przesuniesz kursor z peceta do prawej w stronę Mac’a, aby kursor pojawił się na ekranie komputera Apple i z powrotem. To jest Magic Mouse, a nie ten kawałek paskudztwa od giganta z Cupertino.

Co w zestawie? 

Producent zadbał o wszystko, co niezbędne do skorzystania ze wskaźnika. Bateria jest wbudowana i wielokrotnego użytku. Nie trzeba więc martwić się o paluszki i moment, w których zabraknie w nich prądu. Jest przewód USB typu C. Port do naładowania myszy znajduje się na jej froncie. Jak zapewnia producent, urządzenie jest w stanie pracować do 70 dni bez konieczności ładowania. O tym, że naładowanie baterii zbliża się ku końcowi, dowiemy się z powiadomienia w naszym systemie – dlatego warto je włączyć.

Pierwsze uruchomienie 

Na spodzie myszy znajdziemy przycisk do przełączania się pomiędzy urządzeniami. Można w ten sposób szybko przepiąć się pomiędzy trzema urządzeniami.

Może to być komputer, laptop, a nawet iPad, ponieważ MX ANYWHERE 3 for Mac jest również kompatybilna z tabletem Apple.

W zasadzie wystarczy wybrać jedną z trzech diod LED informująca o numerze urządzenia, które ma być sparowane, a następnie wybrać w ustawieniach komputera czy tabletu mysz, którą chcemy podłączyć. Urządzenie zostanie przypisane do cyfry z podświetloną diodą.

Jednak jeżeli chcemy skorzystać z bogatych funkcji dodatkowych myszy, koniecznym jest zainstalowanie oprogramowania Logi Option, które pozwala na dostosowanie ustawień myszy pod nasze preferencje, uruchomienie funkcji Flow, o które wspomniałem na początku, pozwalającej przełączać się między komputerami dojeżdżając do krawędzi ekranu kursorem czy skonfigurować sobie profile klawiszy dodatkowych dla poszczególnych aplikacji. Oprogramowanie znajdziemy na stronie MXsetup.logi.com

Pierwsze wrażenia 

Na co dzień korzystam z Logitecha G502 SE z serii HERO – przewodowej myszy gamingowej, która już dość dawno zastąpiła moją wysłużoną G500s. Wskaźniki Logitecha towarzyszą mi od niemal początku mojej życiowej przygody z komputerami. Miło jest wiec patrzeć, jak kolejne jej wskaźniki są doskonalone, a kierunek, który obiera producent właściwy. Logitech MX ANYWHERE 3 for Mac to jednak całkowicie inna mysz, niż ta, której używam.

Sporo mniejsza, bardziej obła i przeznaczona do korzystania w ruchu. Idealna do zabrania w torbie wraz z tabletem czy laptopem, szybkiej pracy przy kawiarnianym stoliku lub na kolanach w pociągu. Gdy tylko wrócimy z nią do domu czy biura, wystarczy postawić laptop przy desktopie i przeciągnąć przy jej pomocy pliki nad którymi pracowaliśmy w drodze, aby już bardziej komfortowo dokończyć pracę.

Wykonana została z solidnego tworzywa sztucznego z taki szarawym odcieniem bieli. Boki obudowy, gdzie przytrzymujemy wskaźnik kciukiem oraz palcami „nieklikającymi” jest dodatkowo gumowany dla zagwarantowania pewności chwytu.

Pod kciukiem mamy dwa przyciski funkcyjne. W aplikacji Logitech Option możemy dokładnie skonfigurować jakie funkcje mają realizować w zależności od uruchomionej aplikacji. W Safari możemy przełączać strony do przodu i do tyłu. W Photoshopie możemy przełączać narzędzia. Możliwych do spersonalizowania aplikacji jest całe mnóstwo.

Świetną robotę robi innowacyjne kółko przewijania. Elektromagnetyczne, wykonane z aluminium z wyraźnymi, a przez to odczuwalnymi pod palcem nacięciami pozwala bardzo precyzyjnie dokonywać wszelkich działań związanych z przesuwaniem. Ta precyzja jest możliwa za sprawą opracowanej przez Logitech technologii nazwanej MagSpeed.

To ona pozwala zatrzymać przewijanie dosłownie na pikselu, na którym chcesz je zatrzymać. Przycisk przed nim zarządza efektem pracy kółkiem. Może tak „chrobotać” pod palcem, dając poczucie fizyczności w efekcie przewijania bądź po kolejnym jego naciśnięciu, wyłącza ten efekt i kółko kręci się gładko.

Cztery ślizgacze rozmieszczone na każdym narożniku podstawy dba o to, aby przesuwanie myszy po powierzchni, także tej niebędącej podkładką, a zwykłym blatem stołu było komfortowe i nie sprawiało dyskomfortu.

Jak działa podczas pracy? 

Największa trudność? Przestawić się z dużo większej myszy na mniejszego MX ANYWHERE 3. Wypracowywana latami pamięć mięśniowa nie ułatwia przejścia z jednej myszy na druga, nawet, gdy są zbliżonej wielkości, a co dopiero, gdy przeskakujemy na sporo mniejszą. To było wyzwanie i trzeba uczciwe przyznać, że wymagało kilku godzin klikania, nim zacząłem traktować „trójkę” jak przedłużenie ręki sterującej wskaźnikiem, a nie urządzenie, którym poruszam.

Dźwięk klikania jest sporo głośniejszy, niż w G502 SE i to początkowo może zwracać Twoją uwagę. Bardzo szybko jednak przestałem o tym myśleć. Kółko przewijania to jest istny majstersztyk. Ta precyzja z jaką poruszamy przewijaniem jest nie do powtórzenia.

Dużym zaskoczeniem było to, że choć mysz jest bezprzewodowa i ma wbudowany akumulator, to jest naprawdę lekka. Jej masa nie przekracza 100 gramów.

Laserowy czujnik o czułości 4000 dpi sprawdza się bardzo dobrze podczas pracy. Oczywiście nie jest to mysz dla profesjonalnych graczy. Ci niedzielni nie będą jednak narzekać. Producent reklamuje tego gryzonia jako potrafiący pracować na każdej powierzchni. Prawdą jest, że na każdym blacie daje radę bez podkładki. Kiedy jednak na łóżku chciałem użyć ekranu telefonu iPhone 12 Pro Max, aby na nim poruszać myszą, to niestety wskaźnik mocno się gubi. Nie mam żadnego szklanego stołu, ale mam wrażenie, że praca na szkle, to może być pięta achillesowa tego urządzenia.

Prawdziwym szokiem było dla mnie odkrycie funkcji Flow. Aktywujemy ją w aplikacji Logitech Option. Pozwala ona na korzystanie z jednej myszy na dwóch różnych komputerach, także tych z różnymi systemami operacyjnymi!

Wystarczy zainstalować aplikację Option na jednym i drugim komputerze, wskazać, który komputer jest po lewej, a który po prawej, a następnie po prostu poruszyć myszą po ekranie w stronę drugiego komputera, aby po przejechaniu krawędzi ekranu znaleźć się na drugim ekranie.

Oczywiście podczas ostatniej prezentacji WWDC pokazano podobną funkcję w zapowiedzianym i dziś już testowanym w wersji beta systemie macOS Monterey. Jednak tam przełączanie się pomiędzy urządzeniami dostępne jest w obrębie urządzeń Apple. Funkcja Flow od Logitech działa także jeżeli jeden z komputerów to Mac, a drugi z Windows. Co więcej, działa nie tylko przenoszenie kursora między systemami/komputerami. Można także kliknąć w Windowsie jakiś plik, nacisnąć kopiuj, przesunąć kursor na Mac’a i kliknąć wklej, a pliki znajdą się na drugim komputerze. Magia.

Chcecie więcej? Jeżeli będziemy mieli klawiaturę zgodną z funkcją Flow, to oczywiście klawiatura będzie pozwalała na wprowadzanie tekstu na ekranie komputera, na którym znajduje się kursor i automatycznie będzie przełączana po jego przesunięciu na drugi komputer. Niestety nie można przesuwać okien otwartych programów ;-).  Kiedyś do tego typu działań konieczne było zewnętrzne urządzenie jak KVM. Dziś wystarczy po prostu dobra mysz.

Praca na iPadzie 

Topowy model iPada potrafi dziś zawstydzić wydajnością wiele flagowych laptopów. Nic wiec dziwnego, że wielu profesjonalistów porzuciło typowe komputery przenośne na rzecz iPada – poręcznego, wydajnego i niezwykle wydajnego urządzenia przenośnego. Jednak każdy, kto choć raz próbował zrobić coś więcej na iPadzie przyzna, że owszem obsługa dotykowa jest fajna, ale wciąż wiele rzeczy dużo sprawniej można wykonać dzięki pomocy kursora myszy. I tak właśnie obsługa myszy trafiła do iPada wraz z iPadOS 13.4, a Logitech MX ANYWHERE 3 jest myszą w pełni kompatybilną z iPadem.

Prywatnie iPad to dla mnie jedynie ekran do oglądania filmów i robienia zakupów, więc nie będę się wypowiadał na temat przydatności w pracy. Jednak możliwości klikania na iPadzie w połączeniu z podpięta klawiaturą, jak chociażby niedawno testowana przeze mnie klawiatura Logitech Keys-to-go, to wreszcie faktyczna alternatywa dla tradycyjnego laptopa.

Podsumowując 

Genialny produkt! Oczywiście nie można zapomnieć o oprogramowaniu, który oferuje dla niego te wszystkie fantastyczne funkcje z Flow na czele. Bardzo dobre wykonanie, niezwykle wydajny akumulator. Czego można chcieć więcej od myszy? Drobnym mankamentem może być cena. Sugerowana to aż 399 PLN. Owszem, można w sieci znaleźć oferty sporo niższe, jednak żadnej poniżej 330 złotych. Czy warto tyle zapłacić?

To zależy od wymagań użytkownika. Za funkcję Flow, jeżeli spowoduje ona wzrost naszej wydajności i komfortu, zdecydowanie tak. Jeżeli szukamy po prostu małej i niedrogiej myszy, to zapewne na tym polu Logitech MX ANYWHERE 3 będzie miało gigantyczną konkurencję.

AppleMobile.pl POLECA ten produkt

Recenzja Logitech MX ANYWHERE 3 for Mac – ta myszka umie magiczne rzeczy!!!!!!

Zalety Wady

Zalety

  • Funkcja Flow do przełączania między komputerami i systemami
  • Długi czas pracy na baterii
  • Wysoka jakość wykonania
  • Wbudowany akumulator
  • Możliwość personalizacji pod wybrane aplikacje

Wady

  • Cena
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *