Recenzja Fitbit Sense – najbardziej zaawansowany medycznie zegarek na świecie!

Recenzja Fitbit Sense – najbardziej zaawansowany medycznie zegarek na świecie!

Recenzja Fitbit Sense – najbardziej zaawansowany medycznie zegarek na świecie!

0

Fitbit to marka, która jest szczególnie bliska memu sercu, nie tylko przez fakt, że miałem okazję i przyjemność testować ich praktycznie wszystkie opaski i zegarki, ale również ze względu, iż tworzą oni naprawdę genialne urządzenia.

Wiem również, że wielu z Was nie zna pewnie Fitbit’a, ponieważ z niewiadomych mi przyczyn marka nie promuje się zbyt mocno na naszym rodzimym rynku. Jeśli jednak macie świadomość i pojęcie na temat gadżetów i technologii, to zapewne marka Firbit nie jest Ci obca, a jeśli umknęło to Waszemu oku to nic straconego – dziś będziecie mieli okazję to nadrobić!

Śmiem również rzec, że to najlepszy możliwy czas, dla samej firmy, ponieważ wypuścili oni zegarek, który nie pozostawia tak zwanych jeńców. Zegarek, któremu można przypisać miano „najbardziej zaawansowanego medycznie zegarka na świecie”. Fitbit Sense – bo o nim tu mowa, jest w moim posiadaniu od dłuższego czasu, także czas na zrecenzowanie nie tylko samego produktu, ale i czasu z nim spędzonego. Zapraszam więc do lektury, w której przekonacie się, że warto wziąć pod uwagę najnowszy produkt ze stajni niebieskich!

Zawartość zestawu sprzedażowego, czyli „co w pudełku”?

Firma Fitbit jest na rynku od wielu lat. Przez wielu, jak i mnie, jest uważana jako króla gatunku sportowych opasek i zegarków. Tym samym producent wyrobił sobie swój wizerunek, dzięki czemu nie da się pomylić Fitbit’a z jakąkolwiek inną firmą. Jest to widoczne oczywiście także w temacie opakowań, które mają swój charakterystyczny styl, którego nie można pomylić z niczym innym.

Prostokątne opakowanie skrywa w sobie, oczywiście poza samym zegarkiem Fitbit Sense, dodatkowy pasek, w większym rozmiarze, oraz ładowarkę plus odrobinę papierologii. Od razu zatrzymam się przy nowej formie ładowania. To jedna z rzeczy, która jest już tradycją, że przy każdym nowym zegarku, bądź opasce zmienia się ładowarka. To trochę niewygodne, gdyż do każdego urządzenia musimy mieć indywidualną ładowarkę.

Szkoda również, że Fitbit Sense nie wspiera indukcyjnego ładowania, jednak sama forma, w jakiej została przygotowana ładowarka zasługuje na pochwałę i zapytanie „nie dało się wcześnie tak zrobić?”. Nowa magnetyczna ładowarka łączy się z opaską przy pomocy czterech pinów, jednak do naszej roli należy jedynie położenie Sens’a na ładowarce, która automatycznie wepnie się odpowiednio dzięki magnesom – wygodne i intuicyjne.

W zestawie otrzymujemy dwa paski, które wykonane zostały z czegoś w rodzaju gumy/sylikonu. Generalnie są one bardzo wygodne i jeśli mieliście przyjemność korzystać z Fitbit Versa 2 to poczujecie się jak w domu. Pasek jest wygodny i co najważniejsze – nie odparza. Oczywiście paski można w łatwy sposób wymieniać i dostosowywać w ten sposób wygląd zegarka do konkretnych, indywidualnych potrzeb.

Designe – dla mnie bomba!

Kwestia wykonania jest zawsze ceniona u mnie bardzo wysoko. W końcu taki sprzęt kupujemy na dłuższy okres czasu i chcemy, aby wyglądał on po prostu dobrze i elegancko. Minimalizm płynący z Fitbita Sense, jest tym, co lubię. Odkąd użytkuje go od ponad kilku tygodni, spotkałem się już z kilkudziesięcioma zapytaniami: „jaki to zegarek, bo fajnie wygląda” – także, jest coś na rzeczy.

Kwestia wizualna, jest więc w tym przypadku, jak najbardziej na wysokim poziomie. Wiele osób stwierdziło też, że sprzęt przypomina Apple Watch’a, jednak w zestawieniu ich obok siebie, obydwa zegarki mają całkowicie inną bryłę, w której Fitbit Sense jest po prostu kwadratem.

Jakość wykonania zegarka Fitbit Sense

Fitbit Sesne został wykonany wzorowo. Szkło Gorilla Glass na froncie, które jest zaoblone z każdej strony i przekształca się w stalową ramkę, jest jedynym słowem „obłędne”. Zegarek w dużej mierze wykonany jest z aluminium, jednak ramka, która służy do przeprowadzania pomiaru EKG, jest moim zdaniem wykonana ze stali, lub innego metalopodobnego materiału, który w dotyku przypomina stal chirurgiczną znaną z flagowych iPhone’ów.

W przeciwieństwie do innych zegarków od Fitbita, w tegorocznym flagowym modelu, nie znajdziemy żadnego fizycznego klawisza. Firma zrezygnowała z nich na rzecz płytki naciskowej, która w haptyczny sposób reaguje na wciśnięcie jej palcem. Jest to sprawa dyskusyjna, ponieważ trzeba się do niej przyzwyczaić, jednak po oswojeniu się, że musimy wciskać guzik, którego tak naprawdę nie ma, całość okazuje się naprawdę wygodna.

Na spodzie zegarka znalazły się oczywiście wszystkie czujniki. Metalowa rama posiada zatopione w sobie elementy, które wykonują pomiar tętna i mierzą temperaturę naszej skóry.

Ekran i kwestie „dotykowe”

Fitbit Sense posiada zaimplementowany w sobie ekran dotykowy o przekątnej 1,58″ i rozdzielczości 336 x 336 pikseli, który wykonany został w technologii OLED. Ekran jest bardzo wysokiej jakości, przede wszystkim ze względu na czytelność, odwzorowanie kolorów i bardzo wysoką jasność maksymalną, dzięki czemu nawet ostre słońce nie robi wrażenia na tym OLEDowym panelu.

Ubolewam jednak na tym, że ekran nie jest ciutkę większy, ponieważ miejsce, gdzie ekran mógłby zostać rozciągnięty, zajęte jest przez czarne ramki wokoło, co odrobinę psuje odbiór nowoczesności zegarka Fitbit Sense.

Obsługa dotykowa od zawsze w zegarkach Fitbita była na bardzo dobrym poziomie. Fitbitowy system od samego początku istnienia nastawiony był na prostą i intuicyjna obsługę gestami. Jeśli mieliście do czynienia z poprzednikami, jak Fitbit Versa 2, tak poczujecie się tutaj jak w domu – jest to ten sam system, tylko z dołożonymi funkcjami.

Trzeba jednak otwarcie sobie powiedzieć, że Fitbit Sense to nadal przerośnięta opaska sportowa, gdyż nie uświadczymy tutaj tak demonicznej prędkości działania, jakbyśmy tego pierwotnie oczekiwali. Oczywiście jest to podyktowane wieloma aspektami, jak chociażby dłuższym czase pracy na jednym ładowaniu. Ja osobiście z prędkości działania recenzowanego modelu byłem zadowolony, zdarzały się owszem jakieś klatkowania animacji, jednak jeśli dzięki temu zegarek działa na baterii 6 dni, to ja jestem w stanie to przeboleć.

Tak, jak wspomniałem wyżej obsługa systemu nadal opiera się na intuicyjnych gestach. Z ekranu startowego, gdzie ustawioną mamy naszą tarczę wystarczy, że przeciągniemy ekran od lewej lub prawej strony, aby dostać się do konkretnej, przypisanej opcji. Tak samo, jeśli przeciągniemy ekran od góry, bądź dołu ujrzymy konkretnie przypisane funkcje. Poprzez „przypisane”, mam na myśli od początku podyktowane przez Fitbit’a, których nie możemy zmienić.

Funkcje sportowe

Zegarki Fitbita od zawsze żyją tematem sportu i aktywności fizycznych i robią to moim zdaniem najlepiej w branży. Do wyboru mamy kilkanaście form ćwiczeń do wyboru, a już nawet najprostsza forma aktywności, jak „spacer” sprawia, że mamy ochotę na więcej i więcej. Zegarek jest wyposażony w moduł GPS, dlatego po skończonej aktywności możemy podejrzeć w aplikacji trasę, jaką pokonaliśmy.

Co więcej Fitbit Sense jest wyposażony w funkcję „strefy tętna”, która informuje nas w bardzo szczegółowy sposób, w jakich momentach „działania” był nasz organizm, oraz jakie było nasze tempo w konkretnych momentach. Taka analiza daje niezłego kopa, żeby wykonywać tych aktywności więcej i więcej. Nie zabrakło także standardowych informacji, jak przebyty dystans, spalone kalorie i nasze tempo.

Funkcję medyczne – pomiar EKG

Zacznijmy wstępem, czym tak właściwie jest „Pomiar EKG”? To bezinwazyjne badanie, które jest wykonywane w celu wychwycenia zaburzeń pracy serca. Takie badanie jest w stanie wykryć przykładowo migotanie przedsionków. Początkowo takie badania były wykonywane u specjalistów medycyny. Dziś natomiast takiego specjalista możemy mieć zawsze przy sobie, który dzień w dzień będzie badać nasze serducho, czy wszystko z nim w porządku. Jest to cholernie intrygujące, że technologia idzie tak szybko na przód, że jesteśmy w stanie zbadać nasze serce wyłącznie zegarkiem znajdującym się na naszym nadgarstku.

Badanie w Fitbicie Sense wykonujemy poprzez przyłożenie dwóch palców do stalowej ramki. Po upływie 30 sekund mamy wynik, w którym dowiadujemy się, czy urządzenie wykryło jakieś niedoskonałości i zmiany w biciu naszego serca. Analizę takiego badania i sam wynik możemy pobrać w formie pliku pdf i podesłać go przykładowo do naszego lekarza w celu większej analizy.

Funkcje medyczne – pomiar EDA

Tak jak wspomniałem na samym wstępie, tak przypomnę jeszcze raz – „Fitbit Sense to najbardziej zaawansowany medycznie zegarek na świecie”. Dlaczego? Oprócz badania EKG, Fitbit Sense jest pierwszym na świecie urządzeniem ubieralnym, które wykonuje pomiar EDA, czyli wyposażone jest w czujnik aktywności elektrodermalnej.

Pomiar EDA na nadgarstku pomaga śledzić reakcję organizmu na stres użytkownika. Odbywa się ono poprzez wybranie funkcji EDA z listy aplikacji, a następnie położeniem ręki na ekran tym samym zakrywając metalową ramkę wokół ekranu. Po upływie dwóch minut badania, zegarek zapyta nas, w jakim jesteśmy nastroju, a następnie otrzymamy informację zwrotną na temat sesji. Dzięki takim „sesjom”, jesteśmy w stanie dowiedzieć się jakie objawów stresu wykazuje nasz organizm, a także nad nim pracować.

Funkcje medyczne – pomiar temperatury skóry

Kolejną funkcja medyczną, która przekłada się na unikalność zegarka Fitbit Sesne, jest czujnik wykonujący pomiar temperatury skóry. Zegarek Fitbit Sense analizuje temperaturę naszej skóry w momencie, gdy zakładamy go przez conajmniej trzy noce. Poprzez analizę, urządzenie jest w stanie wskazać nam wahania, jakie zachodzą w temperaturze naszej skóry w porównania z bazową wartością. W aplikacji natomiast możemy podejrzeć pełen wykres z konkretnej nocy i wyniki, jakie wynikały z naszej temperatur skóry.

Podsumowanie – technologia dba o nas

Pisząc tą recenzję w pewnym momencie przeraziłem się faktem, że technologia jest już tak rozwinięta. Potrafi wykonać nam EKG, sprawdzić nasz poziom stresu, a także zmierzyć temperaturę naszej skóry. Jesteśmy inwigilowani przez technologię, jednak stwierdzam fakt, że kwestie zdrowotne to bardzo ważny temat, dlatego jeśli technologia może nam pomóc i ułatwić życie to jestem jak najbardziej za. Szczególnie, że w Fitbicie każda kwestia jest przystępna dla każdego, ponieważ każde zagadnienie jest szeroko wyjaśnione i nikt nie powinien mieć wątpliwości „co i z czym się je”.

Oczywiście wyżej przedstawione podpunkty medyczne to nie wszystko, co oferuje Fitbit Sense – jest tego znacznie, znacznie więcej. Jeśli lubicie dbać o swoje zdrowie i chcecie mieć jeszcze większy wgląd w swój organizm to ten zegarek jest stworzony dla Was! Mam tylko nadzieję, że Fitbit nie będzie mi kazał zbyt szybko oddawać Sens’a, gdyż zbyt bardzo się do niego przywiązałem 😀

Recenzja Fitbit Sense – najbardziej zaawansowany medycznie zegarek na świecie!

Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!