Home Artykuły Kropka? Łezka? Uszka? – jak to jest z tymi notchami?
Kropka? Łezka? Uszka? – jak to jest z tymi notchami?

Kropka? Łezka? Uszka? – jak to jest z tymi notchami?

0

Notche, notche, notche… Jak ja kocham notche. Łezka, kropka i co jeszcze? Jest tego tak dużo, że sztuką jest się nie pogubić. W dzisiejszym artykule przedstawię Wam krótką historię notcha, jego obecną sytuację i bardzo prawdopodobną przyszłość. Nie zabraknie też wzmianki o jego rodzajach. Zaczynajmy!

Notch – z czym to się je?

Tego rozwiązania przedstawiać nie muszę prawdopodobnie nikomu. Jeżeli jednak nie mieliście styczności z tą nazwą, jest to wcięcie w górnej części ekranu (zazwyczaj smartfona). Jego powierzchnia obejmuje aparat i ewentualny mechanizm, który pozwala na odblokowywanie telefonu za pomocą twarzy. Chociaż ma on swoich zwolenników i przeciwników, ukazuje kolejny postęp w technologii. Zwiększa obszar roboczy ekranu, więc twórcy zaczęli często po niego sięgać. Czy aby na pewno słusznie?

Jego wpływ na świat technologii

I choć daje więcej przestrzeni do pracy, o czym powiedziałem wyżej – niesie za sobą negatywne zjawisko, którym jest brak oryginalności. Każdy telefon wyglada praktycznie tak samo. Wchodzicie do elektromarketu i widzicie notche na lewo, prawo. Są za i przed Wami. Niektórzy twórcy umieszczają je jednak w nieco inny sposób, aby wyróżnić się z tłumu i przyciągnąć do siebie klientów. Przykładem jest Samsung, którego wcięcia na kamerę są zupełnie inne od konkurencji. O tym opowiem niżej.

Jak powstał?

Wielu z Was pewnie myśli, że to Apple w modelu X umieściło go po raz pierwszy. Nic bardziej mylnego – był to Essential Phone, którego popularność była na tyle mała, że głośno o takim rozwiązaniu zrobiło się dopiero po wydaniu iPhona. Taki notch był świeży na rynku, co spowodowało ogromną sprzedaż na całym świecie. Miliony sprzedanych egzemplarzy, każdy po tysiąc dolarów – Apple może już opalać swoją siedzibę pieniędzmi. W ślad twórców poszło wiele firm, co spowodowało nudę. Tak wielką, że zaczęto eksperymentować.

Jak go pominąć?

Trudno mi znaleźć odpowiedź na to pytanie. Odpowiedziałbym, żeby najprościej go usunąć i wrzucić aparat pod ekran, ale nie jest to tak proste rozwiązanie jak się wydaje. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych – pokazało to między innymi Xiaomi oraz Samsung, których poszczególne modele wysuwają kamerę. Minęło zbyt mało czasu, żeby ocenić taką taktykę – nie wiemy jeszcze czy ulegnie zniszczeniu. Jest to bardzo pomysłowe rozwiązanie – trudno podobnych szukać na obecnym rynku. Pierwszy smartfon, który ma kamerkę pod ekranem pojawi się już wkrótce i został stworzony przez Oppo.

Rodzaje notcha

Gdy Apple wydało swojego pierwszego smartfona z notchem w kształcie prostokąta, który znajdował się po środku zaokrągleń ekranu i zostawił je wolne – zrobiło się głośno. Inspirowali się nim wszyscy – Huawei, Xiaomi oraz tysiąc innych firm. Zmieniali jednak rozmiary, które nie wyglądały tak dobrze jak w iPhonie X. Potem zaczęto wykorzystywać jeszcze mniejsze wzięcia, aż doszło to do tak zwanej łezki, która jest niemal niewidoczna i wyglada bardzo gustownie. Takie modele również cieszyły się dużą sprzedażą. Przyszedł czas na okrągłe, małe przerwy w rogach Samsunga S10. Następnym ruchem były opisywane przeze mnie wyżej mechanizmy, a teraz… Tak naprawdę nie wiemy.

Przyszłość tego rozwiązania

Czekamy na kolejny krok. W głębi serca liczymy, że będzie to telefon bez udziwnień, który zmieści to wszystko pod ekranem. Czy mowa tu o nowym Pixelu od Google? Przypuszczeń jest wiele, tak samo jak rzekomych wycieków od firm na temat produkcji takich smartfonów. Nadal jednak nie zaprezentowano modelu przyszłości. Bądźmy czujni, jesteśmy bliżej, niż nam się wydaje.

Dominik Rudkowski Kocham technologię i wszystko co z nią związane, dlatego tu jestem!