Recenzja Philips 329M1RV/00 – monitor dedykowany dla konsol Xbox Series

Recenzja Philips 329M1RV/00 – monitor dedykowany dla konsol Xbox Series

0

Dziewiąta generacja konsol jest z nami od ponad trzech lat. O tym jak przebiega jej żywot nie chce się zbytnio rozwodzić, gdyż mam przed sobą do napisania recenzje monitora, który jest głównym bohaterem. Jednakże urządzenie, które przyszło mi użytkować przez ponad dwa miesiące i z którym dane mi było spędzić setki godzin jest produktem dedykowanym dla konsoli Xbox Series X. Jak się sprawdził taki zestaw w praktyce? Zapraszam do lektury 🙂

Tak jak wspomniałem we wstępie, tak nie chcę zbyt dużo rozwodzić się na temat obecnej generacji konsol. Natomiast, dziewiąta generacja jest z nami od 3 lat. W tym okresie mogę śmiało stwierdzić, że nie dostaliśmy gier, które faktycznie pokazałyby moc już nie tak nowych konsol. Zarówno PlayStation 5, jak i Xbox Series X kontynuują strategię ósmej generacji – to trochę mocniejsze urządzenia i w sumie nic więcej.

Nowe konsole mogą natomiast pochwalić się złączem HDMI 2.1, które moim zdaniem jest jedną z największych nowości w tej generacji i wpływa na świeże doświadczenia płynące z konsolowego grania. Mowa tu o możliwości grania w rozdzielczości 4K i 120 fps wraz z obsługą VRR (Variable Refresh Rate).

Otrzymałem do testów monitor Philips 329M1RV/00, który jest dedykowany dla konsoli Xbox. Charakteryzuje się tym, że wspiera wszystkie funkcję i technologie obsługując w pełni nową generację konsol. Ten 32-calowy monitor oferuje trzy złącza HDMI 2.1, matrycę 144 Hz, rozdzielczość 4K i HDR i czas reakcji na poziomie 1 ms. Gratka nie tylko dla miłośników konsolowego grania, ale także dla osób preferujących rozgrywkę na komputerze. Konsola natomiast wykorzysta maksymalnie 120 Hz.

Monitor prezentuje się niebanalnie, chodź pczątkowo nie wyróżnia się niczym szczególnym. Wykonany został w pełni z tworzywa sztucznego, jednak sprawia wrażenie bardzo solidnego. Na dużą pochwałę zasługuje aluminiowa podstawa, która umożliwia na szeroką regulację ustawienia monitora. mamy możliwość dostosowania ekranu zarówno na wysokość, jak i obrócić go w poziomie, a także dostosować pochylenie. Mi najbardziej do gustu przypadła opcja opuszczenia ekranu bardzo nisko biurka. Wysokość pomiędzy ramką monitora, a samym blatem wynosi wtedy raptem 4,3 cm.

Matryca wbudowana w monitor jest wykonana w technologii IPS. To klasyczna matryca z ledowym podświetleniem. Jej jasność to 500 cd/m2. Czy to dużo? W praktyce jest w zupełności wystarczająco. To podobna jasność, którą oferują iPady i MacBooki z ekranami Retina na matrycy z klasycznym podświetleniem (nie mini-led).

Natomiast na pokładzie monitora znajdziemy też certyfikat DisplayHDR 400. Ciężko napisać, że efekt HDR jest widoczny, lepszym stwierdzenie byłoby, że HDR jest możliwy do włączenia, ale wrażenia płynące z jego użytkowania pozostawiają wiele do życzenia. Jasność maksymalna jak na potrzeby hdr jest jednak zbyt niska, aby efekt uznać za coś naprawdę wystrzałowego. Osobiście wolałem nie korzystać z trybu HDR, co pozwoliło na wyświetlenie znacznie jaśniejszego obrazu z lepszymi kolorami.

Testowany model monitora jest także bardzo uniwersalnym ekranem, ponieważ posiada na pokładzie USB-C z funkcją zasilania. Takie rozwiązanie pozwala nam przy pomocy jednego kabla wyświetlić obraz na monitorze i zasilić jednocześnie chociażby MacBook’a, czy inny laptop wyposażony w złącze Thunderbolt usb-c. Bardzo wygodna i codziennie przeze mnie używana funkcja, która pozwala na zminimalizowanie ilości przewodów na biurku.

Monitorem sterujemy przy pomocy „dżojstika”. który znajduje się na tylnej krawędzi. Takie rozwiązanie jest bardzo niewygodne, ponieważ samo umiejscowienie przycisku zlokalizowane jest w takim miejscu, że „wymacanie” go palcem zajmuje chwilę. Przy tym też sam system jest mało intuicyjny i chęć ustawienia jakiejś funkcji wymaga czasu. Na plus, że możemy dostosować wiele interesujących nas opcji w ojczystym języku.

Monitor posiada wbudowane głośniki stereo. Dwa przetworniki o mocy 5W każdy, charakteryzują się bardzo jasnym i pozbawionym basu dźwiękiem. Nie jest to zaskoczenie, ponieważ monitory od zawsze nie szczyciły się zbyt dobrymi głośnikami. Jednak samo to, że są na pokładzie to oczywiście duży plus. Do typowego „bzyczenia” w tle są odpowiednie, jednak nie należy się spodziewać wybitnej jakości.

Technologią unikalną dla telewizor Philips jest Ambilight. Podobne rozwiązanie znajdziemy w monitorach Philips. Tutaj ta technologia nazywa się Ambiglow. Wbudowane na tylnej krawędzi diody emitują kolory i jasności, aby dopasować się do wyświetlanego na ekranie obrazu. Efekt w praktyce jest bardzo przyjemny dla oka i wyróżnia on monitory od Philipsa na tle konkurencji.

Technologia Ambiglow jest jednak trochę mniej dokładną niż ambilight, który znamy z większych telewizorów producenta. Mimo wszystko, samo Ambiglow potrafi zapewnić odpowiedni nastrój, aby jeszcze lepiej wczuć się w rozgrywkę oglądaną na ekranie. W opcjach istnieje kilka możliwości dostosowania diód pod własne preferencje. Nie musimy korzystać z opcji dopasowywania się diód do kolorów wyświetlanych na ekranie, gdyż możemy również wyświetlić jednolite kolory wedle naszych upodobań.

Jak prezentuje się zatem obraz, który generuje matryca IPS? Tak jak wspomniałem na wstępie mamy tu do czynienia z rozmiarem 31,5 cala i obsługę 4K. Taki rozmiar i rozdzielczość to idealne połączenie do granie. Matryca reprodukuje bardzo naturalne kolory, nie przesycone. Ty samym nie są one blade i nie ma się wrażenia, że są one „za mgłą” Myślę, że określenie „w punkt” będzie w tym wypadku jak znalazł.

Monitor skalibrowałem w taki sposób, jaki zrobiłby to każdy typowy użytkownik, który kupuje tego typu monitor. Mam na myśli nieużywanie specjalistycznych czujników do kalibracji kolorów. Prawdę mówiąc kalibracja fabryczna jest na wysokim poziomie, oprócz dostosowania jasności i ustawienia temperatury kolorów na „naturalne” resztę zostawiłem tak jak była. Przez okres testów nie korzystałem z funkcji Smart Image, ponieważ ta jedna początkowa konfiguracja była jak dla mnie wystarczająca, aby cieszyć się dobrej jakości obrazem.

Granie na recenzowanym modelu to czysta przyjemność. Wszystko za sprawą matrycy z czasem reakcji na poziomie 1 ms, a także obsłudze 120 Hz na konsoli. Gier, które wspierają wyższe częstotliwości nie ma zbyt dużo, jednak gdy już są, tak robią bardzo dobre wrażenie. Granie w takiego Fortnite w wyższym klatkarzu to czysta przyjemność. I tak, to prawda co mówią – po zobaczeniu danego tytułu w 120 Hz, granie ponownie w 6o Hz sprawia wrażenie, jakby gra działała dwa razy wolniej.

Philips 329M1RV/00 to bardzo uniwersalny monitor, z którego każdy użytkownik będzie zadowolony. Niezależnie czy wykorzystamy go do pracy biurowej, czysto kreatywnej czy do grania w gry (także w te bardziej wymagające nastawione na rywalizację), tak będziemy z niego bardzo zadowoleni.

Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *