Home Recenzje Akcesoria Recenzja Iomega Mac Companion. Biurkowy dysk dla Macintosha
Recenzja Iomega Mac Companion. Biurkowy dysk dla Macintosha
0

Recenzja Iomega Mac Companion. Biurkowy dysk dla Macintosha

0

Iomega Mac Companion  iPadFirma Iomega użyczyła nam bardzo ciekawy sprzęt do testu. Jest to zewnętrzny biurkowy dysk Iomega Mac Companion fabrycznie formatowany systemem HFS+.

Tym razem do naszej redakcji trafił dysk fabrycznie spersonalizowany pod komputery z nadgryzionym jabłkiem w logo. Iomega Mac Companion, to bardzo elegancki, stylizowany na dizajn Apple biurkowy dysk zewnętrzny 3,5 cala o jednej z dostępnych pojemności 2 lub 3 terabajtów, wykorzystujący prędkość 7200 obrotów na minutę.

Obudowa tego dysk jest przepiękna. Do jej budowy wykorzystano frezowany i szlifowany kamień, który jest jednym, nierozłącznym elementem okrywającym dysk w koło obudowy z wywierconymi czterema miejscami na diody informacyjne na czole urządzenia. Górną podstawę wykonano z plastiku o połyskującej, fortepianowej czerni. Diody delikatnie mienią się białym światłem. Całość wygląda nowocześnie i bardzo solidnie. Producent genialnie wpisał wygląd tego dysku w chłodną, artystyczną i bardzo zachowawczą stylistykę urządzeń Apple. Wielkość i wygląd sprzętu pozwala na umiejscowienie go pod ekranem iMaca w miejscu metalowej podstawy – tak przynajmniej twierdzi producent. Niestety użytkownikiem iMaca nie jestem, ale koło mojego aluminiowego MacBooka również wygląd pięknie. Jestem również bardzo uczulony na ciszę w moim miejscu pracy, więc nawet gdybym był posiadaczem tego pięknego iKomputera wbudowanego w ekran, to zapewne bardzo szybko zrezygnowałbym z tego umiejscowienia. Dysk kręci się bardzo szybko, przez co słyszany jest szum i świst talerzy dysku twardego. Dla zaciekawionych dodam, że nie słychać natomiast samej głowicy, co udało mi się sprawdzić empirycznie podczas wykonywania 70 gigabajtowej kopii Time Machine.

Iomega Mac Companion

Dysk Mac Companion jest również bogato wyposażony. W tylnej części, gdzie znajdziemy panel połączeniowy znajdziemy dwa złącza FireWire 800, jedno USB 2.0 (Apple nie stosuje w komputerach standardu 3.0, stąd brak wsparcia dla niego), oraz hub USB z dwoma gniazdami 2.0, dzięki któremu możemy podłączyć dowolne urządzenie peryferyjne – drukarkę, czy pendrive. Producent zapobiegawczo załączył w komplecie sprzedażowym przewody – jeden kabel FireWire 800, jeden USB 2.0 oraz adapter FireWire 400-800. Nie zabrakło także zasilacza i kompletu dokumentacji.

Biorąc pod uwagę docelową grupę klientów na ten dysk, Iomega zdecydowała się wyposażyć Mac Companion w jedyny w swoim rodzaju port USB wysokiej mocy, przeznaczony do ładowania tabletu iPad, czy telefonu iPhone. Szczególnie ten pierwszy wymaga wyższego prądu by móc rozpocząć ładowanie, dlatego informacja na ten temat powinna ucieszyć każdego posiadacza tabletu. Gniazdo do ładowania urządzeń zewnętrznych charakteryzuje się prądem ładowania 2,1 A, co z powodzeniem pozwoli uniknąć komunikatu – Nie ładuję – na ekranie popularnych handheldów z jabłkiem.

Iomega Mac Companion

Niestety nie ma możliwości przeglądania plików dostępnych na dysku z poziomu iPhona, czy iPada. Nie ma także wprowadzonego niedawno przez Apple portu thunderbolt. Przy podłączeniu dysku przez port USB, podczas wykonywania kopii Time Machine dysk pozwalał na zapisanie 10 gigabajtów w niespełna 10 minut. Za dysk trzeba zapłacić od 1099 do 1260 PLN według serwisu ceneo.pl Na dysk otrzymamy 3 lata gwarancji po zarejestrowaniu produktu.

OCENA KOŃCOWA:
Artystyczny wygląd, wysokie parametry dysku oraz duże możliwości połączeniowe pozwalają ocenić sprzęt, jako bardzo dobry i warty polecenia.

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *