Recenzja Click and Grow Smart Garden, czyli jak sprawdziły się inteligentne ogródki w praktyce?

Recenzja Click and Grow Smart Garden, czyli jak sprawdziły się inteligentne ogródki w praktyce?

Recenzja Click and Grow Smart Garden, czyli jak sprawdziły się inteligentne ogródki w praktyce?

465
0

Nigdy nie spodziewałbym się, że będę miał okazję testować coś, co na pierwszą myśl wydaje się być aż tak abstrakcyjnym pomysłem. „Inteligentne ogródki”, bo o nich mowa, to rzecz biorąc gadżety lub „smart produkty”, o których nigdy bym nie pomyślał, że będą działać tak, jak obiecuje ich producent. W dniu dzisiejszym mija już kilka miesięcy odkąd jestem posiadaczem dwóch inteligentnych ogródków „smart garden” i przyznam się bez bicia, że to jedno z najciekawszych zaskoczeń w mojej karierze recenzenckiej.

Zamysł producenta, aby stworzyć „inteligentne” ogródki był stosunkowo prosty i klarowny – plantacja roślin w domu, która będzie praktycznie samowystarczalna. Do wyboru mamy dwie wersje ogródków – Smart Garden 3 i Smart Garden 9. Cyferki „trzy” i „dziewięć” oznaczają ile kapsułek z roślinkami będziemy mogli jednocześnie umieścić w ogródku. Od kilku miesięcy jestem posiadaczem obydwóch wersji, w których przez ten okres wyrosło kilkanaście roślin jadalnych i ozdobnych.

Filozofia „Smart Garden”, czyli prosta uprawa

Wiele osób jest zaskoczonych, gdy opowiadam im skąd pozyskuje świeże warzywa, jak chociażby bazylia, czy sałata. Domowe, samowystarczalne, inteligentne ogródki, które stoją w mojej kuchni – mina osób, które nie są w temacie i słyszą takie opowiadania, jest wtedy zawsze bezcenna.

Wszystko może wydawać się na pierwszy rzut oka „skomplikowane”, jednak w praktyce filozofia smart garden jest banalnie prosta i intuicyjna, co oczywiście przekłada się na ogromną przyjemność płynącą z korzystania z owych ogródków. W zestawie po zakupie otrzymujemy, coś na wzór dużej „doniczki”, lampę LED, która różni się w zależności od wybranej wersji ilościowej ogródka (w mniejszej wersji Smart Garden 3, otrzymujemy oprócz lampy także przedłużkę, która umożliwi późniejsze podniesienie lampy, gdy rośliny zaczną się rozrastać).

W zestawie z ogródkiem otrzymujemy kapsułki, w których znajdują się nasiona wybranych warzyw. W przypadku zestawu ze Smart Garden 3, otrzymujemy 3 kapsułki z bazylią, natomiast ze Smart Garden 9 na start użytkownik dostaje 9 strąków, w których skład wchodzą: 3 x pomidorek koktailowy, 3 x bazylia i 3 x zielona sałata.

Czym są te całe „kapsułki”?

Kapsułka zawiera w sobie biodegradowalne podłoże, w którym znajdują się nasze wybrane nasiona. Można powiedzieć, że to ulepszona ziemia, którą każdy z nas zna. Biodegradowalne podłoże jest jednak w 100% bezpiecznym materiałem nanotechnologia, które sprawia, że przez cały czas dostarcza ono odpowiednią ilość wody, tlenu i substancji odżywczych.

Brzmi jak technologia z NASA – po części to prawda, ponieważ to właśnie oni byli inspiracją. Jest to przyszłość ogrodnictwa, która jest już w zasięgu ręki! Owe podłoże jest wykonane bowiem z substancji w pełni naturalnych, które nie zawiera żadnych pestycydów, fungicydów, hormonów, ani żadnych innych szkodliwych substancji. To właśnie podłoże sprawia, że z Click & Grow zawsze wszystko wyrasta.

Zadaniem użytkownika jest dolewanie odpowiedniej ilości wody do zbiornika. O stanie wody informuje nas „pływak”, który poprzez unoszenie się sygnalizuje nam, ile wody znajduje się obecnie w zbiorniku. Początkowo wodę będziemy dolewać około raz na około dwa tygodnie, jednak gdy uprawa zacznie się rozrastać, tak rośliny zaczną się domagać wody odrobinę szybciej, co zmusi nas do dolewania wody około raz w tygodniu – oczywiście nie jest to reguła, ponieważ wszystko zależy od rodzaju kapsułek, jakie umieścimy w naszym Click & Grow.

Lampa LED, czyli słońce dla naszej uprawy

W sklepie smart garden jest ogromny wybór kapsułek. Znajdziemy tu nie tylko znane nam wszystkim warzywa, jak sałata, czy bazylia, ale także coś bardziej ekstrawaganckiego, jak papryka czerwona, czy chociażby fioletowa papryka chili. Wszystko jednak potrzebuje dobrego oświetlenia, aby mogło zdrowo wyrosnąć. Z pomocą przychodzą nam lampy LED, które znajdują się w każdym zestawie Click & Grow. Ich zadaniem jest zastąpić naturalne słońce, które szczególnie w naszych warunkach nie zawsze występuje.

Wspomniane lampy LED automatycznie uruchamiają się w ciągu dnia i wyłączają w nocy, tworząc tym samym cykl dnia i nocy, czyli anatomicznie, jak w naszym przypadku – w dzień funkcjonujemy, a w nocy śpimy i odpoczywamy. Naszym zadaniem jest jedynie ten cykl „ustawić” – aby to wykonać, wystarczy podłączyć ogródek do prądu przykładowo o 8:00 rano, dzięki czemu po upływie 16 h, lampa wyłączy się na okres ośmiu godzin i ponownie uruchomi następnego dnia o 8:00. Proste, łatwe i intuicyjne.

Wnioski z użytkowania Click & Grow

Przyznam szczerze, że początkowo nie wierzyłem, że może istnieć i funkcjonować coś takiego jak pojęcie „smart garden”. Oczywiście, karmiony przez filmy science fiction i fakt, że technologia i świat rozwijają się w zastraszająco szybkim tempie postanowiłem, że muszę sprawdzić, jak działa inteligentna uprawa w praktyce.

Posiadając zarówno mniejszy, jak i większy rodzaj ogródka Click & Grow w swoim zaciszu domowym mogę już na starcie przyznać, że to naprawdę działa. Proces zaczynamy od wybrania interesujących nas kapsułek z odpowiednimi dla nas warzywami lub innymi nasionami. Po umiejscowieniu ich w odpowiednich dla nich miejscu, założenia im początkowego „czepka”, dolaniu odpowiedniej ilości wody, podłączenia do prądu – tak naprawdę możemy czekać już tylko na wzrost naszej uprawy.

Po jakimś czasie, gdy roślinki umieszczone w kapsułkach zaczną dotykać „czepków”, należy je zdjąć i tak naprawdę nasza większa rola się w tym wszystkim skończyła. Pozostaje nam tylko dolewać co jakiś czas wodę i patrzeć jak uprawa rośnie w siłach, co trzeba przyznać, że jest bardzo uzależniające i ciekawe.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony faktem, że wszystkie umieszczone kapsułki wypuściły w pełni idealne plony. Muszę jednak trochę ponarzekać, bo tak jak przykładowo sałata, czy bazylia bardzo ładnie się rozrosły, co umożliwiło późniejsze zerwanie i skonsumowanie, tak takich pomidorków koktajlowych wyrosło 5, po czym zakończyły swój żywot. Cała reszta, jak wspomniana sałata, bazylia, jarmuż w pełni zadowoliły mnie obfitością i długą żywotnością.

Miałem okazję również „wychodować” dekoracyjne kwiatki, które szczególnie żeńskiej płci przypadły do gustu, jako dekoracja w kuchni – na plus również należy zaliczyć żywotność, ponieważ kwiatki „stały” naprawdę długo, po czy udało im się nawet przerosnąć maksymalny próg umiejscowienia lampy.

Recenzja Click and Grow Smart Garden, czyli jak sprawdziły się inteligentne ogródki w praktyce?

(465)

Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!