Monster Roc Black Platinum – słuchawki nie tylko dla fanów piłki nożnej

Monster Roc Black Platinum – słuchawki nie tylko dla fanów piłki nożnej

Monster Roc Black Platinum – słuchawki nie tylko dla fanów piłki nożnej

0

Marka Monster niegdyś znana głównie muzykom z produkcji wysokiej jakości kabli do gitar i wzmacniaczy dziś nieźle radzi sobie na rynku słuchawek. W ofercie firmy znaleźć można obecnie wiele ciekawych produktów, począwszy od konstrukcji dousznych, przez nauszne, a na masywnych, wokółusznych rozwiązaniach kończąc. Co ciekawe producent podobnie jak w przypadku wspomnianych wcześniej kabli równie doskonale radzi sobie w segmencie słuchawek, czego dowodem są liczne, pochlebne recenzje oferowanych produktów.

Ja sam miałem już przyjemność obcować w przeszłości z jednym z nich czego efektem była przewaga pochlebnych zdań nad tymi nieprzychylnymi w sporządzonej przeze mnie recenzji. Zresztą te ostatnie dotyczyły drobnych wad mających niewielki wpływ na ostateczną, pozytywną ocenę.

Obecnie w ramach testów trafił do mnie inny zestaw należący do linii słuchawek Roc Live Life Loud stworzonych w kooperacji z osobistością znaną ze świata piłki nożnej – Christiano Ronaldo. Model słuchawek Monster Roc Black Platinum jest jednak bardzo specyficzny za sprawą swojego wykończenia i zapewne trafi w gusta ściśle określonej części użytkowników. Myślę, że grupą docelową jest tu przede wszystkim młodzież.

Złoto, platyna i czerń

W zaskakująco porządnym, kartonowym pudełku spoczywa bogaty zestaw dodatków, wśród których znajdują się aż dwa przewody mini jack. Ten tradycyjny zakończony efektem sprężyny ma całkowitą długość 165 cm, zaś drugi 135 cm wyposażony został w pilota wspierającego system iOS i urządzenia od Apple.

Niektórych ucieszy fakt, że w pudełku znalazła się także przejściówka jack 6,3 mm. Pozłacana oczywiście. Same słuchawki wyposażono w aż dwa gniazda audio (po jednym na każdej muszli), choć zabieg ten ma jedynie zastosowanie zwiększające ergonomię użytkowania akcesorium.

Istotna z mojego punktu widzenia jest jednak obecność dedykowanego słuchawkom etui, w którym można je wygodnie transportować. Przy produktach tej klasy i cenie jaką za nie życzą sobie różni producenci, często przekraczającą barierę 1000 zł, etui nie zawsze jest standardem. Jego brak w wyrobach konkurencji miejscami mnie denerwował w przeszłości przy okazji innych testów.

Słuchawek nie da się niezauważyć podczas otwierania kartonu. Można nawet napisać, że krzyczą one do właściciela, a w słońcu rażą jego oczy. Winna temu jest kolorystyka wykończenia Monster’ów, w której przeplatają się platyna ze złotem i czernią. Produkt posiada konstrukcję wokółuszną, a więc dużą i niestety dość ciężką, bowiem zgodnie ze specyfikacją akcesorium waży aż 338 gramów.

Czuć to w rękach, namacalny jest także fakt, iż do produkcji całości użyto wysokich lotów plastiku w akompaniamencie z tworzywem sztucznym solidnej jakości. Te ostatnie wykorzystano do wykończenia wewnętrznej strony pałąka oraz gąbek zamykających muszle.

Wspomniany już pałąk łączący dwie muszle składa się dzięki specjalnym zawiasom przez co transport słuchawek jest wygodniejszy, bowiem zajmują one mniej miejsca w torbie. Ten element jak przystało na produkt średniej klasy posiada również regulację, tak aby lepiej dopasować się do głowy użytkownika. Firma Monster wykorzystała tu klasyczne prowadnice mieszczące się wewnątrz konstrukcji. Warto jeszcze zaznaczyć, że Monster Roc Black Platinum, to słuchawki klasyczne, które łączą się ze źródłem dźwięku wyłącznie poprzez kabel.

Brzmią potężnie

Słuchawki sygnowane nazwiskiem Ronaldo są przez markę Monster szumnie promowane w sieci. Design produktu ma też przyciągnąć uwagę raczej młodszego nabywcy, a ten często gustuje w muzyce nowoczesnej, klubowej i popularnej, w której elektronika i głębokie basy to chleb powszedni. Czy zatem bohater tego wpisu również brzmieniowo nastawiony jest na takiego właśnie odbiorcę? Po części tak ale zestaw oferuje trochę więcej.

Co ciekawe słuchawki mają tendencję do wynaturzania tonów niskich jednak tylko wówczas, gdy te w ścieżce dźwiękowej faktycznie dominują. Wybierając gatunkowo inną muzykę, ot choćby klasyczną, czy nawet rock, gdzie basy są tylko uzupełnieniem całości produkt gra bardzo dobrze, zachowując harmonię pomiędzy tonacjami niskimi, środkiem, a tonami wysokimi. Innymi słowy scena jest bardzo wyrazista, wręcz namacalna. Nie jest to jednak brzmienie czyste, znane mi choćby z produktów marek Bang&Olufsen, czy Bowers&Wilkins. Słuchawki te bowiem nie odzwierciedlają ścieżki dokładnie tak jak ta została nagrana w studio. Delikatnie przesterują dźwięk, a intensywność tego efektu raczej określiłbym mianem szczypty dla ostrości, niż meksykańskim farszem.

Kto sięgnie do portfela?

Blisko 1000 zł za słuchawki, to cena wymagająca podjęcia rozważnej decyzji, a z pewnością uwzględniającej jakość brzmienia, które odbierane jest przez każdego z nas indywidualnie. Warto zatem przed zakupem udać się do sklepu i posłuchać co mają nam do zaoferowania te słuchawki pod kątem audio. Pewnym ogranicznikiem może być też ich wygląd. Akcesorium mieniąc się na głowie z pewnością zwróci na siebie uwagę. Stawiam na młodego użytkownika, dla którego wyróżnianie się w tłumie to codzienność. Założę się też, że za nazwiskiem Ronaldo pójdą przy okazji fani piłki nożnej, dla których Monster Roc Black Platinum będzie kolejnym gadżetem tematycznym obok piłki z oryginalnymi podpisami drużyny piłkarza, czy szalikiem jego klubu.

Produkt testowałem dzięki firmie Horn Distribution.

 

Monster Roc Black Platinum – słuchawki nie tylko dla fanów piłki nożnej

Zalety Wady

Zalety

  • Bogaty zestaw sprzedażowy
  • Wygodne w noszeniu
  • Długie przewody w zestawie
  • Zadowalające brzmienie

Wady

  • Trochę kiczowaty wygląd
  • Cena
Oceny
  • Jakość wykonania
  • Brzmienie
  • Cena
Krzysztof Rozengarten Jestem tu, bo lubię :-)