Home Newsy Kolejne problemy z chińską fabryką ekranów dla Apple
Kolejne problemy z chińską fabryką ekranów dla Apple
0

Kolejne problemy z chińską fabryką ekranów dla Apple

0

Wszystko wskazuje na to, że problem z zatruciami pracowników fabryk Apple, pracujących przy produkcji iPhone?ów ciągle nie został rozwiązany.

Postępowanie wobec Apple w tej sprawie ciągnie się już od paru lat, a stale trudno dojść do rozwiązania problemu. Obajwy zatrucia stwierdzono u pracowników w Suzhou w Chinach. Do ich organizmów dostały się szkodliwe związki chemiczne, używane do czyszczenia ekranów telefonów.

Specjalny korespondent, Jeffrey Kaye opublikował dzisiaj wywiad z pracownikami tej fabryki. Wiadomo już, że szkodliwy związek chemiczny, to n-heksan, wytwarzany z ropy naftowej. Pracownicy przyznają, że elementem ich pracy było przecieranie ekranów iPhone?ów materiałem nasączonym tym toksycznym związkiem.

Kontakt z n-heksanem skutkuje uszkodzeniem układu nerwowego a w końcu nawet paraliżu.
Pracownicy opowiadają, że po jakimś czasie mieli trudności z poruszaniem się po schodach, a w końcu nawet z chodzeniem. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że ich problemy zdrowotne są związane z wykonywaną pracą.

Apple stara się załagodzić tą sytuację deklarując, że wszyscy pracownicy zostali poddani leczeniu, spora część już wyzdrowiała, a firma stale monitoruje raporty medyczne chorych pracowników i jest w kontakcie z ich lekarzami. Apple dodatkowo zapewnia, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Mimo wszystko jednak, wyniki wywiadu wspomnianego powyżej świadczą o czymś innym. Pracownicy ciągle pozostający w szpitalu opowiadają, że są świadkami ciągłych sporów lekarzy, z firmą. Szpital twierdzi, że potrzebne jest dalsze leczenie, a pracodawcy że problem jest rozwiązany.

Wszystko wskazuje na to, że w sieci pojawi się jeszcze co najmniej kilka raportów w tej sprawie. Cała ta sytuacja stawia w złym świetle firmę Apple, która do tej pory znana była z troski o pracowników. Problem z fabryką w Suzhou, choć poważny jest jednak wyjątkiem w tej dziedzinie.

Wiadomo już teraz, że firma podjęła niezbędne kroki, aby nie dopuścić do dalszego kontaktu pracowników z toksycznymi związkami chemicznymi, choć nie wiemy czy całkowicie wykluczyła użycie n-heksanu. Osobiście czekamy na pozytywne zakończenie tego sporu.