Recenzja żarówek Philips Hue White Filament

Recenzja żarówek Philips Hue White Filament

Recenzja żarówek Philips Hue White Filament

0

Przez kilka tygodni miałem możliwość testowania żarówek i lamp Philips HUE. Było to dość ciekawe doświadczenie, zwarzywszy no to, że to mój pierwszy kontakt z tego typu sprzętem. Nie ukrywam, że do tej pory byłem dość sceptycznie nastawiony do tego typu innowacji.

Pierwsze wrażenie

Jako pierwsze zainstalowałem dwie żarówki, co do których miałem największe wątpliwości. Zwykłe, świecące białym świtałem. I można powiedzieć, że polubiłem je od pierwszego spojrzenia. Żarówki Philips Hue White Filament wyglądają klasycznie i bardzo stylowo. Aż żal ukrywać je pod kloszem, więc świetnie sprawdzą się w oprawach, w których żarówka jest na widoku. Element LED ma kształt spirali, co przywodzi na myśl klasyczną żarówkę lub modne ostatnio tzw. żarówki Edisona.

Obydwie żarówki różniły się wyłącznie wielkością bańki. Parametry techniczne były identyczne: gwint E27; moc 7W/550 lumen, co odpowiada klasycznej żarówce 40W; barwa światła 2100 K; obsługa przez Bluetooth, zigbee oraz mostek Philips Hue.

Instalacja żarówek Philips Hue White Filament

Instalacja żarówki jest bardzo prosta. Wystarczy ją wkręcić do oprawy i sparować z aplikacją Philips Hue BT. Więcej o samej aplikacji napiszę w kolejnej recenzji, dotyczącej żarówek kolorowych. Cały proces instalacji zajmuje kilkanaście sekund lub kilkadziesiąt jeśli przy okazji trzeba zaktualizować oprogramowanie w żarówce, tak jak to było w moim przypadku. Dzięki aplikacji otrzymujemy dostęp do dodatkowych funkcji: ściemniacza, zegara i trybów świecenia.

Co potrafi żarówka Philips Hue White Filament?

Żarówki z serii Philips Hue White Filament świecą wyłącznie białym światłem, jednak dzięki aplikacji można z nich wycisnąć coś więcej niż tylko włącz/wyłącz. Poprzez aplikację może sterować sposobem świecenia. Do wyboru jest kilka trybów automatycznych, np. jasne, przyciemnione, relaks, lampka nocna oraz suwak, który pozwala na płynną zmianę natężenia światła. Prócz tego żarówka może włączać się o określonej porze, sygnalizować miganiem upływ określonego czasu lub godzinę oraz zapalać się w trybie „pobudka” i gasnąć w trybie „zasypianie”.

Funkcja włączania o określonym czasie nie jest zbytnio spektakularna, więc napiszę tylko tyle, że działa. Znacznie ciekawsze są tryby pobudka i zasypianie, w których żarówka może zapalać się lub gasnąć stopniowo zmieniając natężenie świtała przez okres 10-30 minut.

Tryb zasypianie z pewnością docenią posiadacze małych dzieci. Powoli gasnące światło pozwoli wyciszyć i uśpić dziecko podczas czytania bajki. Ułatwi też zasypianie dzieciom, które boją się ciemności. W pokoju dziecinnym przyda się także tryb lampki nocnej, w którym żarówka emituje coś, co bardziej przypomina delikatną poświatę niż światło. Tryb lampki nocnej sprawdzi się także doskonale nocą na schodach czy w korytarzach, zwiększając bezpieczeństwo domowników.

Tryb pobudka pozwala imitować wschodzące słońce. Całkiem fajna rzecz, jeśli w sypialni mamy grube zasłony, a wstawanie o świcie to dla nas koszmar. Zwłaszcza w zimie przyjemniej budzić się powoli wschodzącym elektrycznym „słoneczkiem”, niż ostrym snopem światła, znienacka przeszywającym ciemność. Zwłaszcza, że „słoneczko” wzejdzie samo, o uprzednio określonej godzinie.

Ciekawy jest też tryb zegara, który działa na dwa sposoby. Można ustawić konkretną godzinę, o której żarówka przypomni miganiem. Dzięki temu np. osoba starsza może sobie przypomnieć o konieczności zażycia leków. Można też ustawić minutnik. Odmierzać można czas w minutach i godzinach, więc sprawdzi się nawet do zastosowań kuchennych. Funkcję tą docenią więc nie tylko osóby z problemami ze słuchem.

Jednak wróćmy jeszcze na chwilę do barwy światła emitowanego przez żarówkę. Ja osobiście bardzo tęsknię za klasycznym żarówkami, bo znakomita większość świetlówek kompaktowych i żarówek LED emituje iście trupią poświatę, która w wielu przypadkach niweczy miły nastrój. Czy to w kuchni przy kolacji, czy też podczas wieczornego oglądania filmów, chciałoby się czegoś innego niż ostre sztuczne światło. I tu żarówki Philips Hue White Filament sprawdzą się idealnie. Emitują bardzo przyjemne miękkie ciepłe światło, dzięki któremu wieczorne posiedzenia, czy to przy kuchennym stole, czy też na kanapie nabiorą nowego wymiaru. Wiem, że brzmi to nieco patetycznie i pretensjonalnie, ale tak to działa. Gwarantuję, że kilka tych żarówek i chwila na zastanowienia jak na nowo ustawić oświetlenie w pomieszczeniu, zaprocentują niezwykłą atmosferą, dzięki której na nowo lub jeszcze mocnej pokochacie swój dom.

Zalety i wady żarówek Philips Hue White Filament

Żarówki Philips Hue White Filament są kompletnie bezproblemowe. Instalacja jest bajecznie prosta, a świtałem w podstawowym zakresie można sterować także bez pomocy telefonu. Wystarczy wyłączyć i ponownie włączyć żarówkę przełącznikiem w ścianie. Wtedy żarówka świeci w sposób domyślny. Nie ma więc obaw o to, że w razie braku telefonu skończymy w ciemnym mieszkaniu.

Żarówki Philips Hue White Filament nie tylko wyglądają zdecydowanie lepiej od świetlówek kompaktowych, ale też emitują bardziej przyjazne światło. Można śmiało powiedzieć, że to zupełnie nowa jakość.

Niestety sterowanie przez Bluetooth wiąże się pewnymi ograniczeniami. Po pierwsze żarówką nie można sterować przez internet ani przy pomocy asystentów głosowych. Po drugie dość istotnym ograniczeniem jest zasięg samych modułów Bluetooth. W moim mieszkaniu ze ścianami z żelbetonu zasięg kończył się definitywnie na 9 metrach. W związku z tym, z jednego miejsca mogłem sterować żarówkami tylko w połowie mieszkania. Momentami było to irytujące, bo przecież nie po to są mądre żarówki, by chodzić w nocy z sypialni do kuchni, by wyłączyć światło o którym się zapomniało.

Podsumowanie

Z początku byłem dość sceptycznie nastwiony do żarówek Philips Hue White Filament, ponieważ cena wydawała mi się nieadekwatna do tego, co się w zamian otrzymuje. W ciągu kilku tygodni użytkowania przekonałem się, że w cenie dostajemy prócz sprzętu także wygodę i miłe doświadczenie. Z całą pewnością jedna żarówka nie rozwiąże sprawy. Ale dwie lub trzy, a to nie jest duży wydatek, całkowicie odmienią pomieszczenie. Żarówki Philips Hue White Filament to dobry początek, by wejść do świata inteligentnych urządzeń domowych.

Recenzja żarówek Philips Hue White Filament

Zalety Wady

Zalety

  • elegancki wygląd
  • barwa światła
  • łatwa instalacja
  • przyjazne w użytkowaniu

Wady

  • cena
  • ograniczony zasięg sterowania przez bluetooth