Recenzja uniwersalnego uchwytu rowerowego Hama

Recenzja uniwersalnego uchwytu rowerowego Hama

Recenzja uniwersalnego uchwytu rowerowego Hama

0

Smartfon i rower to dość problematyczna para. Z jednej strony, dla własnego bezpieczeństwa, podczas jazdy ze smartfona nie powinno się korzystać. Z drugiej trudno obyć się bez nawigacji czy „komputera pokładowego”. Jak pogodzić bezpieczeństwo z wygodą? Wystarczy kupić rowerowy uchwyt dla smartfona. Na rynku jest wiele produktów tego typu. Choćby firmy Hama, której uchwyt miałem okazję testować.

Szczerze mówiąc nie jestem wielkim fanem uchwytów rowerowych dla smartfonów. Telefon od lat wożę w sakwie, a funkcję licznika pełni u mnie zegarek Garmin. W sytuacji, gdy potrzebowałem intensywnie korzystać z nawigacji, smartfon trafiał do torby na kierownicę. Jednak takie rozwiązanie ma sporo wad. Po pierwsze folia na torbie utrudnia korzystanie z ekranu. Po drugie w upalne dni pozbawiony chłodzenia telefon wielokrotnie przegrzał się i wyłączył.

W tym sezonie postanowiłem skorzystać z uprzejmości firmy Hama i wypróbować jeden z ich rowerowych uchwytów na telefon. Z bogatego portfolio uchwytów wybrałem ten, najbardziej dostosowany do moich potrzeb. Jest to model z linii prime, prosty, uniwersalny, i co najważniejsze solidny.

Wcale nie zamierzam ukrywać, że do uchwytu podszedłem trochę nieufnie. Powiedzmy to szczerze: od jego jakości zależy „życie” mojego smartfona. Nie trudno sobie wyobrazić, co stanie się z telefonem, jeśli oswobodzi się z uchwytu podczas jazdy lub w przypadku sytuacji awaryjnej. Dlatego przed pierwszym użyciem uchwyt Hama obejrzałem bardzo dokładnie, żeby zlokalizować jego potencjalne słabe punkty.

Pierwsze wrażenie

Rowerowy uchwyt Hama w pierwszej chwili można pomylić z typowym uchwytem samochodowym. Ma dwie szczęki, które zaciskamy na smartfonie i otwieraną półeczkę, która dodatkowo stabilizuje telefon. Oczywiście taka ochrona nie jest wystarczająca, dlatego uchwyt dodatkowo wyposażony jest w silikonową siatkę, której krawędzie zaczepia się o rogi telefonu. Dzięki takiemu podwójnemu zabezpieczeniu telefon leży w uchwycie bardzo solidnie.

Na tym rzecz jasna nie koniec, bo równie ważny dla bezpieczeństwa smartfona jest sposób mocowania uchwytu do kierownicy. Uchwyt Hama montuje się przy pomocy zaciskanej śrubą szczęki. Ten element także został wykonany solidnie. Zarówno śruby jak i nakrętki wykonane są z metalu. To wcale nie jest standardem. Wystarczy popatrzeć na tanie azjatyckie wyroby dostępne na AliExpress, żeby przekonać się jak bardzo niektórzy producenci oszczędzają na materiałach. Nie czarujmy się, plastikowe gwinty wycierają się po kilku użyciach. Porządnym metolowym śrubom w uchwycie Hama to nie grozi. Wnętrze szczęk wyłożone jest twardą gumą, dzięki czemu szczęka dobrze przylega do powierzchni kierownicy, a przy okazji nie rysuje jej.

Montaż telefonu

Montaż telefonu jest prosty i bezproblemowy, choć wymaga chwili skupienia. Wkładamy telefon do uchwytu, zaciskamy szczęki, zakładamy na rogi siatkę i… to wszystko. Skupienia wymaga wyśrodkowanie telefonu w uchwycie przez zaciśnięciem szczęk. Jest to istotne, by w silikonowej siatce nie powstały niepotrzebne luzy i naprężenia. Jeśli telefon będzie zbyt przesunięty w linii pionowej względem środka uchwytu to z jednej strony siatkę będzie trudno założyć, z drugiej może się zsuwać. Ustalenie właściwej pozycji nie jest trudne i wystarczy chwila zabawy, by perfekcyjnie zamocować telefon.

Co prawda po założeniu silikonowej siatki na rogi smartfona miałem wrażenie, że to za mało nachodzi na rogi telefonu i zaraz się zsunie. No z tych rzeczy. Silikonowa sitaka całkiem pewnie trzyma telefon i podczas testów (z telefonem w uchwycie przejechałem w sumie ponad 600 km) siatka ani razu nie zsunęła się ze smartfona.

Montaż uchwytu do kierownicy

To także jest bajecznie proste. Rozwieramy szczęki, zakładamy uchwyt i zwieramy szczęki. Gotowe. Rozwarcie szczęk reguluje się śrubą zakończoną wygodnym pokrętłem. Konstrukcja uchwytu pozwala wybrać, czy pokrętło ma być u góry czy u dołu uchwytu. Jak komu wygodnie.

Regulacja uchwytu

Część w której mocowany jest telefon ze szczękami mocującymi uchwyt na kierownicy połączona jest przy pomocy przegubu kulowego. W praktyce oznacza to, że telefon może być zamocowany pionowo lub poziomo i pod dowolnym kątem. I jest to szalenie wygodne bo położenie telefonu można łatwo dostosować do pogody, warunków oświetleniowych i pozycji rowerzysty. Luz przegubu reguluje się przy użyciu sporego pokrętła.

Korzystanie z uchwytu w praktyce

Najbardziej obawiałem się dwóch rzeczy: że uchwyt będzie trzeszczeć na wybojach oraz, że pod wpływem wstrząsów będzie wymagał częstych korekt zamocowania. Jedno i drugie psułoby w pewien sposób przyjemność z jazdy, i jak dla mnie byłoby nie do zaakceptowania.

I tu mam dobrą wiadomość. Uchwyt zmontowany jest bardzo starannie i nic w nim nie trzeszczy, a mocowania i przeguby nie luzują się nawet podczas wielogodzinnych tras. Na dystansie 206 km pozycję telefonu korygowałem kilka razy jedynie ze względu na zmianę położenia słońca, by te nie odbijało się w wyświetlaczu telefonu. Mocowania do kierownicy poprawiać nie było trzeba.

Działanie uchwytu w sytuacji awaryjnej

Tego akurat testować nie miałem zamiaru, ale życie pisze różne scenariusze. Podczas jednej z jazd doszło do małej kolizji z innym rowerem. Przeciążenie było na tyle duże, że zegarek Garmin przeszedł w tryb powiadamiania kontaktów alarmowych o wypadku. Mimo uderzenia w przeszkodę telefon pozostał na swoim miejscu, nawet nie zsunęła się silikonowa siatka.

A co jeśli uchwyt razem z telefon odpadłby od roweru? Jest spora szansa, że telefon przetrwałby upadek. Dzięki bocznym szczękom, wyświetlacz telefonu od płaskiej powierzchni dzieli przestrzeń 1 cm. Szczęki chronią także boki telefonu.

Podsumowanie

Uchwyt Hama mile mnie zaskoczył. Korzysta się z niego bezproblemowo, nie mniej jest pewne „ale”, a w zasadzie dwa i warto rozważyć je przed zakupem.

Po pierwsze uchwytu nie można używać z telefonem w silikonowej obudowie. Silikonowa siatka ześlizguje się z silikonowego pokrowca. W przypadku oryginalnych skórzanych pokrowców Apple nie ma tego problemu. Tak samo jak nie ma problemu w przypadku obudów wykonanych z twardego plastiku. Jeśli używasz silikonowego pokrowca to przed zamocowaniem telefonu w uchwycie będziesz go musiał zdjąć.

Po drugie warto się przyjrzeć, gdzie nasz telefon ma przyciski na bokach obudowy. W przypadku niektórych modeli silikonowa siatka może utrudniać dostęp do przycisków lub je wciskać. Ten problem występuje na przykład w przypadku iPhone’ów mających przycisk wybudzania na górze obudowy. Co ciekawe, szczęki ze względu na swą konstrukcję nie wciskają przycisków umieszczonych po bokach obudowy.

Uważam, że testowany uchwyt Hama to bardzo dobre akcesorium. Jest solidny, łatwy w obsłudze i nie kosztuje fortuny. Jeśli szukasz funkcjonalnego uchwytu rowerowego w dobrej cenie to uchwyt Hama spełni twoje oczekiwania.

Recenzja uniwersalnego uchwytu rowerowego Hama

5/5 - (1 vote)
Zalety Wady

Zalety

  • solidny
  • stabilny
  • nie rysuje telefonu ani roweru
  • łatwy w mocowaniu
  • obracany o 360 stopni
  • w rozsądnej cenie

Wady

  • nie do końca uniwersalny, warto przymierzyć telefon przed zakupem

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *