Recenzja Qnap TS-351 – urządzenie, które uratowało mi „życie”!

Recenzja Qnap TS-351 – urządzenie, które uratowało mi „życie”!

Recenzja Qnap TS-351 – urządzenie, które uratowało mi „życie”!

0

Qnap po raz kolejny nie zawodzi i udowadnia, że jego urządzenia to nie tylko przyszłość przechowywania danych, ale i ogromna wygoda. Do mojego biura trafił model TS-351, który towarzyszył mi przez ostatnie kilka tygodni.

Kulejąca Catalina. Qnap ratujący cztery litery…

Zacznę od krótkie historii, ale pokazującej jak takie urządzenie jest w stanie uratować cztery litery. Chyba każdy, kto choć trochę śledzi nowinki technologiczne, wie że nowy system od Apple, czyli MacOS Catalina jest dość kontrowersyjna – działają na nim tylko aplikacje wykonane w architekturze 64 bitowej. Co więcej, problem z jakim spotkałem się ja i wielu innych użytkowników nie dotyczy zupełnie owego problemu z niedziałającymi aplikacjami 32 bitowymi.

Sprawa polega na tym, że użytkownicy Maców, którzy nie posiadają zbyt pojemnych dysków, lub w danym momencie mają niewielką ilość dostępnej pamięci, podczas aktualizacji spotkali się z błędem, który uniemożliwił przeprowadzenie aktualizacji. „Brak wystarczającej ilości pamięci na dysku systemowym” – lub coś w tym stylu. Nie ważne jak dokładnie brzmiało, ale ważne jakie to wywołało szkody.

Jedyna opcja w takim wypadku polegała na zainstalowaniu systemu…od nowa. Co w przypadku, gdy ktoś nie miał wykonanego backupu przed aktualizacją? Otóż, najzwyczajniej w świecie tracił dane. I w tym miejscu wchodzi on, niewielki, w zasadzie schowany pod biurkiem – Qnap TS-351, na którym spoczywa mój świeżo wykonany buckup przed aktualizacją Cataliny. W tej recenzji skupie się zdecydowanie na aspektach jakie oferuje ten sprzęt przez pryzmat typowego Kowalskiego, z których owy Kowalski będzie najczęściej korzystał.

Jakie znajdziemy podzespoły w Qnapie za około 1200 zł?

Zacznijmy od samego urządzenia i po krótce opisania jak jest wykonany i co w nim drzemie. Omawiany dziś serwer NAS jest naprawdę niewielkich rozmiarów. Spokojnie można go schować pod biurkiem lub w inne miejsce i w zasadzie zapomnieć, że tam jest. Oczywiście zapomnimy o nim pod względem fizycznym, bowiem on wciąż będzie czuwał i ułatwiał nam życie na codzień. Niewielka skrzynka, przypominająca mały komputer stacjonarny – to właśnie Qnap TS-351.

Wyposażono go w procesor Intel Celeron J1800 (2 rdzenie, 2.41 GHz do 2.58 GHz), 2 GB pamięci RAM, którą można rozszerzyć. Kieszeni na dyski 3,5″ są trzy. Jeśli ktoś chciałby uzyskać szybsze transfery, to wewnątrz ulokowano złącza M.2 – sztuk dwa. Dodatkowo na obudowie znalazły się następujące porty – USB 3.0 – 1 szt, USB 2.0 – 2 szt, RJ-45 10/100/1000 (LAN) – 1 szt, DC-in (wejście zasilania) – 1 szt, HDMI-out – 1 szt, Wyjście Audio (minijack 3,5 mm) – 1 szt.

Buckup to rzecz święta – każdy uczy się na błędach!

Użytkownicy, którzy korzystają z Maców mają ułatwione zadanie jeśli chodzi o tworzenie backupów. Dlaczego? Już wyjaśniam. Chyba każdy użytkowników, który korzysta z systemu od Apple, wie o istnieniu tak zwanego „Time Capsule”. Jest to nic innego, jak miejsce, z którego możemy przywrócić backup naszych danych i wszystkich ustawień.

Qnap potrafi właśnie współpracować z kapsułą czasu i zapisywać automatycznie backupy na swoich dyskach. Jeśli jednak chodzi o Windows’a, to nie znaczy, że tutaj tworzenie buckupów nie działa. QNAP NetBak Replicator – umożliwia on tworzenie buckupów na systemie Windows. Dodatkowo w sklepie z aplikacjami z poziomu Qnap’a możemy znaleźć wiele aplikacji, których głównym zdaniem jest właśnie tworzenie kopii zapasowych.

Łatwa konfiguracja – dużą zaleta

Cała konfiguracja rozpoczyna się poprzez zeskanowanie kodu QR na obudowie serwera. Wszystko przebiega szybko i bez komplikacji, dlatego ten element nie powinien stworzyć nikomu problemów. Całym systemem zarządza się z poziomu strony internetowej lub aplikacji na smartfony o nazwie „Qmanager”. W jej czeluściach znajdziemy wiele możliwości i informacji, które pozwolą nam skonfigurować serwer NAS pod własne preferencję.

Sprzęt daje o tyle dużo możliwości, że nie byłbym w stanie opisać Wam tego wszystkiego w jednym artykule. Przy pomocy takiego urządzenia mamy możliwość chociażby postawienia wirtualnej maszyny, bez obciążania naszej stacji roboczej (komputera, laptopa). Oprócz wykorzystywania go stricte do pracy lub zadań biurowych, Qnap TS-351 może posłużyć jako centrum domowej rozrywki.

Przy pomocy wejścia HDMI możemy podłączyć go bezpośrednio do telewizora lub monitora i korzystać na nim z różnych dostępnych aplikacji. Oprócz tego, możemy skorzystać z aplikacji „Plex Media Server” i przechowywać w niej wszystkie nasze materiały multimedialne, jak filmy, zdjęcia, muzykę. Następnie przy pomocy znanych metod udostępniania (np. Apple TV, Chromecast, Fire TV) możemy transmitować takie materiały na szerokiej maści odbiorniki.

Ocena końcowa – inaczej być nie mogło!

Podsumowanie tego modelu, a w zasadzie i wszystkich modeli od Qnap’a nie może być inne – to bardzo dobre i użyteczne urządzenia. Zrobimy przy ich pomocy masę rzeczy i przy okazji zabezpieczymy się przed przypadkową utratą danych, a jak wyżej napisałem – może to się wydarzyć w przypadku nawet najbardziej niezawodnych urządzeniach. Cena, która oscyluje w granicach 1000 – 1100 złotych jest dużą zaletą, bo w tej cenie uzyskujemy podstawę, dzięki której zrobimy masę rzeczy!

Recenzja Qnap TS-351 – urządzenie, które uratowało mi „życie”!

Zalety Wady

Zalety

  • Niewielka obudowa, dzięki czemu możemy go schować w najmniejszy zakamarek
  • Ogrom możliwości jakie daje Qnap i aplikacje dostępne w wirtualnym sklepie
  • Mnogość portów na tyle urządzenia
  • Kilka miejsc na dyski - zarówno na HDD, jak i M.2
  • Łatwe kopie zapasowe
  • Wszytskie pliki w jednym miejscu, dzięki czemu nie ma kłopotu ze znalezieniem interesujących nas plików

Wady

  • Praca wentylatora mnie osobiście odrobinę irytowała, gdy w pokoju była kompletna cisza
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl