Recenzja Klipsch Reference On-Ear – Nic dodać, nic ująć
3

Recenzja Klipsch Reference On-Ear – Nic dodać, nic ująć

3

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 2

W każdym materiale prasowym, jaki możemy znaleźć na temat referencyjnych słuchawek Klipsch producent bardzo mocno podkreśla spuściznę doświadczenia marki w produkcji kolumn i słuchawek, z której czerpano garściami przy projektowaniu Reference On-Ear. Głównym celem było jedno – słuchawki mają reprodukować dźwięk dokładnie taki, jakim jest – bez dodawania niczego od siebie, podkręcania czy koloryzowania dźwięku.

Klipsch uważa, że wie jak to zrobić dobrze. W końcu 60 lat od momentu stworzenia pierwszych głośników Klipschhorn, które do dziś grają w niektórych salach kinowych czy prywatnych salonach fanów legendarnego dźwięku tych kolumn, firma nabrała doświadczenia, które pozwoliło im stworzyć ten, jakże subtelny i dostojnie grający zestaw słuchawkowy. Ale zacznijmy od początku by każdy mógł zrozumieć, co w Klipsch Reference On-Ear jest takiego niesamowitego.

Od zestawu, aż po dźwięk.

Reference to nie jedynie model najnowszych słuchawek, ale całej serii produktów Klipsch, w skład których wchodzą kolumny, zestawy głośnikowe i właśnie słuchawki. Ich wspólną cechą jest dźwięk, którego zadaniem jest sprostać nawet największym fanatykom dobrego brzmienia. W przypadku Reference On-Ear, dodatkową trudnością jest wzbudzenie emocji audiofila w trakcie podróży, gdyż model ten reklamowany jest jako w pełni mobilny i dedykowany mobilnym gadżetom marki Apple, gdyż oferują pełne wsparcie MFI.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 5

W bogato zdobionym opakowaniu nie znajdziemy zbyt wiele rzeczy. Prócz słuchawek producent załączył przewód z pilotem do obsługi odtwarzacza Apple, dokumentację oraz wysokiej jakości materiałowe etui pozwalające bezpiecznie przewozić słuchawki podczas urlopu czy służbowego wyjazdu.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 24

Płaski przewód nie przenosi niechcianych dźwięków tarcia o ubranie w trakcie chodzenia. Również nie ma problemu z jego plątaniem się. Jest stosunkowo długi. Na tyle, aby spokojnie korzystać z niego także stacjonarnie podłączając do komputera czy wzmacniacza. Przewód zakończony jest 3.5 mm wtykiem typu JACK. W zestawie niestety nie znajdziemy przejściówki na złącza 6.3 mm. Nie, gdyż jako już wspominałem są to słuchawki do korzystania z nich w terenie, gdzie źródłem dźwięku będzie smartfon lub ewentualnie smartfon podłaczowy do mobilnego DAC?a.

Od pierwszego dotknięcia, po pierwszy odsłuch

Słuchawki od pierwszej chwili, gdy weźmiemy je do ręki sprawiają wrażenie bardzo solidnych i masywnych. To jednak tylko iluzja, bo choć solidne owszem są, to ich masa jest niewielka (205 gramów), a materiał, z którego stworzona została obudowa to tworzywo sztuczne ozdobione aluminiowymi wstawkami.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 23

Szeroki pałąk sprawia, że słuchawki są bardzo wygodne, dobrze trzymają się na głowie. Na niebywale wielki komfort wpływa także jego piankowe obicie o rzadko spotykanej w tej półce  cenowej miękkości. Zakładając Klipscha na głowę na 2,3 czy 5 godzin, zupełnie nie mamy wrażenia zmęczonej głowy po tak długich odsłuchach. Po prostu zdejmujesz je z głowy i wracasz do codziennych spraw i obowiązków.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 6

Rzeczywiście mając akurat do porównania Parrot ZIK 2.0, które za sprawą twardego pałąka są jednymi z najmniej komfortowych słuchawek nagłownych czy Harman/Kardon BT, które dotychczas uważałem za bardzo wygodne, to Klipsch Referenca On-Ear bije także te ostatnie na głowie, tworząc zupełnie inną rzeczywistości komfortu mobilnych słuchawek nagłownych.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 3

Ramiona pałąka są regulowane. wystarczy pociągnąć czy każde z nich zostało osobno wysunięte na odpowiednią odległość. Dodatkowo ramię jest łamane, by móc słuchawki złożyć i przenosić także w niewielkiej torbie czy plecaku.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 18

Zawieszone na ramionach niewielkie muszle, to typ słuchawek nausznych otwartych, gdzie cała muszla mieści się nam na małżowinie usznej. Powszechnie krąży opinia, że taki typ słuchawek nie jest zbyt komfortowy, gdyż zbyt mocno uciska uszy, które po czasie zaczynają boleć, a korzystanie z nich, mimo sporej dawki dobrego brzmienia, wiąże się ze sporym dyskomfortem.Tu tego nie doświadczymy.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 8

Klipsch zadbał o to, aby ucisk pałąka na głowę był odpowiedni. To wyważenie między solidnym przytwierdzeniem zestawu do głowy, a wygodą zostało tu odpowiednio zachowane, co tylko cieszy słuchacza. Przy tym miękkość poduszek, materiał z którego zostały wykonane (a to jest ważne również dlatego, ze poduszki są płaskie na całej powierzchni muszli). oraz ich grubość jest wprost idealnie dopasowana do moich preferencji.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 15

Kolejną zaletą włożonego ogromu pracy w projektowaniu tych słuchawek jest skuteczne uszczelnienie, co w przypadku słuchawek otwartych jest naprawdę sporym wyzwaniem. Klipsch dając nam wysoki poziom uszczelnienia, zapewnił nam wysokim poziom pasywnej redukcji szumów. Dźwięk jest dobrze słyszany nawet przy niewielkim poziomie głośności w hałaśliwym otoczeniu. Oczywiście bez tej zalety, słuchawki mobilne, którymi podobno ten model jest, byłyby co najwyżej bardzo przeciętne.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 4

Chcąc zakończyć już temat samej budowy i mechaniki muszli, dodam już tylko, że muszle są ruchome, potrafią poruszać się w dowolnym kierunku, dzięki czemu idealnie dopasowują się do uszu, niezależnie od tego czy mamy, małe i płaskie czy wielkie i odstające. Oczywiście kupując słuchawki warto przed wydaniem pieniędzy nałożyć je na głowie i sprawdzić ?jak leżą?. Jednak w przypadku tego modelu Klipscha, nawet jeżeli kupimy je przez Internet, mamy niemal pewność, że komfort użytkowania będzie wysoki.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 21

Wewnątrz muszli znajdziemy 40 mm dynamiczne przetwornik z ruchomą cewką, które charakteryzują się według specyfikacji pasmem przenoszenia między 20, a 20000 Hz. Skuteczność to aż 110 dB co stawia słuchawki w szeregu z tymi głośnymi.

Jak gra Klipsch Reference On-Ear?

Zacznijmy od źródła. Słuchawki Klipsch Reference On-Ear to zestaw do odsłuchu w ruchu. W pełni mobilne, składane słuchawki dedykowane są smartfonom, tabletom i odtwarzaczom mobilnym Apple. Posiadają odpowiedni certyfikat MFI, dzięki czemu podłączając je do iPhone’a czy iPod?a mamy pewność, że będą działały prawidłowo, będzie można za pomocą wbudowanego w kabel pilota przełączać utwory, uruchamiać odtwarzanie czy regulować głośność.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 29

Dlatego głównym źródłem podczas testów był iPhone 6. Telefonowi Apple często towarzyszył DAC marki ONKYO DAC-HA200, który odkąd do mnie trafił, jest nieodłączonym elementem moich codziennych odsłuchów oraz testów słuchawek. DAC jeżeli nie był podłączony do telefonu, to zawsze spięty jest z iMac?iem, z którego jest ładowana bateria, a przy okazji z którego dostarczany jest dźwięk do opisywanego DAC?a.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 11

Podczas testów korzystałem z kilku bibliotek plików DSD128, jak również ulubionych utworów w formacie FLAC. Korzystałem także ze strumieniowania z aplikacji TIDAL na komputer Mac z subskrypcją HiFi, z kodowaniem FLAC. Czytając zagraniczne opinie na temat testowanych słuchawek do testu odsłuchu dołączyłem aplikację Z+ dostępna na iOS w sklepie AppStore, w której znaleźć można materiały dźwiękowe ze znanych filmów, do których twórcą muzyki jest Hans Zimmer.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 10

Główna zaleta referencyjnych słuchawek jest możliwość przysłuchania się utworom takim, jakimi w rzeczywistości są, jakimi stworzył je artysta, jakie wyszły ze studia. To zupełnie inne doznania niż te, których doświadczamy podczas słuchawek odpowiednio dostrojonych z podbiciem tonów niskich, uwypuklających pewnie pasma częstotliwości, dla zapewnienia maksimum doznań przy konkretnych gatunkach.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 19

Referencyjne słuchawki Klipscha nie każdemu mogą przypaść do gustu. Wybierając ten zestaw trzeba zapomnieć o potężnych tonięciach basu od których mózg zaczyna się przemieszczać wewnątrz głowy, a ciśnienie nadrywa bębenki uszne. Tu bas jest po prostu mocny, dobrze wyczuwalny i bardzo naturalny. Słuchając starych albumów Deep Purple w DSD128 chyba po raz pierwszy miałem okazję tak dobrze wsłuchać się w dźwięk perkusji, nie tracąc przy tym wokalnej części utworu.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 22

Dźwięk jest tu lekki, wręcz aksamitny, ale zupełnie nie słaby. Słuchawki przy cięższych brzmieniach potrafią pokazać pazur, uwalniając powodujący dreszcze pomruk, a doskonałe odwzorowanie dźwięku sprawia, że zamykając oczy dokładnie widzimy wielkość uderzanego talerza, średnicę bębna i biegającego po scenie wokalistę.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 28

Bo to właśnie przestrzeń daje największą frajdę z odsłuchu w tych słuchawkach. Dokładne rozłożenie dźwięków w przestrzeni pozwala nie tylko słyszeć co się dzieje na scenie, ale wręcz widzieć to, co na niej się dzieje, trochę w taki sposób, jak widzą niewidomi. To jak radzą sobie te słuchawki z przestrzenią pokazuje prosty test na wspomnianej aplikacji Z+.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 14

Jest w niej dostępne  DEMO, które z wykorzystaniem kodeka DTS pozwala przedstawić naśladowanie układu głośników 7.1.4. Kiedy po raz pierwszy włączyłem ten test i załączył się dźwięk imitujący lewy głośnik boczny, to aż się obróciłem w lewo, by zobaczyć ?co jest grane?. Przestrzeń jaką potrafią wytworzyć te słuchawki jest zdecydowanie ponad przeciętna.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 13

Zapas mocy jaka drzemie w tych słuchawkach jest bardzo duża. Nie ma najmniejszego problemu aby utwór uruchomiony z iPhone’a rozbrzmiewał z pełnym poziomem głośności. Słuchawki grają nawet wtedy czysto i gładko. Podłączenie ich do DAC?a i rozkręcenie do 60% mocy nie sprawia, że dźwięk jest przesterowany i niewyraźny, choć dla moich uszu to już zdecydowanie za głośno.

A wady?

Mamy więc bardzo dobrze wyglądające, niezwykle wygodne i przy tym świetnie reprodukujące dźwięk słuchawki nagłowne do użytku mobilnego. A wady? Czy ten zestaw ma jakieś wady? Owszem, bo choć wciąż dążymy do doskonałości, to ciągle wyznaczamy sobie nowe cele, poszukując ideału. Ten zmienia się wraz z rosnącym doświadczeniem i umiejętnościami.

Recenzja Klipsch Reference On Ear w AppleMobile.pl 26

Klipsch Reference w swojej klasie raczej nie nie będzie miał w sobie równych (pamiętajmy, że są to słuchawki dostępne w cenie 600-700 złotych!) i choć przeczytaliście w tej recenzji wiele pochwał, to nie są to słuchawki idealne. Można im wytknąć, kabel, który nie jest wymienialny, pilot, który według mnie jest nieco za wysoko czy wszędobylski plastik, który trochę udaje ekskluzywność i świetny materiał. Ale to nie ważne, bo Klipsch Reference On-Ear broni się dźwiękiem, a przecież to on w słuchawkach jest najważniejszy.

 

Zalety:

  • Dźwięk taki, jakim być powinien
  • Bardzo, ale to bardzo komfortowe
  • Certyfikat MFI
  • Dobrze wykonane etui do przenoszenia w cenie
  • W pełni mobilne, składane słuchawki, które możesz zabrać wszędzie
  • Atrakcyjna cena

Wady:

  • Niewymienny kabel
  • Pilot tylko dla uradzeń Apple
  • Pilot nieco za wysoko umieszczony na kablu
Oceń post
Michał Gruszka Jestem twórcą i założycielem APPLEMOBILE. Byłem dziennikarzem technologicznym i redaktorem w czasach, gdy prasa była głównym źródłem informacji. Dziś, oddany pasji pisania, tworzę głównie dla własnej przyjemności. Krytyczny fan Apple.

Comment(3)

  1. Jak te słuchawki wypadają w porównaniu do sennhaiser momentum on ear lub ath m50x? W utworach typu rock, electro.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *