Recenzja JBL Clip 3 – kolejne udane odświeżenie popularnego „karabińczyka”
Recenzja JBL Clip 3 – kolejne udane odświeżenie popularnego „karabińczyka”

Recenzja JBL Clip 3 – kolejne udane odświeżenie popularnego „karabińczyka”

0

Na testy otrzymałem głośnik z serii znanej chyba wszystkim – „clip”. Prawdopodobnie drugi najpopularniejszy wybór po serii głośników z rodziny „GO”. Jak coś się sprawdza i sprzedaje, to dlaczego by tego nie udoskonalać kolejnymi wersjami – pomyślał JBL i stworzył kolejną już, trzecią odsłonę tego popularnego urządzenia – recenzja JBL Clip 3.

Niezapowiedziana imprezka, a może zwykłe, kulturalne spotkanie ze znajomym. Nie ważne co to będzie, ważne żeby coś zawsze grało w tle. Na rynku istnieje masa, ale to naprawdę masa głośniczków bluetooth. Jak to powiedział kiedyś ktoś kreatywny – do wyboru, do koloru. Jednak nie zawsze ten wybór jest trafiony, dlatego trzeba szukać czegoś, co spełni nasze oczekiwania.

Urządzenie przychodzi do nas opakowane w standardowe, nieduże pudełko, do którego JBL nas przyzwyczaił. W zestawie oprócz kabelka, służącego do ładowania i papierologii, nie znalazło się nic więcej. Kolor przewodu nie jest zależny od tego, jaką wersję kolorystyczną głośniczka wybraliśmy. W każdym wypadku jest on pomarańczowy.

Głośnik JBL Clip 3 wykonany został z materiałów zapewniających mu stu procentową wodoodporność. „Topiłem” już masę urządzeń od pomarańczowych i każde wychodziło z wody bez szwanku, można powiedzieć – głośniki ze skrzelami. Nie ważne czy będzie to deszcz, czy też kąpiel z bąbelkami – ten głośnik przetrwa prawie wszystko. Przez okres testu nurkował ze mną w oceanie wannowym i zaliczył solidną ulewę na dachu samochodu. Czy zrobiło to na nim większe wrażenie? Nie, jakby zupełnie nic takiego nie miało miejsca. Nawet się nie zakrztusił, tylko grał dalej, uprzyjemniając każdą sytuację. Odchodząc (na chwilę) od żartów, to warto dodać, że to zasługa wodoodporności i pyłoszczelności na poziomie IPX7.

Na wielką pochwałę zasługuje spasowanie wszystkich elementów – jest to wymóg, aby spełnić certyfikat wodoszczelności. Górna część głośnika to miejsce, na którym znalazła się maskownica głośnika wykonana z bardzo przyjemnej w dotyku siateczki. Nie zabrakło metalowego emblematu z logiem JBL. Na maskownicy ulokowane zostały trzy klawisze funkcyjne, służące do sterowania głośnikiem – reszta z nich umieszczona została na boku głośnika. Na spodzie konstrukcji ulokowano gumową stopkę, która utrzymuje głośnik w bezruchu, nawet na mokrej nawierzchni.

Element dolnej części jest inspirowany większymi braćmi, a w zasadzie samym membranom biernym, które wyglądają identycznie i są z takiego samego materiału jak stopka w Clip 3. To co wyróżnia serię „Clip” od reszty to karabińczyk, który umożliwia przyczepienie go do jakiegoś elementu – np. do plecaka. Podoba mi się jak fajnie został on wpasowany w całość głośnika. Metalowy element karabińczyka okala całość urządzenia, a nie jest tylko wystającym z góry kawałkiem aluminium – niby pierdoła, a wygląda super.

Waga Clipa 3 wynosi tylko 220 g. Samo to pokazuje jak bardzo mobilnej jest to urządzenie. Nie jest ciężarem, możemy mieć go zawsze przy sobie i wyjąć jak będzie potrzebny. Na czas pracy nikt nie powinien marudzić – do 10 h. Tak – niska waga nie przeszkodziła w uzyskaniu fajnego wyniku. Czyli mamy do tej pory – wodoodporność, niską wagę i długi czas pracy na baterii. Pytanie, czego chcieć więcej? Oczywiście, czy zagra on dobrze. W końcu głośnik ma nam umilać czas muzyką. Powiem od razu – JBL Clip 3 gra bardzo dobrze.

Nie jest to głośnik imprezowy, nikt tego od niego nie wymaga. W zamyśle miał być po prostu niewielkim „grajkiem”.Mimo tego, jakość dźwięku reprodukowana przez 40 mm przetwornik jest bardzo dobra. Ba! Nawet bardzo dobra. Ilość szczegółów i detali jest bardzo duża. Oczywiście basu nie ma tutaj zbyt wiele, ale nie spodziewałem się, że będzie inaczej.

Najważniejsze, aby oceniać urządzenie po fakcie, do czego został właściwie stworzony. Jak dla mnie, jest to bardzo dobrze grający głośnik, na którym posłuchamy muzyki i oglądniemy film wygodnie na laptopie, lub telefonie. Głośność maksymalna jest wystarczająca, aby słuchać muzyki zarówno na dworze, jak i w domu.

Podsumowując JBL Clip 3 – moim zdaniem to bardzo dobre urządzenie, a tym bardziej bardzo dobre odświeżenie poprzedniego modelu. To, co od niego oczekiwałem zostało spełnione. Miał być odporny na przeciwności losu, dobrze wykonany, mieć długi czas pracy na baterii i fajnie umilić czas odtwarzając muzykę. Spisał się pod tymi względami bardzo dobrze!

Jeśli ktoś potrzebuje głośnik, z którym rozkręci imprezę, to niech kupi coś skierowanego właśnie do takich celów – chociażby recenzowane przeze mnie JBL Boombox, lub Extreme 2. JBL Clip 3 polecam każdemu, kto wie czego potrzebuje i co oczekuje od takiego typu głośniczka. Jeśli decyzja zapadnie, to kolorów do wyboru jest masa – każdy znajdzie coś dla siebie.

5/5 - (1)
ZaletyWady

Zalety

  • Bardzo dobra jakość wykonania i spasowania elementów
  • Wodoodporność, której można zaufać, że nic złego się z głośnikiem nie stanie
  • Długi czas pracy na baterii
  • Wyróżniający dla serii "Clip" wbudowany karabińczyk
  • Jakość dźwięku, patrząc na jego rozmiary

Wady

  • Takowych nie zauważyłem
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *