Recenzja Fitbit Charge 3 – niewielka opaska, która ma w sobie coś ze smartwach’a!

Recenzja Fitbit Charge 3 – niewielka opaska, która ma w sobie coś ze smartwach’a!

0

Recenzja Fitbit Charge 3 – niewielka opaska, która ma w sobie coś ze smartwach’a!

0

Nie będę ukrywał – nie jestem zwolennikiem gadżetów, które trzeba nosić na nadgarstku. Wiele osób pyta mnie właśnie dlaczego nie sprawiłem sobie Apple Watch’a – a no dlatego, że jest duży i wiem, że z czasem miałbym go dosyć i odłożyłbym go na półkę. Sprawa ma się zupełnie inaczej do inteligentnych opasek – są mniejsze i lżejsze, a to już dla nich ogromny plus. Nie zważając jednak teraz na to, co mówiłem na początku, to gdy otrzymuje jakiś produkt na testy zawsze chcę go przetestować najlepiej jak to możliwe.

W moje ręce trafił kolejny produkt ze stajni cenionej na rynku marki – Fitbit. Reasumując od tego, że nie lubię nosić żadnych elementów na moim nadgarstku, tak Fitbit Charge 3 przełamał ten schemat. To chyba jedno z niewielu urządzeń, o których istnieniu zapominałem, mimo iż nadal miałem je „zainstalowane” na swoim nadgarstku. Pisząc w ten sposób mam na myśli fakt, że są urządzeniami bardzo wygodnymi, a co się z tym wiąże – nie doskwierają mi w ciągu dnia.

Sprzęt od  przychodzi do nas opakowany w standardowe dla Fitbita opakowanie. Używając słowa „standardowe” mam na myśli bardzo ładne i minimalistyczne pudełko, które zawiera opisane na sobie najważniejsze informację na temat produktu, który znajduje się środku. Po zdjęciu tekturowej przykrywki, naszym oczom ukazuje się ładnie umiejscowiona opaska, która tylko czeka na pierwsze uruchomienie.

Dodatkowo – co pozytywnie mnie zaskoczyło – producent postanowił dołączyć do zestawu wymienne paski, aby każdy mógł dobrać go pod swoje wymagania. Różnią się one nie tylko rozmiarami, ale i kolorami, bo do dyspozycji mamy wariant czarny i biały, z którego ja korzystałem.

Zegarek wykonano bardzo starannie. Widać, że jest to urządzenie wykonano z dobrych materiałów, które posłuży przez długi czas. Urządzenie wykonano z aluminium, które w połączeniu z gumowym paskiem tworzy razem niewiarygodnie lekką opaskę. Front, czyli całkiem spory wyświetlacz OLED, przykrywa szkło Gorilla Glass 3.

Jestem zwolennikiem i fanem właśnie tej wersji szkła, ponieważ z doświadczenia wiem, że jest je o wiele ciężej porysować, niż nowsze wersje. Jest to jednak formuła coś za coś, ponieważ lepsza odporność na zarysowania przekłada się na mniejszą odporność na stłuczenia.

Niewielki ekran, ale komfortowo się z niego korzysta!

Ekran opaski jest wykonany w technologi OLED. Nie jest on kolorowy, jednak dzięki temu o wiele lepiej radzi sobie z pracą na jednym ładowaniu. Na osłodę jest on w pełni dotykowy, a reakcja na dotyk jest natychmiastowa i bardzo dokładna. Oczywiście jak to w przypadku takich ekranów bywa, a w szczególności w tego typu smartbandach ekran służy przede wszystkim do wyświetlania informacji. Nie jest przystosowany do pokazywania naszych zdjęć z wakacji 😉

Fitbit przyzwyczaił mnie do tego, że ich zegarki wyposażone są w bardzo intuicyjne systemy, w których łatwo możemy znaleźć interesujące nas informację. System obsługujemy w głównej mierze przy pomocy gestów, które działają bardzo dobrze. Na obudowie znalazł się stosowany klawisz do wybudzania zegarka i do wykonywania funkcji „cofania”, jednak ja osobiście skorzystałem z niego może kilka razy – zdecydowanie przypadły mi do gustu wszelakie gesty i sprawnie działający układ dotykowy.

Zostając w temacie klawisza ulokowanego na obudowie, to warto powiedzieć, że nie jest on zwykłym klawiszem. Tak naprawdę to płytka dotykowa, która działa podobnie jak klawisze „Home” w iPhone’ach od 7 do 8. Każdorazowe jego użycie aktywuje wibrację zwrotną, które informuje nas, że klawisz się „aktywował”. Działa on bardzo dobrze, jednak jak wspomniałem wcześniej – zdecydowaną większość i tak możemy wykonać przy pomocy gestów na ekranie.

Powiadomienia ze smartfona wyświetlane są na ekranie opaski! Co więcej, emotikony również 😀

Opaska korzysta z aplikacji na smartfony, które posiadają system IOS lub Android. Wprawdzie mówiąc bez niej nie użyjemy i nie skonfigurujemy tego urządzenia. Wszystko zmieniamy z poziomu ustawień, nawet ustawienie budzika wymaga od nas wyszukanie tej opcji w aplikacji. Rozumiem, że ekran jest niewielki, ale na pewno dałoby radę jakoś to „upchnąć”, bo jest to dosyć uciążliwe.

Plus jest taki, że po wstępnym ustawieniu chociażby takiego budzika w aplikacji, kolejne jego aktywację możemy wykonać wprost z opaski. Co do samej aplikacji to jest ona ładna i całkiem przejrzysta. Przy jej pomocy zobaczymy efekty i wyniki naszych codziennych zmagań, wyświetlimy analizę naszego snu i zmienimy chociażby wygląd ekranu głównego, czyli potocznie mówiąc „tarcze zegara”. Jest ich niestety mało, jednak większą wadą jest fakt, że są one mało ciekawe i nieurozmaicone. Jedyną, która przypadła mi gustu widzicie na dołączonych grafikach.

Dyscyplin sportowych mamy kilka do wyboru. Standardowo od biegania, po pływanie – tak, ta opaska jest w pełni wodoszczelna. Sprawdzałem ją dosyć „dogłębnie” podczas testów i brałem ją do kąpieli – nie zrobiło to na niej większego wrażenia, działa po dziś dzień tak jak powinna. Tryby sportowe działają tak jak powinny. Całą historie wraz ze szczególnymi wynikami mamy dostępną poprzez aplikację mobilną.

To, co wyróżnia opaski od smartwatchy to czas pracy na baterii. Mniejszy ekran, bardziej energooszczędny wyświetlacz, ograniczenia w systemie i uzyskujemy dzięki temu 7 dni pracy na jednym ładowaniu! Co więcej jest to wynika jak najbardziej realny i przez okres mojej przygody z tym urządzeniem za każdym razem wynik pracy wyniósł właśnie taki jak został zadeklarowany przez producenta.

Jeśli zastanawiacie się jaki gadżet na nadgarstek kupić to omawiany dziś Charge 3 będzie bardzo dobrym wyborem. Jest mniejszy niż typowy smartwatch, a tak naprawdę ma w sobie wszystko co potrzeba na co dzień. Długi czas pracy na baterii, niska waga, jasny ekran i dobra reakcja na dotyk to niewątpliwie ważne cechy. Polecam!

Recenzja Fitbit Charge 3 – niewielka opaska, która ma w sobie coś ze smartwach’a!

Zalety Wady

Zalety

  • Wykonana z dobrej jakości materiałów
  • Niska waga opaski, dzięki czemu nie wprowadza uczucia dyskomfortu
  • Jasny, dotykowy ekran
  • Łatwy i intuicyjny w obsłudze interfejs
  • Dwa rodzaje pasków w zestawie

Wady

  • Wersja "special edition" obsługuje płatności zbliżeniowe, ale bardzo mała ilość banków w Polsce współpracuje z Fibtitem
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl