Recenzja Ferguson Cute9 T265 – powrót do przeszłości, czyli przenośny odtwarzacz DVD

Recenzja Ferguson Cute9 T265 – powrót do przeszłości, czyli przenośny odtwarzacz DVD

Recenzja Ferguson Cute9 T265 – powrót do przeszłości, czyli przenośny odtwarzacz DVD

0

Ferguson stworzył produkt, mogłoby się wydawać dość nietypowy w dzisiejszych czasach. Która firma decyduje się bowiem na stworzenie przenośnego odtwarzacza płyt dvd? Niewiele zostało takich producentów, jednak rynek widocznie wymaga, aby takie urządzenia pojawiały się na rynku konsumenckim. Przed Wami nietypowy powrót do przeszłości, czyli odtwarzacz płyt DVD Ferguson Cute9 T265, który najczęściej używany jest jako odtwarzacz dla dzieci w samochodzie.

W dobie tabletów, smartfonów, laptopów i konsol przenośnych, tego typu urządzenia, jakie stworzył Ferguson nie mają łatwej drogi. Ratuje je jedynie docelowa grupa odbiorców, dla której takie urządzenia są tworzone – dzieci, którym włączymy telewizje lub bajkę i będą w pełni zadowolone.

Co znajdziemy w zestawie z tym przenośnym odtwarzaczem? Otóż, w cenie około 400 zł otrzymujemy całkiem bogaty zestaw, który zawiera pilot, zasilacz zakończony standardowym wtykiem do gniazdka, zasilacz samochodowy, antenę DVB-T, kabel AV, zestaw słuchawkowy i pojemny pokrowiec, do którego mieści się odtwarzacz i wszystkie akcesoria.

Samo urządzenie wykonane jest…topornie? Wszystko jest tak plastikowe jak tylko to możliwe, konstrukcja się ugina pod palcem, a błyszczący plastik zbiera kurz i rysy w zastraszającym tempie. Na obudowie znajdziemy różne porty, w tym antenowy, hdmi, gniazdo zasilacza, gniazdo AV, port USB, wejście na karty pamięci, port COAXIAL.

Wejść i wyjść jest sporo, co jest dużą zaletą tego urządzenia. Omawiany model przybiera konstrukcję „laptopową”, czyli po otwarciu klapki ukazuje się nam ekran LCD 9”, który na dodatek jest obrotowy, co jest niewątpliwie zaletą. W miejscu, gdzie przeważnie znajduje się klawiatura, w Fergusonie umieszczona jest klapka z napędem DVD i klawisze sterujące całym systemem.

Ekran, jak wyżej wspomniałem ma wielkość 9″. Jego rozdzielczość to oszałamiające 800 x 480, co w dzisiejszych czasach jest bardzo słabym wynikiem. Ponadto sama jakość wyświetlacza zrobiłaby furorę jakąś dekadę temu. Generalnie oceniłbym to wszystko bardzo źle, ale rozumiem zamysł producenta, aby stworzyć urządzenie stosunkowo tanie i skierowane głównie jako produkt do auta.

Jeśli już przy tym jesteśmy to należy zatrzymać się przy pokrowcu, który służy także jako uchwyt montowany na zagłówku fotela w pojeździe. Przede wszystkim należy powiedzieć, że pokrowiec jest bardzo cieniutki i delikatny, chyba nawet bardziej boje się o niego, niż o sam odtwarzacz.

W samochodzie, etui zagłówka się trzyma, ale jest to mało stabilne rozwiązanie, szczególnie gdy fotele wykonane są ze skóry, która jest śliska. Na dodatek po zamontowaniu nie możemy używać pilota, ponieważ port podczerwieni przysłaniany jest przez pokrowiec.

Przejdźmy do plusów, a w zasadzie jednego plusa, czyli telewizji DVB-T. W zestawie otrzymujemy antenę, która odbiera całkiem nieźle patrząc na jej rozmiary. Zdecydowanie jest to element, który działa i możemy oglądnąć telewizję będąc w samochodzie. Programy wyszukiwane są automatycznie, ale możemy też wyszukiwać je ręcznie.

Dzięki portom AV i HDMI, możemy używać także Fergusona jako przenośny odbiornik telewizyjny, który przyda się na wyjazdy. W odtwarzacz wbudowane są głośniki, które są całkiem dobrej jakości i da się na nich oglądać film z płyty dvd, czy też programy w telewizji. Tego samego nie mogę powiedzieć o dołączonym zestawie słuchawkowym, który jest ewidentnie umieszczony w zestawie po to, aby tylko był. Na duży plus zasługuje sam napęd DVD, który jest cichy i nawet na dziurach i wybojach nie przerwie nawet na sekundę filmu.

Recenzja Ferguson Cute9 T265 – powrót do przeszłości, czyli przenośny odtwarzacz DVD

Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl