Recenzja FERGUSON Car Assistant – nie popełniaj moich błędów. Nie daj się oszustom. Kontroluj swój samochód z dowolnego miejsca na świecie.
Recenzja FERGUSON Car Assistant – nie popełniaj moich błędów. Nie daj się oszustom. Kontroluj swój samochód z dowolnego miejsca na świecie.

Recenzja FERGUSON Car Assistant – nie popełniaj moich błędów. Nie daj się oszustom. Kontroluj swój samochód z dowolnego miejsca na świecie.

0

Monitorowanie pojazdu to dziś usługa przeznaczona nie tylko dla właścicieli luksusowych pojazdów i firmowych flot. O tym do czego Tobie może się to przydać, dowiedziałem się na własnej skórze. Nie popełniaj moich błędów. Nie daj się oszustom i złodziejom!

W ubiegłym roku wybierając się na urlop zostawiłem samochód na parkingu tuż przy Hamburskim lotnisku. Parking został kupiony razem z wycieczką w biurze podróży. Znajdował się blisko lotniska, według obsługi miał dobre opinie, nie miałem więc żadnego powodu, aby nie chcieć zostawić na nim samochodu, mimo, że dość szokująca była dla mnie konieczność zostawienia go wraz z kluczykami u obsługi.

Parking był mały. Samochodów przed długim majowym weekendem tak dużo, że jeden stał za drugim dla zaoszczędzenia miejsca i upakowania ich na placu jak najwięcej. Stąd taka konieczność. W końcu, gdy właściciel zastawionego auta przyjedzie przede mną, to muszą jakoś mu uwolnić auto. Tak przynajmniej tłumaczył to pracownik. Po urlopie niby wszystko odbyło się prawidłowo – odebrano nas z lotniska, samochód już czekał na wyjeździe. Szybki rzut okiem czy nie jest obity i ogólnie cały, zapakowanie walizek, pożegnanie i jazda, bo w kolejce do wyjazdu z parkingu czekają następni podróżni.

Refleksja przyszła kilka kilometrów dalej, gdy przejeżdżając obok stacji benzynowej zwróciłem uwagę na to, ile mam paliwa, a raczej na ile kilometrów mi go wystarczy. Paliwa było zdecydowanie za mało na powrót do domu, a oddając auto miałem go pod dostatkiem. Ewidentnie samochodem ktoś jeździ i to dosyć sporo – lekko ponad 200 kilometrów. W między czasie okazało się, że również wypił mi napoje ze schowka. Ale nie to było najgorsze i najbardziej przerażające. Po zatrzymaniu się na stacji zwróciłem uwagę na odbite na zakurzonej masce ręce, tak jakby ktoś ją dociskał przy zamknięciu. Czego szukał pod maską?

Jak się okazało odłączał akumulator i główny komputer silnika – tak wyszło z odczytu logów u mojego mechanika. Podczas, gdy ja opalałem się w słońcu kilka tysięcy kilometrów, mój samochód był rozkręcany. Według mojego mechanika po to, aby dorobić klucz.

Reklamacja w biurze podróży oczywiście nic nie dała – najpierw próbowano bagatelizować sprawę odpowiadając mi, iż możliwe, że rzeczywiście pracownik mając auto pod ręką na szybko przewiózł pasażerów na lotnisko. Bzdura – to małe, dwudrzwiowe coupe. Kompletnie nie nadaje się do przewozu pasażerów z walizkami. Na placu było mnóstwo znacznie praktyczniejszych aut. Zresztą do lotniska było z 5 minut drogi.

Wyjeżdżone było ponad 200 kilometrów.

No i po co ktoś otwierał maskę i odłączał akumulator oraz komputer? Dlaczego wypił napoje?  Zaproponowano mi zwrot pieniędzy za parking (90 euro) pod warunkiem udowodnienia sytuacji w niezależnym serwisie producenta. Oczywiście sama wizyta w takowym kosztowałaby więcej. Niestety, błędy informujące o odłączeniu akumulatora i komputera w czasie, gdy byłem w innym kraju, na innym kontynencie zostały usunięte u mechanika sprawdzającego na moją prośbę samochód po powrocie. Chciał mieć pewność, że błędy nie wrócą. Brak dowodów, brak możliwości walki.

Przepraszam za tak długi wstęp, ale będzie on kluczowy w omówieniu testowanego urządzenia. Ponieważ gdybym je wtedy miał w moim samochodzie, dochodzenie moich praw i ukaranie nieuczciwych pracowników parkingu byłoby możliwe. A tak byłem zmuszony do założenia dodatkowych zabezpieczeń w pojeździe (nie wiem czy w końcu komuś się udało ten klucz dopisać by ukraść pojazd) oraz skorzystania z usługi resetowania kluczy w komputerze samochodu, aby czasem ktoś któregoś dnia mi nim nie odjechał jak swoim.

FERGUSON Car Assistant to najprostsze, a zarazem niezwykle funkcjonalne zabezpieczenie na wypadek takich sytuacji. W końcu są takie okoliczności w życiu, kiedy całkowicie bez żadnej kontroli, polegając jedynie na zaufaniu musimy zostawić samochód razem z kluczami – u mechanika, na myjni czy właśnie na strzeżonym parkingu. Co wtedy?

Mając zainstalowany FERGUSON Car Assistant mamy podgląd co się dzieje z naszym samochodemw czasie rzeczywistym. Możemy sprawdzić, gdzie się znajduje, z jaką prędkością porusza, a przypadku bardziej rozbudowanej subskrypcji, przeglądać wszelkie archiwalne trasy.

Co znajdziemy w zestawie sprzedażowym FERGUSON Car Assistant?

Zestaw zawiera bardzo wiele, choć głównie są to usługi cyfrowe. W opakowaniu poza samym urządzenie Car Assistant instalowanym do portu OBDII w naszym samochodzie i instrukcją, nie znajdziemy w nim nic więcej.

Opcjonalnie można jeszcze dokupić specjalny przedłużacz OBDII w cenie 39 złotych. W moim samochodzie gniazdo serwisowe OBDII zainstalowane jest w miejscu nieutrudniającym korzystanie z pojazdu. Wielu producentów instaluje je jednak w kolumnie kierowniczej, przez co podczas jazdy urządzenie może zostać niechcący odłączone lub uszkodzone. Dla nich przeznaczony jest ten przewód.

FERGUSON Car Assistant jest gotowy do użycia w zasadzie od razu po wyjęciu z opakowania.Nie wymaga żadnej trudnej instalacji. Wystarczy pobrać aplikację Car Assistant z Google Play lub AppStore, wiedzieć, gdzie mamy port OBDII, podłączyć urządzenie, założyć konto i tyle.

W cenie otrzymujemy rok utrzymania konta abonenckiego. Przez ten czas nie ponosimy żadnych dodatkowych opłat, także za transmisję danych. A to ważna informacja, gdyż urządzenie FERGUSON Car Assistant działa nie tylko w Polsce, ale również na terenie całej Unii Europejskiej. Jeżeli wyjedziemy poza zasięg lub poza UE, urządzenie zapisze całą trasę w swojej pamięci, a gdy tylko będzie w zasięgu, uaktualni dane automatycznie.

Dodatkowo w cenie jest system powiadamiania o wypadku. Możemy zdefiniować odbiorców wiadomości, którzy otrzymają nasze koordynaty z GPS oraz wiadomość, że mieliśmy wypadek. Bardzo praktyczne. Dawno temu w mojej rodzinie była sytuacja, gdy wujek wpadł do rowu i nikt nie mógł go przez dobę znaleźć i mu pomóc. Całe szczęście sytuacja zakończyła się jedynie kilkoma niegroźnymi złamaniami, choć taka funkcja zapewne jemu pozwoliłaby dotrzeć z pomocą szybciej, a niejednej osobie dałaby szansę na uratowanie życia.

Natomiast już zupełnie przydatnym gadżetem jest powiadamianie o zbliżającym się badaniu technicznym czy kończącym ubezpieczeniu z możliwością dopisania numeru telefonu naszego agenta. Gdy polisa będzie dobiegać końca, aplikacja przypomni nam o tym z możliwością wykonania szybkiego połączenia. Powiecie – a na co to komu? Agent chcący zarobić na długo przed końcem polisy sam dzwoni z ofertą jej przedłużenia. Niby tak, choć ostatnio agent mojego kolegi zapomniał, a ten jeździł pół roku bez OC….

Jak to działa FERGUSON Car Assistant?

Na urządzeniu znajdziemy numer seryjny, który będzie nam potrzebny do przypisania monitora do naszego konta użytkownika. Konto jest przypisane do numeru telefonu. Podczas rejestracji musimy więc podać numer telefonu, adres mailowy oraz hasło.

Aplikacja Car Assistant dostępna jest w języku polskim. Po założeniu konta i jego aktywacji, wystarczy dodać nasze urządzenie do konta. W tym celu będziemy musieli wpisać wspomniany wcześniej numer seryjny z naklejki na urządzeniu. Po krótkiej chwili możliwe będzie podejrzenie lokalizacji naszego samochodu.

Na stronie głównej dostępne mamy podstawowe funkcje. Widoczna jest aktualna prędkość samochodu, napięcie akumulatora, funkcja Alarm oraz funkcja Limit prędkości. Zacznijmy od tej ostatniej.

 

Limit prędkości dla pojazdów firmowych

Po co nam ta funkcja?

Generalnie przydatna jest ona wyłącznie w przypadku zarządzania firmową flotą. Jeżeli zależy nam na tym, aby nasi pracownicy jeździli przepisowo i nie przekraczali prędkości, wystarczy ustalić limit prędkości na ich urządzeniu, a każdym jej przekroczeniu będziemy informowani.

Funkcja ALARM 

Korzystamy z niej zawsze, gdy sami nie korzystamy z pojazdu. Zostawiając go na parkingu, w garażu, u mechanika, na myjni. Zawsze wtedy, gdy sami nie kontrolujemy samochodu. Jeżeli podczas aktywnej funkcji

Alarm ktoś będzie próbował odłączać asystenta, napięcie w naszym akumulatorze będzie za niskie, ktoś będzie chciał odjechać pojazdem, otrzymamy na nasz smartfon powiadomienie o tym fakcie wraz z dokładną lokalizacją na mapie.

Lokalizacja na mapie 

Jeżeli pozostawiliśmy samochód na myjni, u mechanika czy na parkingu typu wallet, możemy w każdej chwili skontrolować pozycję samochodu. W przypadku, gdy auto będzie się poruszać możemy w czasie rzeczywistym na mapie oglądać jego drogę, a także kontrolować prędkość. Gdy zostanie zaparkowane, można z poziomu aplikacji Car Assistant uruchomić mapę Google z trasą do miejsca jego zaparkowania.

Kolejną sytuacją, w której lokalizacja samochodu może być przydatna to oczywiście parking przy dużym centrum handlowym czy lotnisku. Ile to razy musieliście w takich miejscach szukać samochodu? W aplikacji Car Assistant możecie wyświetlić swoją pozycję względem zaparkowanego samochodu, a jeżeli będzie trzeba to z jej pomocy uruchomić mapy Google z wyznaczoną trasą.

Oczywiście mając system głośnomówiący w samochodzie i aplikację Google, funkcja taka jest od dawna dostępna. Telefon po prostu rozpoznaje system głośnomówiący jako samochodowy, a za każdym razem, gdy jest rozłączany po zgaszeniu silnika, apka sama oznacza to miejsce jako parking. Nie każdy jednak ma system BT w samochodzie :-). FERGUSON Car Assistent ten problem rozwiązuje.

 

Powiadomienie o wypadku 

Do końca nie wiem jak owa funkcja dokładnie wykrywa, że mieliśmy kolizję. Czy odczytuje to z portu OBDII? Rejestruje nietypowe zachowania jak szybkie wytracenie prędkości w wyniku zderzenia? Tego nie wiem i mam nadzieję, że nigdy nie będę miał okazji sprawdzić. Natomiast funkcjonalność taka jest w aplikacji dostępna. Na co pozwala?

Możemy zdefiniować trzy osoby do powiadomienia ich w momencie, gdy system wykryje kolizję. Dla każdej osoby możemy dodać numer telefonu oraz mail. W momencie wypadku osoby te otrzymają informacje alarmową wraz z naszą pozycją geograficzną. Dzięki temu w razie, gdy sami nie będziemy mogli wezwać pomocy, ktoś będzie mógł to zrobić za nas.

Jeżeli funkcja działa sprawnie, to trzeba przyznać, że choćby dla niej warto wybrać rozwiązanie od FERGUSONa. W żadnym innym rozwiązaniu tego typu nie spotkałem się z takiego rodzaju funkcjonalnością.

Podejrzenie przebiegu tras w przeszłości 

Funkcja przeglądania archiwalnych tras nie jest dostępna z poziomu aplikacji. To spora wada. Jednak większość testowanych przeze mnie rozwiązań tego typu nie oferuje archiwum w appce, a jedynie z poziomu internetowej przeglądarki na komputerze. Tak jest i w tym przypadku.

Dostęp do tras jest możliwy wyłącznie po opłaceniu funkcji Fleet Manager. Kosztuje to 90 złotych rocznie w wersji Lite lub 190 dla pełnej wersji, dedykowanej raczej dla flot. Po aktywacji nowego asystenta, możemy korzystać z przeglądania archiwum przez 3 miesiące bezpłatnie. W tym celu wystarczy przejść na stronę https://www.car-assistant.pl/ kliknąć Fleet Manager Login i zalogować się na niej naszym loginem i hasłem z aplikacji.

Uruchomi nam się mapa oraz okno opisane jako Pojazdy. Tutaj będą wyświetlone naszej nadajniki – w moim wypadku jeden. Wystarczy go kliknąć, a na mapie wyświetli się aktualna (ostatnia) pozycja zapisana przez urządzenie.

Po najechaniu na ikonę naszego pojazdu, możemy wybrać Trasa historyczna, Wyznaczenie trasy oraz Pilnuj. Nas w zasadzie interesuje wyłącznie pierwsza funkcja. Pozostałe są dostępne z poziomu aplikacji. Trasa historyczna niestety nie.

Na mapie wyświetlona zostanie ostatnia przebyta trasa. Oczywiście na dole w menu możemy wybrać zakres dat, z których chcemy wyświetlić nasze trasy. Co więcej, przesuwając główny suwak możemy zobaczyć minuta po minucie jak przemieszał się pojazd, z jaką prędkością jechał, z jaką maksymalną prędkością się poruszał, ile trwała jazda, a ile postój. Żeby tego było mało, producent oferuje możliwość wygenerowania pełnego dziennego raportu, który następnie można uruchomić w Excelu i omówić z naszym kierowcą.

Gdybym dysponował tym urządzeniem tuż po moim pozostawieniu samochodu na felernym parkingu, miałbym niezaprzeczalny dowód nie tylko potwierdzający, że moje auto jeździło pod moją nieobecność, ale także wiedziałbym, gdzie jeździło, (opisane są wszystkie przystanki podczas trasy) i gdzie spędziło dokładną ilość czasu.

Podsumowując o FERGUSON Car Assistant

FERGUSON Car Assistant to jedno z wielu rozwiązań tego typu dostępnych na rynku. Żadne jednak nie jest tak tanie, jak oferta tego polskiego producenta. Należy także zwrócić uwagę, że dostępne są dwa rozwiązania – testowane na OBDII oraz tańsze o 20 złotych rozwiązanie podłączone do instalacji samochodu z możliwością odcięcia zapłonu w czasie jazdy. 279 złotych za system zwiększający nasze bezpieczeństwo poprzez funkcję powiadamiania naszych bliskich o wypadku oraz spokój poprzez możliwość kontroli powierzonego innym osobom naszego samochodu, to niewiele.

Niestety, kupowanie tego asystenta bez funkcji monitorowania trasy, którą otrzymujemy w cenie tylko na 3 miesiące w mojej ocenie mija się z celem. Dlatego w zasadzie trzeba od razu mieć na uwadze wykupienie po 3 testowych miesiącach subskrypcji na rok za 90 złotych. Tylko wtedy będziemy mogli spać spokojnie w chwili, gdy nasze klucze i samochód są na parkingu czy u mechanika. Niezależnie od tego czy myślicie tak jak ja, czy może wcale funkcja podglądu tras nie jest Wam do niczego potrzebna, FERGUSON Car Assistant to przy tej niewielkiej cenie i oferowanych możliwościach powinien być urządzeniem must-have dla każdego właściciela samochodu. Polecam.

Urządzenie do recenzji wypożyczyła firma FERGUSON

Oceń post
ZaletyWady

Zalety

  • Niewielka cena zakupu
  • Roczny abonament w cenie
  • Tanie odnowienie subskrypcji na kolejny rok za 60zł
  • Brak kosztów transmisji danych, także za granicą
  • Łatwa instalacja do OBDII
  • Większe bezpieczeństwo poprzez funkcję powiadomień
  • Wykrywanie odcięcia zasilania i odłączenia
  • Przypomnienie o polisie i badaniu technicznym

Wady

  • Przechowywanie tras w dodatkowym pakiecie za 90zł rocznie
  • Brak podglądu tras z poziomu aplikacji
  • Brak możliwości odcięcia zapłony w wersji na OBDII
  • Koniecznie posiadanie dostępu do internetu na urządzeniu, które odbiera powiadomienia PUSH
  • Brak powiadomień SMS
Michał Gruszka Jestem twórcą i założycielem APPLEMOBILE. Byłem dziennikarzem technologicznym i redaktorem w czasach, gdy prasa była głównym źródłem informacji. Dziś, oddany pasji pisania, tworzę głównie dla własnej przyjemności. Krytyczny fan Apple.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *