Listonic na Apple Watch. W sklepie iPhone może wreszcie zostać w kieszeni
Jedną ręką pchasz wózek, drugą wyciągasz iPhone’a, odblokowujesz ekran i sprawdzasz w wiadomości od żony, co jeszcze trzeba kupić. Chwilę później powtarzasz całą operację przy kolejnej półce. Listonic chce skrócić ten rytuał. Aplikacja doczekała się wersji na Apple Watch, która pozwala sprawdzać listę, odhaczać produkty i dopisywać kolejne bez wyjmowania telefonu. Jest jednak ważny szczegół — z zegarkowej nowości skorzystają użytkownicy płatnego pakietu Premium.
Lista na iPhonie, zakupy z Apple Watch
Jeżeli korzystacie z Listonica, pomysł na zegarkową wersję będzie od razu zrozumiały. Przygotowujecie listę na iPhonie, a po wejściu do sklepu nie musicie już trzymać telefonu w dłoni. Zakupy sprawdzacie na zegarku, przewijacie je pokrętłem Digital Crown i stukacie w produkty, które właśnie trafiły do koszyka.
Pozycje na ekranie są duże, żeby łatwiej było w nie trafić palcem. To ważniejsze, niż może się wydawać. Przy sklepowej półce ostatnią rzeczą, na którą ma się ochotę, jest precyzyjne celowanie w mały przycisk. Tutaj obsługa sprowadza się do przewinięcia listy i odhaczenia kolejnej rzeczy.
Listonic porządkuje też produkty według alejek. Zamiast szukać nabiału pomiędzy pieczywem a środkami do sprzątania na przypadkowo zapisanej liście, mamy zakupy ułożone w bardziej użytecznej kolejności. Nie jest to oczywiście nawigacja po konkretnym sklepie, ale takie grupowanie może ograniczyć wracanie do działu, który przed chwilą minęliśmy.
Podpowiedzi mogą być ciekawsze niż samo odhaczanie
Odhaczanie zakupów to najbardziej oczywiste zastosowanie zegarka. Listonic pozwala jednak również uzupełniać listę bez sięgania po iPhone’a. Można zrobić to głosem, dyktując pojedynczy produkt albo kilka pozycji naraz.
Przypomina się Wam o kawie, kiedy akurat zaglądacie do kuchennej szafki? Dopisujecie ją z nadgarstka. Bez szukania telefonu i bez obietnicy składanej samemu sobie, że na pewno będziecie o niej pamiętać za godzinę.
Drugą opcją są podpowiedzi popularnych produktów i rzeczy, które kupujemy regularnie. Stuknięcie wystarczy, żeby dodać wybraną pozycję. Przy cotygodniowych zakupach może to być najpraktyczniejsza część aplikacji. W końcu wiele list zaczyna się podobnie: pieczywo, mleko, jajka, masło. Nie ma szczególnego powodu, żeby za każdym razem wpisywać je od nowa.
Ktoś dopisuje mleko, Ty widzisz je na zegarku
Listonic na Apple Watch korzysta ze wspólnych list zakupów. Domownicy mogą dopisywać produkty ze swoich telefonów, a zmiany pojawiają się również na zegarku. W drugą stronę działa to tak samo: odhaczacie kupioną rzecz, a pozostali widzą, że jest już załatwiona.
Do tego dochodzą powiadomienia o nowych produktach i udostępnionych listach. Jeżeli ktoś przypomni sobie o brakującym mleku, kiedy jesteście już w drodze do sklepu, nie musi wysyłać osobnej wiadomości. Dopisuje je do listy, a zegarek daje Wam znać.
To drobiazg, ale właśnie takie sytuacje uzasadniają współdzielenie zakupów. Lista ma być jednym miejscem, do którego zaglądają wszyscy, zamiast kolejną rzeczą do sprawdzania obok wiadomości, SMS-ów i karteczki zostawionej na blacie.
Szybki dostęp z tarczy zegarka
Producent przygotował pięć komplikacji, czyli elementów, które można umieścić na tarczy Apple Watch. Dzięki nim do listy przechodzimy jednym stuknięciem, bez szukania Listonica wśród zainstalowanych aplikacji.
Jest też obsługa VoiceOver oraz regulacja wielkości tekstu. Na niewielkim ekranie zegarka możliwość powiększenia napisów ma szczególne znaczenie. Aplikacja jest dostępna w ponad 30 językach.
Listonic na Apple Watch wymaga Premium
Najważniejszą informację zostawiłem w osobnej sekcji, bo łatwo ją przeoczyć wśród opisów funkcji. Wersja na Apple Watch jest częścią pakietu Premium. Nie wystarczy więc korzystać z bezpłatnego Listonica na telefonie, żeby od razu przenieść zakupy na zegarek.
Płatny pakiet obejmuje funkcje zegarkowe, usuwa reklamy i odblokowuje dodatkowe motywy w aplikacji na telefonie. Jeżeli już go macie, premiera oznacza kolejny sposób korzystania z Waszych list. Dla pozostałych użytkowników to dodatkowy argument do rozważenia płatnej wersji.
Trzeba przy tym odróżnić korzystanie bez wyjmowania iPhone’a od pełnej pracy bez telefonu i połączenia z siecią. Materiały producenta opisują zakupy z telefonem pozostającym w kieszeni, ale nie wyjaśniają szczegółowo wszystkich ograniczeń działania offline. Nie traktowałbym więc tej premiery jako obietnicy, że iPhone można w każdej sytuacji zostawić w domu.
Właśnie do takich rzeczy przydaje się Apple Watch
Sprawdzenie, czy zostały jeszcze pomidory, odhaczenie pieczywa, dopisanie kawy. Każda z tych czynności trwa chwilę i nie potrzebuje dużego ekranu. Potrzebuje za to łatwego dostępu, najlepiej bez zajmowania ręki telefonem.
Dlatego Listonic na Apple Watch wygląda na sensowne rozwinięcie aplikacji, a nie dodatek przygotowany tylko po to, żeby pojawić się na kolejnej platformie. Podpowiedzi i współdzielenie list dają mu przy tym więcej zastosowań niż samo wyświetlanie zakupów. Czy w praktyce będzie wystarczająco wygodny, żeby iPhone faktycznie nie opuszczał kieszeni? To już rzecz do sprawdzenia podczas zwykłych zakupów, nie na prezentacji.
Więcej informacji o Listonic na Apple Watch znajdziecie na stronie producenta.


