Recenzja Parrot Hydrofoil Drone – Latający dron, który umie pływać
Parrot pokazał swoje nowe zabawki. W ofercie pojawiły się nieco odświeżone minidrony Rolling Spider oraz Jumping Sumo. Do testów otrzymaliśmy Hydrofoil Drone – latającego drona, który dzięki dołączonemu kadłubowi pozwala zamienić do tej pory poruszającą się w przestworzach zabawkę w ciekawą łódź, którą możesz poruszać się po wodzie.

Nowe modele minidronów powinny zachęcić jeszcze szersze grono fanów cywilnych dronów-zabawek do ich zakupu. Pojawiły się nowe wersje popularnego Spider Rolling oraz Jumping Sumo. Drony te dostępne są odtąd w specjalnej edycji wyścigowej o szerszych kołach pomagających utrzymać przyczepność, wersji nocnej wyposażonej w dodatkowe oświetlenie ułatwiające zabawę po zmroku, a także w wersji Cargo pozwalającej na transport niewielkich przedmiotów i dobudówki z klocków Lego czy właśnie edycję Hydrofoil, którą testowałem.
W Zestawie Hydrofoil znajdziemy czarno-białego drona Rolling Spider i specjalny kokpit, który zamienia Rolling Spider’a w wodolot. Kadłub wodolotu musimy zbudować sobie sami. Producent dołączył elementy do samodzielnego poskładania. Jest również komplet śrub oraz potrzebny do ich przykręcenia śrubokręt typu TORX.
Złożenie kadłuba nie powinno nikomu sprawić żadnych problemów. Bez instrukcji patrząc jedynie na zdjęcie poglądowe na opakowaniu złożyłem kadłub w kilka minut.
Wykonany on został z elementów z lekkiej pianki/styropianu oraz plastikowych stateczników, pozwalających na trzymanie kursu podczas pływania. Stateczniki zostały tak pomyślane, aby wodolot Parrot’a mógł osiągnąć naprawdę całkiem dużą prędkość (podobno ponad 5 węzłów!).
Podczas prac nad Hydrofoilem inspirowano się najszybszym na świecie wodolotem projektu Alaina Thebault’a.
Zaczynamy!
Po złożeniu kadłuba wystarczy wczepić minidrona w specjalny uchwyt, ściągnąć aplikację Freeflight 3 dostępną bezpłatnie w sklepie AppStore i można zacząć pływać.
Przy każdorazowym uruchomieniu wybieramy czy latamy dronem czy może właśnie nim pływamy. Dzięki temu aplikacja dobiera odpowiedni komplet przycisków do sterowania.
Po uruchomieniu programu i przycisków stawiamy wodolot na wodzie i możemy startować.
Dron uruchamia swoje cztery śmigła, ustawia się niczym żagiel.
Sterowanie jest dziecinnie proste.
Możemy poruszać się lewo prawo i dodawać mocy co sprawi, że Hydrofoil naprawdę jak prawdziwy wodolot nieco uniesie się nad wodę mając jedynie lekko zanurzone stateczniki i popłynie z wielkim pędem.
Pływanie trudniejsze od latania?
Bateria pozwala na kilkanaście minut zabawy. Niestety, to nie jedyna wada tej zabawki.
Podczas zabawy w trybie wodolotu możemy płynąć tylko do przodu i korzystać ze skręcania o bardzo dużym promieniu skrętu.
Nie można się cofnąć do tyłu. Podejrzewałem, że pływanie może być sporo większym wyzwaniem niż latanie na otwartej przestrzeni.
Dlatego sprawdzić Hydrofoil pojechałem do parku, w którym znajduje się jeszcze czynna, mimo tego, że mamy październik spora fontanna. Puściłem Hydrofoil na wodzie, ten siłą pędu mimo braku użycia przyspieszenia zaczął napierać do przodu.
Zanim wziąłem aparat do ręki, uruchomiłem kamerę, Hydrofoil dopłynął już do brzegu fontanny płynąc wprost na ścianę. Niestety nie pozwala ani skręcić w lewo, ani w prawo. O cofnięciu jak pisałem nie ma mowy. Wyłączenie silników i włączenie nic nie zmieniło. Trzeba było przeciskać się między krzakami żeby go stamtąd zabrać.
Dlatego nie polecam niedoświadczonym kierpcom wodolotu wypływać od razu na otwarte akweny, gdzie w razie czego nie uda się sięgnąć zabawki, gdyż można ją po prostu stracić.
Kiedy już ogarnąłem zasadę działania wodolotu i sposób sterowania, mogę przyznać, że zabawa była przednia, a samo urządzenie wzbudzało szczere zainteresowanie nie tylko dzieciaków, ale również ich rodziców.
Świetna zabawka!
Prędkość oraz zasięg jaką oferuje (korzysta do komunikacji z Bluetooth 4.0) pozwala na całkiem fajną zabawę w wodzie na świeżym powietrzu. Nie nadaje się do zabawy w wannie 😉 Szkoda tylko, że wakacje dawno się skończyły i robi się co raz chłodniej, gdyż byłaby to świetna zabawka na wakacyjny wyjazd.
Nie znaczy to jednak, że nie warto kupować Hydrofoil już dziś, tylko wstrzymać się do przyszłego roku, gdy zrobi się cieplej.
Nie, dlatego że Hydrofoil to wciąż funkcjonalny dron Rolling Spider, który po uwolnieniu z kadłuba pozwala latać w przestworzach.
Do latania już wcale pięknej i ciepłej pogody nie trzeba.
Byle zbyt mocno nie wiało. O samym Rolling Spider przeczytacie w naszej recenzji.
Podsumowując…
Hydrofoil to pierwsza zabawka wodna Parrot’a. Mam nadzieję, że nie ostatnia, gdyż jej testy sprawiły mi sporo frajdy. Wady? Jak już wspomniałem krótki czas pracy na jednym pełnym ładowaniu. Warto więc kupić sobie dodatkowe akumulatory, które pozwolą pobawić się dłużej gadżetem. Cena? 169 euro.
| Zalety | Wady |
|---|---|
Zalety
| Wady
|






























