Cena usługi telekomunikacyjnej to nie tylko koszt gigabajtów i minut. Składają się na nią również czynsz za lokal w galerii handlowej, wynagrodzenie doradcy przy ladzie oraz rata za telefon rozłożona na dwa lata umowy. Mobile Vikings zbudował swoją ofertę na kartę inaczej.
Brak salonów stacjonarnych jako przewaga kosztowa
Operatorzy z własną infrastrukturą utrzymują setki punktów obsługi w najdroższych lokalizacjach w kraju. Czynsz, wyposażenie i personel salonu wchodzą do kosztu prowadzenia działalności, a ten wraca do klienta w cenie abonamentu. Model sprzedaży wyłącznie zdalnej eliminuje ten składnik z rachunku.
Mobile Vikings takich kosztów nie ponosi. Karta SIM trafia do klienta kurierem, a wersja eSIM aktywuje się w kilka minut od zamówienia. Przeniesienie numeru odbywa się online, pakiet zmienia się w aplikacji Viking App, a w razie problemów pod numerem HelpDesku (+48 732 007 007) odpowiada konsultant. Środki, które inni przeznaczają na sieć salonów, marka kieruje na zaplecze techniczne i wielkość pakietów danych.
Oferta bez telefonu, czyli bez ukrytej raty
Abonament ze smartfonem wygląda korzystnie w materiałach reklamowych. W praktyce rozkłada cenę urządzenia na dwadzieścia cztery miesiące i dolicza ją do opłaty za usługę. Klient płaci co miesiąc również za sprzęt, a przy okazji zostaje związany z operatorem do końca umowy.
Oferta prepaid działa odwrotnie. Opłata pokrywa transmisję danych, rozmowy i wiadomości, a telefon kupuje się osobno i w dowolnym momencie. Nie ma umowy terminowej, kar za rezygnację ani aneksów przedłużających zobowiązanie o kolejne lata.
Ta sama infrastruktura, niższy rachunek
Mobile Vikings działa na infrastrukturze sieci Play z dostępem do LTE i 5G, więc klienci korzystają z tych samych nadajników co abonenci dużego operatora. Różnica dotyczy wyłącznie ceny, ponieważ marka nie finansuje budowy stacji bazowych ani kampanii reklamowych o zasięgu ogólnopolskim.
Rachunek obniża też program poleceń. Każda polecona osoba zmniejsza opłatę, a przy pięciu poleceniach usługa staje się bezpłatna. Społeczność użytkowników, którzy wymieniają się doświadczeniami i zapraszają znajomych, realnie wpływa więc na koszt korzystania z sieci.
Gigabajty, które nie przepadają
Najczęstsza strata w telefonii dotyczy danych opłaconych i niewykorzystanych. W Mobile Vikings niewykorzystane gigabajty przechodzą na kolejny cykl rozliczeniowy, więc nie znikają z końcem okresu. Cykl trwa 31 dni, cena pozostaje stała, a w pakietach na kartę mieści się również roaming w Unii Europejskiej.
Warto przeliczyć to na własnym zużyciu i sprawdzić, ile gigabajtów faktycznie się wykorzystuje, ile z nich przepada i jaka część rachunku pokrywa spłatę sprzętu. Porównanie ofert na kartę zestawia te parametry obok siebie, bez gwiazdek i przypisów drobnym drukiem.
Co to oznacza dla klienta?
Przewaga cenowa Mobile Vikings nie wynika z promocji ograniczonej w czasie, tylko z konstrukcji modelu biznesowego. Osoby, które nie potrzebują wizyty w salonie ani telefonu na raty, płacą wyłącznie za usługę i mogą sprawdzić różnicę na własnym rachunku.