Recenzja kamery samochodowej Garmin Dash Cam Tandem

Recenzja kamery samochodowej Garmin Dash Cam Tandem

0

Recenzja kamery samochodowej Garmin Dash Cam Tandem

0

Garmin Dash Cam Tandem to kieszonkowych rozmiarów kamera samochodowa. Na tle konkurencji wyróżnia ją konstrukcja – gadżet posiada dwa obiektywy i potrafi jednocześnie rejestrować obraz na zewnątrz i wewnątrz auta. Jak sprawdza się takie rozwiązanie w praktyce miałem okazję przekonać się podczas kilkutygodniowych testów.

Pierwsze wrażenie

W typowym dla produktów Garmin srebrnym pudełku znajdują się: kamera, karta pamięci microSD po pojemności 16GB, kabel zasilający USB, przejściówka do gniazda zapalniczki z dwoma gniazdami USB, uchwyt magnetyczny, kabel USB do transmisji danych oraz instrukcja obsługi.

Sama kamera jest niewielka (55x41x24 mm) i z wyglądu przypomina typową kamerę sportową. To, co najbardziej rzuca się w oczy to dwa obiektywy i brak wyświetlacza. Nie będę ukrywał, że właśnie brak wyświetlacza nastawił mnie mało przychylnie do tego urządzenia. Obawiałem się, że będę musiał wykuć na pamięć jakieś magiczne kombinacje przycisków, by je obsługiwać. Jednak po paru minutach zabawy kamerą mój stosunek do braku wyświetlacza uległ zdecydowanej zmianie. Na obudowie znajdują także dwa przyciski, gniazdo zasilania i slot na kartę microSD.

Instalacja

Instalacja kamery Garmin Dash Cam Tandem jest bajecznie prosta. Gadżet jest gotowy do użycia praktycznie w chwili wyjęcia z pudełka. Wystarczy przylepić do szyby uchwy, zamocować kamerę, podłączyć do zasilania i gotowe. Niczego nie trzeba wciskać, konfigurować, uruchamiać. Kamera automatycznie zaczyna nagrywanie w momencie włączenia jej do prądu. Wystarczy więc wpiąć kabel zasilający do gniazdka zapalniczki i o całym urządzeniu można zapomnieć.

Pewnym wyzwaniem jest odpowiednie zamocowanie uchwytu. Magnetyczny uchwyt kamery składa się z dwóch części. Jedną nakleja się na szybę, drugą wciska się w kamerę. Podczas przylepiana uchwytu do szyby należy pamiętać, że kamera ma dwa obiektywy i trzeba zapewnić dobry widok na do przodu oraz do tyłu. W starszych autach będzie to bardzo proste. W nowszych, posiadających zintegrowane z przednią szybą kamery i czujniki trzeba się będzie trochę pogimnastykować. W moim aucie dość trudno było wybrać miejsce, z którego przednia kamera obejmowała jak największy widok przed autem, a tylna wnętrze wozu. Ze względu na dość mocno rozbudowany moduł z czujnikami, zajmujący górną środkową część przedniej szyby, pojawił się pewien problem. Gdy przednia kamera miała najlepszy widok do przodu, tylna w 1/4 przesłonięta była przez lusterko wsteczne. Jednak metodą prób i błędów udało się znaleźć złoty środek. Warto o tym pamiętać i pomyśleć PRZED przylepieniem uchwytu.

Pewnych problemów nastręczało też ukrycie kabla. Producent sugeruje, żeby kabel ukryć pod elementami wykończenia wnętrza (przedni słupek, podsufitka itp.). Takie rozwiązanie faktycznie wydaje się najbardziej rozsądne. Przynajmniej w teorii. Poprowadzić kabel w okolicach górnej krawędzi drzwi, i zejść z nim w rejonie przedniego lub środkowego słupka, w zależności od tego, gdzie znajduje się gniazdko zapalniczki. Producent na kablu zasilającym nie oszczędzał, jest go równe 4 m, co wystarczy do każdego auta. Niestety w praktyce poprowadzenie kabla zasilającego jest wyzwaniem. Większość nowych aut ma na tyle dokładnie spasowane elementy wykończenia wnętrza, że trudno tam wcisnąć kartkę papieru, o kablu nie wspominając. W dodatku pojawia się dodatkowy problem w postaci kurtyn. Po pierwsze wciskanie czegokolwiek pod maskownicę w skrajnych przypadkach może skutkować odpaleniem ładunku i napełnieniem kurtyn. Po drugie, nigdy przenigdy nie wolno umieszczać żadnych przedmiotów na linii poduszka powietrzna/kurtyna – pasażer. Ja w ramach rozwiązania tymczasowego kabel ukryłem pod daszkiem przeciwsłonecznym i uchwytami nad drzwiami. Może nie było to najbardziej eleganckie rozwiązanie, ale kabel ani razu nie wypadł ani nikt się w niego nie zaplątał. Jednak gdybym miał montować kabel na stałe, pewnie bym go przylepił klejem z pistoletu wzdłuż bocznej krawędzi przedniej szyby i deski rozdzielczej. Jest na tyle cienki, że nie bardzo by się rzucał w oczy. Jeśli komuś nie przeszkadzają dyndające kable, najprostszym rozwiązaniem będzie użycie krótkiego kabla dołączonego do zestawu i puszczenie go luzem od kamery do deski rozdzielczej.

Garmin Dash Cam Tandem nie posiada wbudowanego akumulatora, co jest jakby zrozumiałe. Ma za to superkondensator co pozwala na pracę w szerokim zakresie temperatur, nawet tych bardzo wysokich. Biorąc pod uwagę, że kamera przeznaczona jest wyłącznie do pracy w aucie akumulator nie jest potrzebny. Poza tym przy temperaturach panujących latem wewnątrz wozu i tak by szybko uległ uszkodzeniu.

Obsługa

Tak ja wcześniej wspominałem, kamera jest gotowa do użycia w momencie wyjęcia z pudełka. Urządzenie będzie rejestrować obraz lub obraz i dźwięk ze standardowymi parametrami. I większości użytkowników to spokojnie wystarczy. Jeśli ktoś chce się pobawić w konfigurację, nie ma problemu. Tylko trzeba do tego użyć aplikacji na telefon.

Standardowo kamera zapisuje nagrania w pętli. Gdy na karcie kończy się miejsce, najstarsze nagranie nadpisywane jest nowym. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne i całkowicie bezobsługowe. Jednak w każdym momencie można zapisać kilka minut filmu do osobnego pliku, które nie zostanie skasowany nawet wtedy, gdy na karcie zabraknie miejsca. Można to zrobić wciskając przycisk na obudowie lub wydając komendę głosową. Ponieważ kamerą można sterować także przy pomocy głosu. Uważam, że takie rozwiązanie jest absolutnie genialne. Wystarczy wypowiedzieć frazę aktywującą „OK Garmin”, a następnie wydać polecenie np. take a picture czy save a video. Co prawda nie ma obsługi języka polskiego, jednak przy tak prostych i konkretnych komendach spokojnie można użyć angielskiego. Sterowanie głosem działa naprawdę dobrze. Kamera reaguje na polecenia nawet wtedy, gdy w tle gra radio lub audiobook. Nie trzeba niczego ściszać czy wyłączać.

Garmin Dash Can Tandem nie posiada wbudowanego wyświetlacza, jednak trudno to uznać ze wadę. Po pierwsze, kamery konkurencji w znakomitej większość mają wyświetlacze bardzo kiepskiej jakości i można ich z ledwością użyć do konfiguracji kamery, ale nie do przeglądania zapisanego materiału. Po drugie na wyświetlaczu kamery, widać dokładnie to samo, co przez przednią szybę, więc jak dla mnie sens montowania wyświetlaczy jest delikatnie mówiąc dyskusyjny. Po trzecie świecący po środku szyby punkt w nocy zwyczajnie przeszkadza. Biorąc pod uwagę, że aktualny obraz z kamery czy też zarejestrowane filmy mogę z każdym momencie zobaczyć na ekranie telefonu a więc wygodnie i w dobrej jakości, brak wyświetlacza jest całkowicie do przeżycia.

Obiektywy

Kamera Garmin Dash Cam Tandem wyposażona jest w dwa obiektywy przedni/zewnętrzy i tylny/wewnętrzny. Oba o 180-stopniowym polu widzenia, a więc w sumie zapewniające nagranie widoku dookoła kamery.

Kamera przednia/zewnętrzna

Przednia/zewnętrzna kamera nagrywa filmy z rozdzielczością 1440p/ 30 klatek na sekundę. Kamera wyposażona jest w technologię Garmin Clarity HDR i według producenta pozwala na rejestrację dobrej jakości wideo w każdych warunkach oświetleniowych.

Kamera tylna/wewnętrzna

Tylna kamera nagrywa filmy z rozdzielczością 720p/ 30 klatek na sekundę. Wyposażona jest w technologię Nigdt Vision. Dzięki diodzie emitującej podczerwień rejestruje obraz także po ciemku.

Jakość nagrań

Może na początek wyjaśnijmy sobie jedną kwestię. Kamera kamerze nierówna i liczy się cel w jakim została zaprojektowana. Tak, brzmi to banalnie, ale ma wielkie znaczenie i warto o tym pamiętać podczas zakupu. Czym innym jest wideorejestrator, czym innym kamera sportowa, a czym innym kamera do nagrywania amatorskich czy profesjonalnych filmów. Wideorejestrator ma za zadanie rejestrować obraz. Niekonieczne w krystalicznej jakości i ze szczegółami godnymi elektronowego mikroskopu. Garmin Dash Cam Tandem rejestruje obraz o widoczności 180 stopni, a tego typu obiektyw będzie zniekształcał obraz. Zawsze. Fizyki nie da się oszukać. W przypadku obu obiektywów mamy do czynienia z efektem rybiego oka i trzeba to zaakceptować. Obie kamery nagrywają z prędkością 30 klatek na sekundę. Może się wydawać, że w dzisiejszych czasach 30 FPS to trochę mało, 60 byłoby bardziej ok. Z drugiej strony, Garmin Dash Cam Tandem jest rejestratorem, a nie kamerą sportową. Jego zadaniem jest nagrać sytuację na drodze, a do tego 30 FPS w zupełności wystarczy.

Przedni obiektyw

Przedni obiektyw Garmin Dash Cam Tandem rejestruje domyślne obraz w maksymalnej rozdzielczości 1440p (lub 1080p jak ktoś woli) i to moim zdaniem w zupełności wystarczy. Oczywiście, są na rynku kamery nagrywające w 4K UHD, ale po pierwsze są dużo większe niż kamera Garmina, po drugie materiał 4K zajmuje zdecydowanie więcej miejsca. Nagranie 1440p z Garmin Dash Cam Tandem są odpowiedniej jakości. Takie detale jak tablice rejestracyjne, czy ludzkie twarze są rozpoznawalne zarówno nagrane w dzień jak i w gorszych warunkach oświetleniowych. Materiał nie jest mocno kompresowany i przy użyciu programów do obróbki wideo można z niego wyciągnąć więcej informacji, niż jest to widoczne gołym okiem.

Nasycenie jest dobre, a obraz ostry nawet w przypadku zabrudzeń na szybie. Kamera dość szybko dostosowuje się do zmiany warunków oświetleniowych np. po wjeździe lub wyjeździe z tunelu. Nagrania nocne są poprawne. Auta nadjeżdżające z przeciwka nie powodują oślepienia kamery, jak to często ma miejsce w przypadku tańszych produktów. Droga przed samochodem jest dobrze widoczna, tak samo jak pobocze. Bez problemu widać np. pasące się w rowie sarny czy przedmioty leżące na poboczu.

Tylny obiektyw

Jeśli chodzi o tylny obiektyw do rejestracji wnętrza pojazdu to też nie jest źle, mimo iż nagrywa w maksymalnej rozdzielczości 720p. Ujęcia nocne możliwe są dzięki diodzie emitujące promienie podczerwone. Przy odpowiednim ustawieniu kamery, ładnie nagrywa się całe wnętrze pojazdu. Jedną uwagę mam do mocno przekłamanych kolorów w dzień – czerń rejestrowana jest jako fiolet bądź róż. Wygląda na to, że dioda emitująca podczerwień działa przez cały czas. Na obrazie zarejestrowanym przez kamerę widać dobrze całe wnętrze oraz bliskie okolice boków pojazdu np. osoby wsiadające do auta parkującego obok, albo manipulujące przy drzwiach.

Nagrania wideo

Karta pamięci dołączona do zestawu pozwala na zapisanie około 90 minut nagrań. Biorąc pod uwagę, że jest to tylko rejestrator, tyle w zupełności wystarczy. Oczywiście kartę można wymienić na większą, jednak trzeba pamiętać o odpowiedniej klasie prędkości. Producent zaleca 10. Wolniejsze karty mogą nie rejestrować obrazu dostatecznie szybko.

Dodatkowe funkcje kamery Garmin Dash Cam Tandem

Kamera ma wbudowany GPS + Galileo oraz akcelerometr, więc podczas nagrywania rejestrowane są współrzędne, prędkość, czas. Dane te mogą być naniesione na materiał filmowy. Nawet jeśli nie są i tak są rejestrowane wraz z obrazem. Kamera może rejestrować także dźwięk z wnętrza pojazdu.

Wykrywanie zdarzeń

Kamera wykorzystuje wbudowane czujniki do wykrywania zdarzeń. W takim przypadku zapisywana jest materiał obejmujący minutę przed zdarzeniem, zdarzenie, oraz minutę po zatrzymaniu pojazdu. Do filmu dołączone są takie dane jak: data i godzina, oraz dokładna lokalizacja odczytana z GPS wbudowanego w kamerę.

Tryb parkingowy

Kamera włączy się rozpocznie nagrywanie, gdy wykryje ruch na zewnątrz pojazdu lub jakieś zakłócenia stabilności auta, np. uderzenie w karoserię itp. Jednak w tym celu trzeba dokupić osobny kabel, który zapewni kamerze ciągłe zasilania, ponieważ zasilanie w standardowym gniazdku jest odcinane zaraz bądź wkrótce po wyłączeniu zapłonu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by kamerę na czas postoju przepinać do powerbanku.

Alerty o fotoradarach

Urządzenie posiada wbudowaną bazę fotoradarów i w teorii potrafi ostrzec, że do takowego się zbliżamy. Jednak kilka razy trafiłem na fotoradar, o którym kamera nie wiedziała, więc nie można polegać na tych alertach w 100%. Nie ma też ostrzeżeń przed odcinkowym pomiarem prędkości. Nie mniej jednak jest to całkiem ciekawy dodatek, a baza fotoradarów aktualizowana jest dość często.

Praca w grupie

Dzięki systemowi Dash Cam Auto Sync z aplikacją Garmin Drive można sparować do 4 kamer GTDC. Pozwala to zbudować kompletny system monitoringu pojazdu.

Aplikacja Garmin Drive

Aplikacja jest dość prosta w obsłudze, może nawet trochę za prosta, ale o tym za chwilę. Parowanie kamery z telefonem zajmuje chwilę i jest bezproblemowe. Nawet osoba mało obeznana z techniką da sobie z tym radę.

Dzięki Garmin Drive można ustawić podstawowe parametry obrazu – rozdzielczość (tylko przednia kamera) oraz wartość ekspozycji. Dodatkowo można włączyć lub wyłączyć tak zwaną nakładkę danych, czyli informacje o dacie, lokalizacji i prędkości; ustawić głośność powiadomień; sformatować kartę pamięci czy zaktualizować oprogramowanie. Biorąc pod uwagę cenę Garmin Dash Cam Tandem, skromne możliwości oprogramowania powodują lekki niedosyt. Moim zdaniem zabrakło bardziej złożonych opcji nagrywania – ustawienie własnej długość pętli, zmiana liczby klatek na sekundę itp.

Aplikacja pozwala na podstawową obróbkę materiału wideo. Można przyciąć plik, połączyć nagrania itp. Do wyboru jest obraz z przedniej kamery, z tylnej kamery lub z obu kamer na raz, osadzonych na zasadzie obraz w obrazie. Przy czym obraz z drugiej kamery można umieścić w dowolnym rogu obrazu kamery przedniej. Niestety aplikacja Garmin Drive jest nieco powolna i edycja dłuższych niż minutę materiałów wideo zajmuje sporo czasu nawet na szybkim telefonie.

Podsumowanie

Garmin Dash Cam Tandem nie jest urządzeniem tanim jednak ze względu na swoje parametry techniczne zdecydowanie wartym uwagi. Kamera jest niezwykle prosta w obsłudze, działa praktycznie bez atencji ze strony użytkownika, czyli dokładnie tak, jak taki sprzęt działać powinien. Nagrywane wideo jest więcej niż zadowalającej jakości, więc w przypadku wystąpienia jakiegoś zdarzenia na drodze czy parkingu będzie z niego pożytek. Urządzenie jest czułe, wykrywa nawet lekkie uderzenie w karoserię czy manipulacje przy lusterkach. Nagrania zapisywane są automatycznie nie tylko w przypadku kolizji, ale i po wjechaniu np. w dziurę na drodze. W dodatku jest wykonane solidnie, a producent gwarantuje pełną odporność na wysoką temperaturę i wystawienie bezpośrednio na promienie słoneczne.

Dla kogo jest Garmin Dash Cam Tandem?

Garmin Dash Cam Tandem to tak naprawdę dwie kamery w jednej, dzięki czemu urządzenie jest wyjątkowe. W pierwszej chwili można się zastanawiać jaki jest sens nagrywania obrazu w środku wozu. Owszem, w razie włamania do auta kamera zarejestruje przebieg zdarzenia, jednak jest więcej niż pewne, że przy okazji sama padnie ofiarą rabunku. Więc dla właściciel samochodu wiele na tym nie skorzysta. Ale w sytuacji, gdy dochodzi do napaści czy rabunku, w czasie, gdy właściciel jest w aucie posiadanie materiału wideo z takiego zdarzenia to cenna rzecz. W dobie coraz większej agresji panującej na drogach wyposażenie auta w Garmin Dash Cam Tandem jest całkiem dobrym pomysłem. Jednak myślę, że Garmin Dash Cam Tandem o wiele bardzie zainteresuje osoby trudniące się przewozem osób, czyli taksówkarzy, kierowców Ubera, Bolta itp. Obraz rejestrowany przez kamerę, nawet po ciemku jest na dobrej jakości i w razie czego będzie wartościowym materiałem dowodowym. Biorąc pod uwagę, że Garmin Dash Cam Tandem ma możliwość rejestrowania także dźwięku, wartość takiego nagrania wrasta jeszcze bardziej.

Recenzja kamery samochodowej Garmin Dash Cam Tandem

 

Zalety Wady

Zalety

  • wysokiej jakości obraz
  • widok 180 stopni przód/tył
  • sterowanie głosem
  • staranne wykonanie
  • szybkie i łatwe mocowanie
  • praca w grupie

Wady

  • cena
  • skromne możliwości konfiguracji