Recenzja Crong Neo GaN Charger AVS | Twoja stara ładowarka nie wykorzysta możliwości szybkiego ładowania iPhone’a 18 Pro Max, a ta tak.
Czy można naładować iPhone’a 18 Pro Max do połowy baterii w 15 minut, nie wydając fortuny na oryginalny zasilacz Apple? Jeszcze do niedawna odpowiedź brzmiała: nie, bo tylko droga kostka z jabłkiem obsługiwała nowy protokół AVS. Ale do testów trafiła ładowarka Crong Neo GaN Charger 40W za około 70 złotych, która zmienia te reguły gry. I to bez chińskich cudów z zamkniętymi standardami za 200W.
Crong Neo GaN Charger 40W – mały potwór w kieszeni
Ładowarka, którą testuję to mały, lekki klocek o bokach zaledwie 3,5 centymetra. Dostępna jest w trzech kolorach: pomarańczowym, białym i granatowym – ten ostatni widzicie na zdjęciach z testu i muszę przyznać, że wygląda świetnie na biurku. W środku drzemie zaawansowana technologia GaN (azotek galu), która pozwala na upchnięcie 40W mocy w obudowie, która zmieści się w każdej kieszeni.
Co najważniejsze, to jedna z pierwszych ładowarek na rynku (i chyba najtańsza), która obsługuje protokół AVS (Adjustable Voltage Supply) w ramach standardu USB Power Delivery 3.2. Dla posiadaczy iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max to kluczowa informacja, bo bez AVS nowe telefony Apple nie wykorzystają pełnego potencjału szybkiego ładowania.
Dlaczego AVS to game-changer dla iPhone’a?
Od premiery iPhone’a 18 Pro krążą legendy o tym, że Apple znów zmusza do kupowania drogich akcesoriów. Prawda jest jednak inna – nowe telefony wymagają wsparcia dla protokołu AVS, który pozwala na płynną, a nie skokową regulację napięcia podczas ładowania.
W przeciwieństwie do chińskich producentów, którzy wciskają 120W czy 200W w zamkniętych standardach (SuperVOOC, HyperCharge) wymagających dedykowanych kabli i zasilaczy, Apple otworzył się na uniwersalne rozwiązanie.
To oznacza, że każda ładowarka z certyfikatem USB PD 3.2 i wsparciem dla AVS da pełną moc – nie tylko ta z logo nadgryzionego jabłka.
Crong Neo GaN Charger właśnie taki standard oferuje. I to za ułamek ceny oryginalnego zasilacza Apple.
Test z donglem 2UUL – konkretne liczby, nie obietnice
Do pomiarów użyłem specjalnego dongla 2UUL, który wpinany między ładowarkę a telefon pokazuje w czasie rzeczywistym napięcie, natężenie i moc ładowania. Test rozpocząłem o 19:47 z iPhonem 18 Pro Max rozładowanym do 19%.
Oto jak wyglądała krzywa ładowania:
- Start (19:47): 19% baterii, moc 52W – telefon od razu wskoczył na pełne obroty
- Po 3 minutach: 37% baterii, moc spadła do 45W – wciąż bardzo dużo
- Po 8 minutach: 46% baterii, moc 31-32W – stabilne, bezpieczne tempo
- Po 10 minutach: 50% baterii – i tu ciekawostka, telefon zaproponował włączenie limitu ładowania, bo wykrył bardzo szybkie ładowanie
- Przy 60%: moc 27-29W, telefon pokazywał 17 minut do 80%
- Po przekroczeniu 65%: moc skoczyła do 36-38W – AVS działał elastycznie, dostosowując parametry do kondycji baterii
- O 20:16 (29 minut): 80% baterii, moc 25-28W – im bliżej pełna, tym ostrożniej, ale wciąż to solidne tempo
Ostatnia prosta czyli przedział 80-100% to już sinusoida między 0.5W a 12W, telefon w tym przedziale też wyraźnie zrobił się chłodniejszy. Widać, że ostatnia „pusta przestrzeń” baterii iPhone’a jest już tylko bezpiecznie doładowywana. Dla porównania, starsze ładowarki bez AVS potrafią „pompować” telefon na początku, a potem gwałtownie zwalniać, bojąc się przegrzania. Tutaj mamy płynną regulację – telefon sam decyduje, ile potrafi przyjąć, a ładowarka dostosowuje się w czasie rzeczywistym.
Ciepło, które trzeba zaakceptować
Nie będę oszukiwał – podczas szybkiego ładowania iPhone 18 Pro Max robi się naprawdę ciepły. Można powiedzieć, że jest gorący jak kubek z herbatą. I choć Apple chwali się powiększoną komorą odprowadzającą ciepło, fizyki nie da się oszukać. Straty energii muszą gdzieś uciec.
Ładowarka Crong też mocno się nagrzewa, ale to normalne przy takich mocach. Ważne, że oba urządzenia radzą sobie z temperaturą bez wyłączeń czy throttlingu.
Dlaczego chińskie 200W to zła alternatywa?
Na rynku znajdziecie ładowarki oferujące 120W, 150W, a nawet 200W. Brzmi imponująco, ale prawda jest taka, że to ślepa uliczka. Takie moce działają tylko w zamkniętych ekosystemach producentów (Xiaomi, Oppo, OnePlus), wymagają specjalnych kabli z dodatkowymi pinami i dedykowanych zasilaczy. Gdy podłączycie taki sprzęt do iPhone’a czy MacBooka, będą się one ładować ze zwykłymi 18 do 27W. Taka ultra-szybka ładowarka, to jak z zakupem sportowego samochodu, który jeździ tylko po jednej, konkretnej autostradzie.
Crong Neo GaN Charger z AVS to rozwiązanie uniwersalne. Działa z każdym urządzeniem USB-C, a w przypadku iPhone’a 18 Pro Max daje realne, zmierzone korzyści: 52W na starcie, 45W przez pierwsze minuty i stabilne 30W przy połowie baterii. Bez kombinowania, bez specjalnych kabli, bez ograniczeń.
Jeśli macie iPhone’a 18 Pro lub 18 Pro Max i zależy Wam na maksymalnie szybkim ładowaniu, ale nie chcecie płacić kilkuset złotych za oryginalny zasilacz Apple – Crong Neo GaN Charger 40W AVS to najlepszy wybór na rynku. Za około 70 złotych dostajecie technologię, która pozwala naładować telefon do 50% w 10 minut i do 80% w niecałe 30 minut. To sprzęt mały, lekki, kompatybilny z otwartym standardem i co najważniejsze – działa tak, jak obiecuje producent.
Chińscy giganci mogą się chwalić cyferkami na pudełku, ale w praktyce to właśnie takie rozwiązania jak AVS w Crongu dają realną wartość. Polecam każdemu posiadaczowi nowego iPhone’a, który chce w pełni wykorzystać potencjał szybkiego ładowania bez rozbijania banku.
Ładowarkę Crong Neo GaN Charger 40W AVS dostarczył do testów sklep Forcetop.
FAQ – najczęstsze pytania o ładowanie iPhone 18 Pro Max
Czy muszę kupić ładowarkę Apple, żeby szybko ładować iPhone 18 Pro Max?
Nie. Wystarczy ładowarka z certyfikatem USB PD 3.2 i wsparciem dla protokołu AVS, jak testowany Crong Neo GaN Charger 40W. Oryginalny zasilacz Apple nie jest konieczny.
Co to jest protokół AVS?
AVS (Adjustable Voltage Supply) to technologia płynnej regulacji napięcia podczas ładowania, która pozwala na bezpieczniejsze i szybsze ładowanie niż tradycyjne metody. Jest wymagana przez iPhone 18 Pro i 18 Pro Max do osiągnięcia maksymalnej prędkości ładowania.
Ile watów faktycznie pobiera iPhone 18 Pro Max podczas ładowania?
W testach z ładowarką Crong Neo GaN Charger telefon pobierał maksymalnie 52W na starcie (przy 19% baterii), po kilku minutach spadało to do 45W, a przy 50% baterii stabilizowało się na poziomie 30-32W. Przy 80% nadal utrzymywało się 25-28W.
Czy ładowarka 200W będzie lepsza dla iPhone'a 18 Pro Max?
Nie. iPhone 18 Pro Max maksymalnie przyjmuje około 52-54W. Ładowarki o wyższej mocy (np. chińskie 120W czy 200W) działają tylko w zamkniętych standardach producentów i wymagają dedykowanych kabli. Z iPhonem i tak spadną do 20-30W.
Czy ładowanie AVS szkodzi baterii?
Nie, przeciwnie – AVS pozwala na precyzyjną regulację napięcia, co może wydłużyć żywotność baterii w porównaniu do starszych metod ładowania. Telefon sam decyduje, ile mocy przyjąć, a ładowarka dostosowuje się w czasie rzeczywistym.








