Ta funkcja MDM na iPhone może uratować firmę przed wyciekiem danych

Ta funkcja MDM na iPhone może uratować firmę przed wyciekiem danych
0

Wyobraź sobie, że jeden z dyrektorów gubi służbowego iPhone’a na lotnisku, powiedzmy, we Frankfurcie. Niby nic wielkiego, sprzęt rzecz nabyta, kupisz nowy. Sęk w tym, że w pamięci tego telefonu jest aktywny dostęp do skrzynek pocztowych zarządu, firmowego CRM i dysku z poufnymi umowami. Panika? Zdecydowanie. Jeśli ten sprzęt nie był wpięty w żaden system do kontroli, właśnie masz na głowie potężny incydent wycieku danych.

Firmowy sprzęt Apple to potężne narzędzie pracy. Ale ręczna konfiguracja każdego iPhone’a czy iPada to dla działu IT logistyczny koszmar i – umówmy się – ogromne ryzyko. Dlatego profesjonalne zarządzanie urządzeniami mobilnymi (MDM) przestało być dzisiaj opcją dla wybranych. Stało się absolutnym standardem przetrwania w biznesie.

Najważniejsza funkcja iOS MDM, która ratuje firmę przed wyciekiem danych

Zdalna blokada i czyszczenie urządzenia (Remote Wipe) w ułamku sekundy

Wróćmy do naszego zagubionego we Frankfurcie telefonu. Standardowa funkcja „Znajdź” (Find My) z poziomu iCloud to świetny bajer dla użytkownika domowego. Niestety, w rygorystycznym środowisku korporacyjnym po prostu nie zdaje egzaminu. Administrator potrzebuje narzędzi, które nie pytają o zgodę, tylko działają. Natychmiast.

Tutaj do gry wchodzi zaawansowany iOS MDM. Mając odpowiedni system, człowiek z działu IT w ułamku sekundy wysyła komendę „Remote Wipe”. Wynik? Smartfon zostaje natychmiastowo zablokowany, przestrzeń robocza odizolowana, a pamięć wyczyszczona do zera – prosto do ustawień fabrycznych. Zero stresu, zero wycieków, zero problemów wizerunkowych. Urządzenie staje się bezużytecznym kawałkiem szkła i aluminium dla znalazcy, a firma zachowuje swoje dane w tajemnicy.

Automatyczne wymuszanie silnych haseł i szyfrowania pamięci

Ale bezpieczeństwo mobilne nie polega tylko na gaszeniu pożarów. Najlepsza ochrona to ta, której użytkownik nawet nie potrafi wyłączyć. Wdrażając odpowiednie polityki MDM, IT narzuca żelazne zasady bezpieczeństwa, jeszcze zanim pracownik w ogóle zepnie się z firmowym Wi-Fi.

Nie ma wymówek typu „zapomniałem ustawić kodu”. System z automatu wymusza stosowanie skomplikowanych haseł, obliguje do włączenia Face ID lub Touch ID i sprawdza, czy szyfrowanie danych działa poprawnie. Próba kombinowania i ominięcia tych zasad? MDM bezdyskusyjnie odcina urządzeniu dostęp do firmowej poczty i zasobów. Taka proaktywna postawa to dziś twardy wymóg, zwłaszcza jeśli audytorzy zaczną pytać o zgodność z RODO czy dyrektywą DORA.

Kompleksowe zarządzanie urządzeniami mobilnymi w praktyce

Modele pracy a bezpieczeństwo: BYOD, COPE i COBO

Dzisiejsze firmy to istny miszmasz sprzętowy. Nie każda organizacja rozdaje telefony firmowe na lewo i prawo. Bardzo mocno trzyma się model BYOD (Bring Your Own Device), w którym pracownik używa własnego sprzętu. Dobry system MDM potrafi tu zrobić coś genialnego: tworzy wirtualny, zaszyfrowany kontener na dane służbowe. IT nie widzi prywatnych zdjęć z wakacji pracownika, a pracownik nie skopiuje firmowej bazy klientów do prywatnego Messengera.

Mamy też inne scenariusze. COPE (Corporate-Owned, Personally Enabled), czyli sprzęt służbowy z dopuszczoną sferą prywatną, oraz COBO (Corporate-Owned, Business Only) – urządzenia zablokowane wyłącznie do pracy. Dobry system zarządzający połyka te wszystkie modele na śniadanie, bez problemu żonglując uprawnieniami w zależności od tego, do kogo należy dany tablet czy smartfon.

Kiosk Mode i zarządzanie aplikacjami – koniec z samowolą

Zdarza się, że tablety firmowe mają robić tylko jedną rzecz. Pomyśl o iPadzie, który służy jako interaktywne menu w restauracji, albo jako panel sterowania salą konferencyjną. Nie chcesz, żeby goście wchodzili na YouTube’a w trakcie spotkania.

Włącza się wtedy Kiosk Mode. Zamykasz urządzenie w jednej jedynej aplikacji. Nikt nie wyjdzie do ekranu głównego, nikt nie zmieni ustawień sieci. Dodajmy do tego scentralizowane zarządzanie aplikacjami – administrator zza swojego biurka instaluje aktualizacje, wrzuca wewnętrzne apki firmy i blokuje to, co niepożądane (tak zwane blacklisty). Pełna kontrola, zero niespodzianek.

Essentials MDM (dawniej FAMOC) – centrum dowodzenia flotą

Pełna synergia z Apple i elastyczność w IT

Jeśli szukasz na rynku narzędzia, które potrafi spiąć te wszystkie funkcje bez zadyszki, na pierwszy ogień idzie Essentials MDM. Wielu wyjadaczy IT uśmiechnie się teraz pod nosem, bo znają ten system doskonale pod starą, kultową nazwą – FAMOC. To prawdziwe centrum dowodzenia.

W ekosystemie Apple to rozwiązanie szczególnie się wyróżnia. Łączysz je z Apple Business Manager (ABM) i masz tzw. Zero-Touch. Pracownik wyciąga iPhone’a z zafoliowanego pudełka, odpala, a telefon sam pobiera wszystkie firmowe konfiguracje. Ale IT to nie tylko jabłka. Ogromną siłą Essentials MDM jest to, że z takim samym luzem ogarnia środowiska Android Enterprise. Mało tego, świetnie sprawdza się jako Zebra MDM, trzymając w ryzach pancerne terminale i skanery na halach magazynowych.

iphone z zabezpieczniem MDM

Monitoring w czasie rzeczywistym i wyłapywanie anomalii

Trudno zarządzać czymś, czego nie widać. Essentials MDM daje administratorom potężne panele, na których czarno na białym widać kondycję całej floty. Widzisz, komu pada bateria, komu kończy się miejsce na dysku, a dzięki geolokalizacji wiesz, gdzie dokładnie znajduje się w tej chwili cenny ładunek kuriera.

Co więcej, system od razu podnosi alarm, gdy dzieje się coś dziwnego. Ktoś przełożył kartę SIM? Ktoś próbował zrobić Jailbreak? IT od razu dostaje powiadomienie. Taki wgląd ratuje życie, gdy trzeba szybko pomóc pracownikowi (przez podgląd ekranu), albo gdy do drzwi puka audytor i pyta o stan zabezpieczeń terminali mobilnych.

Gdzie zdobyć wiedzę i jak przetestować to w praktyce?

Akademia InfoProtector – Twój poligon doświadczalny

Kupowanie oprogramowania klasy enterprise w ciemno to proszenie się o kłopoty. Żeby system MDM faktycznie zadziałał, zespół IT musi go „poczuć”. Z tego założenia wyszli twórcy platformy Akademia InfoProtector. To kapitalne miejsce, które działa jak wirtualny poligon.

Znajdziesz tam konkretne materiały edukacyjne i nagrania wideo. Zamiast czytać suche specyfikacje, uczysz się, jak rozpocząć pracę z MDM, jak wyklikać pierwsze polityki bezpieczeństwa i samodzielnie to wszystko przetestować. Co ważne, Akademia pozwala nie tylko na uruchomienie triala, ale też na zorganizowanie zaawansowanych szkoleń online i stacjonarnych, jeśli chcesz poświadczyć swoją wiedzę certyfikatem.

InfoProtector: Cyberbezpieczeństwo z ludzką twarzą

Warto dodać, że za całym projektem Akademii stoi InfoProtector. To nie jest firma, która po prostu przerzuca pudełka z licencjami. To ekipa inżynierów cyberbezpieczeństwa, która na co dzień wchodzi do firm i fizycznie pomaga wdrażać systemy klasy MDM.

Ich podejście jest proste: bezpieczeństwo ma działać w praktyce, a nie tylko ładnie wyglądać w prezentacji na zarządzie. Dlatego wspierają organizacje od pierwszego wyboru rozwiązania, przez środowiska testowe (PoC), aż po asystę powdrożeniową. Skupiają się na tym, by zespół klienta faktycznie rozumiał narzędzie, z którym będzie na co dzień pracować.

Bezpieczeństwo mobilne to fundament, którego nie możesz ignorować

Udawanie, że problem firmowych smartfonów rozwiąże się sam, to w dzisiejszych realiach błąd w sztuce. Zostawienie urządzeń bez nadzoru to wręczenie cyberprzestępcom kluczy do serwerowni.

Rozwiązania takie jak Essentials MDM pokazują jednak, że nie taki diabeł straszny. Centralne zarządzanie sprzętem może być potężne dla administratora i zupełnie niewidzialne dla końcowego użytkownika. A dzięki miejscom takim jak Akademia InfoProtector, wejście w temat nie wymaga już przedzierania się przez setki stron dokumentacji. Inwestycja w bezpieczną mobilność to dziś po prostu zdrowy, biznesowy rozsądek.

Artykuł przygotowany przez partnera. APPLEMOBILE.PL nie bierze odpowiedzialności za treść. Artykuł, który teraz czytasz jest wpisem sponsorowanym. Został przygotowany przez współpracujący z nami podmiot na zasadach komercyjnych. Dzięki temu, że pojawił się na tej stronie, możemy finansować publikowanie innych wpisów, w tym newsów, recenzji czy poradników. APPLEMOBILE nie ma wpływu na treść tego artykułu. Nie ponosi odpowiedzialności za prawdziwość informacji, opublikowaną grafikę i słuszność tych treści. Dokładamy jednak wszelkich starań, aby partnerzy, którzy z nami współpracują dbali o jakość i prawdziwość publikowanych przez siebie treści komercyjnych.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *