Home Artykuły „Tylko żoną i córkami nie zarządzam iPhonem” – Zbigniew Urbański, znany między innymi jako prowadzący programu Gadżet czy Twardy Reset o swojej słabości do produktów Apple
„Tylko żoną i córkami nie zarządzam iPhonem” – Zbigniew Urbański, znany między innymi jako prowadzący programu Gadżet czy Twardy Reset o swojej słabości do produktów Apple

„Tylko żoną i córkami nie zarządzam iPhonem” – Zbigniew Urbański, znany między innymi jako prowadzący programu Gadżet czy Twardy Reset o swojej słabości do produktów Apple

0

Ze Zbigniewem Urbańskim, dziennikarzem technologicznym i miłośnikiem produktów Apple rozmawia Marcin Kwaśniak

 

– Skąd Twoja słabość do iPhoneów?

– Ja bym tego tak nie określił, bardziej niż o same urządzenia chodzi o oprogramowanie, o system operacyjny. Swój początek ma w 2002, może w 2003 roku. Byłem jeszcze wtedy w policji, jako jeden z pięćdziesięciu oficerów policji miałem szkolenie z Windowsa. Już nie będę mówił co i jak, bo nie czas i nie miejsce i choć może tajemnica zawodowa już mnie nie obowiązuje od dawna, to tak nakazuje zwykła przyzwoitość. W każdym razie było to przeszkolenie dotowane przez UE, stałem się posiadaczem wiedzy, której mi zazdrościł niejeden informatyk. Bez wnikania w szczegóły – chodziło o możliwości odzyskania danych nawet z dysku, który jest zniszczony. I wtedy prywatnie wyjechałem do USA. Kupiłem MacBooka i nagle mnie olśniło. Że jest coś, co działa, jest łatwe w obsłudze. Do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać po co ludziom moja wiedza. Bo problemy, które pojawiały się przy wiodącym systemie operacyjnym nagle nie miały miejsca  przy systemie Apple. Był łatwy, intuicyjny.

– Między 2003 rokiem, a iPhonem minęło trochę czasu …

– Nawet sporo. Ale już wtedy pojawiły się wątpliwości, skoro miałem porównanie. Grałem wtedy w gry na konsole, na PC-ty, widziałem jak to działa. Zawsze lubiłem technologie, to „konik”, który w sumie zdominował moje życie, także zawodowe. Ale na ówczesnym MacBooku wszystko było jakieś łatwiejsze, bardziej proste. Pozostałem wierny temu systemowi operacyjnemu, choć oczywiste, że jeszcze wtedy nie zdawałem sobie z sprawy, że tak będzie.

– I wtedy Pojawił się pierwszy iPhone?

– Nie. I tu cię zaskoczę. To nie było takie romantyczne, rzekłbym, że początki były trudne. Byłem użytkownikiem Nokii Communicator. Nie pamiętam, który konkretnie model, ale mam do dziś w szufladzie, mogę w każdej chwili spojrzeć. To wtedy były naprawdę topowy model. Jako użytkownik uważałem, że nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. I wtedy kupiłem pierwszego iPhone’a. Jeszcze w wersji na rynek amerykański. I od razu zaczęły się problemy, bo miałem urządzenie, z którego nie mogłem skorzystać. Po prostu na rynek amerykański oznacza na amerykański, a nie polski. Musiałem mieć dedykowaną kartę operatora, co wiązało się z pewną gimnastyką, bo np. potrzebowałem konto amerykańskie. Ale ostatecznie się udało. I tu ponowne olśnienie – jakie to jest proste. System jest bezpieczny, zamknięty, a jednocześnie obsługa prosta, intuicyjna. I system jest przyjazny użytkownikowi, dosłownie szyty na potrzeby każdego urządzenia. To sprawiło, że już pozostałem miłośnikiem iPhone’ów.

– Dużo wydajesz na nowe smartfony?

– Wbrew pozorom to nie są aż tak duże wydatki, jak by się wydawało i jak się o tym mówi. iPhone’y bardzo trzymają cenę, więc ja, a więc pewnie każdy inny normalny użytkownik, kupując ten najnowszy sprzedaję starszy. Czyli aktualnie używany. Po prostu płacę różnicę, ale to naprawdę nie jest wiele. Inna sprawa, że obecne ceny to po prostu – powiem kolokwialnie – przegięcie. I to nie tylko chodzi o Apple, choć wszyscy wiemy, że w przypadku tego producenta to duża zasługa działu marketingu. Ale inni producenci też przesadzają z cenami. W efekcie mamy sytuację taką, że nowe iPhone’y się sprzedają dlatego, że stare trzymają cenę i znajdują innych nabywców, a sprzedaż innych flagowców jest mizerna, bo użytkownicy smartfonów z Androidem będą szukać tańszych urządzeń. Ale to jest ich problem, nie mój.

– Czego teraz używasz?

– iPhone’a 8 Plus.

– Tylko? Mam na myśli, czy używasz tylko smartfona Apple, czy może także innych urządzeń. Albo w ogóle zarządzasz domem z poziomu smartfona?

– W zasadzie na tak zadane pytanie mogę odpowiedzieć, że tylko żoną i córkami nie zarządzam z poziomu smartfona. Oboje z żoną mamy i’Phone’y, iPady. Korzystamy z Apple TV, mam chmurę Apple. Jeśli chodzi o zarządzanie urządzeniami to mam podpięte m.in. ogrzewanie, odkurzacz, cały system dźwiękowy, system firmy Fibaro. Nie mam całej kolekcji możliwości, jakie dają te systemy sterowania, ale mam ich sporo jak na mieszkanie, bo nie mieszkam w domku jednorodzinnym.

– Dziękuję za rozmowę

 

„Tylko żoną i córkami nie zarządzam iPhonem” – Zbigniew Urbański, znany między innymi jako prowadzący programu Gadżet czy Twardy Reset o swojej słabości do produktów Apple

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.