Xiaomi MiBand 4 – czy warto go kupić już po premierze serii piątej?

Xiaomi MiBand 4 – czy warto go kupić już po premierze serii piątej?

Xiaomi MiBand 4 – czy warto go kupić już po premierze serii piątej?

0

Świetny ekran, długa żywność baterii i możliwość personalizacji ekranu. Czy to aby na pewno opaska od Xiaomi? A i owszem moi mili! Dzisiaj z okazji niedawnej premiery piątej generacji MiBanda zerkniemy sobie na jego starszy model – serię czwartą.

Czym jest MiBand?

Opaski sportowe MiBand od Xiaomi z założenia są inteligentami monitorami naszego zdrowia oraz wysiłku – pozwalają badać sen, tętno, otrzymywać powiadomienia o smsach itp. Taki dosyć mocno okrojony Apple Watch. No i mniejszy, dużo mniejszy. Opaska w głównej mierze składa się z paska oraz pastylki – w której to znajduje się cała technologia. Czym się one charakteryzują? Przede wszystkim niską ceną oraz bardzo długim czasem pracy na jednym ładowaniu. No i niewygodną ładowarką.

Co oferuje nam seria czwarta?

W dużym skrócie, kupując opaskę MiBand 4 dostajemy:

  • Kolorowy wyświetlacz AMOLED, dzięki któremu możesz personalizować ekran główny czy otrzymywać powiadomienia o smsach i połączeniach 
  • Monitorowanie aktywności, w tym także pływania! Opaska posiada 3-osiowy akcelerometr oraz żyroskop. Poza tym jest ona również wodoszczelna (jak pisze producent) do 50 metrów.
  • Żywotność baterii, która potrafi osiągać horrendalnie wysokie wyniki. Jakie? 10 dni działania to dla MiBanda pikuś. Na jednym ładowaniu możecie dobić nawet do dwudziestu dni!
  • Czujnik zdrowia, gdyż dzięki dwudziestoczterogodzinnemu monitorowaniu tętna, oraz sprawdzaniu jakości naszego snu będziemy w stanie więcej dowiedzieć się o nas samych.

Nowy wyświetlacz – czuć różnicę?

Dzięki zastosowaniu aż o 39,9% większego panelu dotykowego względem serii trzeciej oraz wykorzystaniu technologii AMOLED, ekran charakteryzuje się nie tylko świetnej jakości obrazem, ale także wysoką jasnością maksymalną – a co za tym idzie, dobrą czytelnością w pełnym słońcu. Przekątna ekranu to niecały cal (0,95”) a jego rozdzielczość to zawrotne 120 x 240 pikseli. Oczywiście brzmi to śmiesznie, ale muszę was uspokoić – więcej wam potrzebne nie będzie. Jasność ekranu to 400 nt. Na zdjęciu poniżej widzicie porównanie serii czwartej (lewo) z trzecią (prawo).

Czy coś jeszcze uległo zmianie?

Szczerze… to nie. Opaska dalej umożliwia nam mierzenie aktywności takich jak bieganie, kolarstwo, pływanie czy trening z linami. Nadal możemy odbierać przychodzące smsy i połączenia. Zmianie uległy natomiast tarcze, gdyż od teraz… są. Po prostu są. Jest do wybory wiele gotowych już motywów przygotowanych przez producenta, jednakże użytkownicy mogą pobierać inne, stworzone przez swoich znajomych czy deweloperów. A! Ładowarka się zmieniła. Czy na plus? Ciężko to ocenić, natomiast jest ona akceptowalna.

Czym różni się ta opaska od najnowszego MiBanda 5?

MiBand piątej generacji ma minimalnie większy ekran i nieco lepiej rozwiązany system ładowania – gdyż nie musimy tam wyciągać tej pastylki za każdym razem. Czy warto dopłacać tyle pieniędzy za takie bajery? Moim zdaniem nie.

Jeszcze gdyby opaska oferowała nam NFC (możliwość płatności zbliżeniowych na podobnej zasadzie jak w AppleWatchu) to rozważyłbym zmianę. Na chwilę obecną nie widzę żadnego sensownego powodu przemawiającego za wymianą czwórki na piątkę – dlatego też bardziej zachęcam was do zakupu właśnie serii czwartej. A jeśli już o zakupach mowa…

Cena

W sklepie mi-home.pl możecie znaleźć tą opaskę już za 99 złotych! To naprawdę dobra cena, a jeśli poszukacie bardziej… możecie w jeszcze niższych cenach dostać je na portalach aukcyjnych bądź sprowadzić sobie poprzez Alieexpres z Chin. Jeżeli nie odraża was stosunkowo długi czas oczekiwania, to ostatnia z opcji jest najkorzystniejsza dla portfela.

Podsumowując

Uważam, że Xiaomi MiBand 4 pomimo premiery nowszego modelu jest nadal sprzętem świetnym, oraz niezwykle opłacalnym – gdyż oficjalnie w Polsce możemy go kupić już za 99 złotych. Super sprzęt za super cenę 🤩! Używam MiBand 4 już około dwóch miesięcy i ładowałem opaskę trzy razy. Daje nam to średnio 1,5 ładowania miesięcznie, więc jeśli zależy wam na wakacyjnym wyjezdzie bez ładowarki – to serdecznie polecam MiBanda 4. Ps! Opaska do działania wymaga minimum iOS 9 oraz specjalnej Aplikacji MiFit, którą to znajdziecie w AppStore.

Xiaomi MiBand 4 – czy warto go kupić już po premierze serii piątej?

Zalety Wady

Zalety

  • Cena
  • Dostępność pasków
  • Trwałość pastylki
  • Duża ilość tarcz
  • Nowy, jasny i ładny ekran
  • Długi czas pracy na baterii
  • Mierzenie tętna i jakości snu
  • Wodoszczelność

Wady

  • Nadal malutki ekran
  • Ładowanie
Dominik Rudkowski Kocham testować nowe rzeczy, ale nienawidzę ograniczać się do jednej firmy. Opowiem wam nie tylko o Apple, ale również o Androidzie i innych ciekawych rozwiązaniach. Zapraszam! WAŻNE: w związku z brakiem dostępu do mojej głównej poczty proszę o kierowanie maili na służbową skrzynkę: dominik.rudkowski@applemobile.pl Instagram: https://www.instagram.com/domiss.s/