
Choć o przydatności niektórych urządzeń od Apple, które stały się tematem wielu zaszłych plotek można by zacięcie dyskutować, to jednak wielu użytkowników z chęcią zobaczyło by je na jednej z tegorocznych konferencji.
Przykładem jest choćby większa wersja iPad’a, o którym od jakiegoś czasu rozpisuje się wiele portali technologicznych. Urządzenie o przekątnej ekranu 12,9 cala miałoby docelowo trafić na amerykański rynek edukacyjny i zastąpić mniejszy model Macbook’a Air. Premiera, mając na uwadze liczne doniesienia uplasowała by się gdzieś w trzecim kwartale 2014 roku.
Tymczasem zdaniem analityka Ming-Chi Kuo najbliższe 10 miesięcy przyniesie znacznie mniej niż się obecnie przypuszcza nowości sprzętowych. Światło dzienne bowiem ma ujrzeć jedynie druga odsłona iPada’a Air wyposażona w czytnik linii papilarnych i w temacie tabletów to już wszystko. Co ciekawe iPad mini nie doczeka się tym razem następcy, a taki bieg sprawy ma być podyktowany pojawieniem się całkiem nowego urządzenia w portfolio kalifornijskiej marki. Ma być nim naręczny zegarek iWatch i dostosowany pod jego kątem system iOS.
Kontynuując analizę ze sprzedaży wycofany zostanie iPad 2, a jego miejsce zajmie iPad 4, zaś iPad’a Pro zobaczymy na początku 2015 roku.
Poczekamy, zobaczymy.
Źródło: MacRumors









