Recenzja TitanAID – szkło ochronne w płynie, czyli kosmiczna technologia z USA na ekranie Twojego telefonu
Czym jest dwutlenek tytanu?
Spotykamy się z nim w zasadzie na każdym kroku w naszym życiu. Jest powszechnie stosowany w przemyśle budowlanym, kosmetycznym, a nawet spożywczym. Jeżeli używacie dobrych kremów, zapewne w jego składzie znajdziecie INCI czyli titanium dioxide lub CI 77891. Jeżeli do kawy jecie pączki z cukrem pudrem, to w nim też znajdziecie dwutlenek tytanu. To dzięki niemu cukier puder na pączku pozostaje biały i się nie rozpuszcza. Dwutlenek tytanu jest także używany podczas produkcji papieru, farb, tworzyw sztucznych, w elektronice itd.
Dwutlenek tytanu jest uważany za substancję bardzo bezpieczną i nieszkodzącą nam. Do tego stopnia, że większość kremów przeciwsłonecznych dla noworodków jest tworzona właśnie na bazie dwutlenku tytany. Nie uczula, chroni przed całym spektrum promieniowania UV, jest naturalny (pozyskuje się go w kopalniach) i nie rozkłada się na słońcu. Wadą tej substancji jest to, że wybiela. Stąd kremu z filtrem na bazie TiO2 pozostawiają na naszej skórze biały osad. Przestrzegam także przed nim producent TitanAID, choć trudno mi powiedzieć czemu gdyż, produkt ten stworzony został na bazie nanotechnologii, która pozwoliła zmniejszyć dwutlenek tytanu do wielkości nanocząstek, co zmieniło jego właściwości i sprawiło, że stał się przezroczysty. Problem w tym, że o ile świat nauki jednogłośnie stwierdził, że dwutlenek tytanu w normalnej postaci jest dla nas bezpieczny, o tyle nie ma żadnych pełnych badań, jak na nasz organizm wpływa w postaci nanoczęstek. Istnieją przekonujące tezy, że w tej postaci dwutlenek tytanu ma sporo wad.
Według badań przeprowadzonych przez University of Cambridge, nanoczątki dwutlenku tytanu reagują z substancjami zawartymi w powietrzu, takimi jak zanieczyszczenia chemiczne. Promienie słoneczne sprawiają, że aktywują one nanocząstki dwutlenku tytanu, które w kontakcie z zawartym w powietrzu tlenkiem azotu NO2 inicjują reakcję przekształcenia w kwas azotawy – azotowy III, HONO w postaci gazu. Jest to środek silnie drażniący układ oddechowy. Po za tym podczas reakcji tworzą się rodniki tlenowe, hydroksylowe oraz lotne organiczne zanieczyszczenia VOC. Tyle z powtórki z chemii.
Nałożenie protektora
Nałożenie TitanAID na telefon jest dziecinnie proste. Należy odtłuścić powierzchnię ekranu, najlepiej szorstkim papierem lub gąbką. Ja do tego użyłem kosmetyku iPure do szkła. Powierzchnia była czysta.
Następnie nakładamy na ekran substancję z saszetki. I rozprowadzamy jak zaleca producent od dołu do góry.
Tak nałożony preparat zostawiamy do wyschnięcia na 30 minut. Po tym czasie możemy zetrzeć preparat i zacząć używać telefon choć producent zaleca nałożeniem preparatu wieczorem i używanie telefonu dopiero rano. Ja poszedłem o krok dalej. Nałożyłem na ekran iPhone’a preparat w piątek wieczorem, a ekran wypolerowałem dopiero w niedzielę rano.














czy sieć applemobile już ruszyła?