Recenzja Sonos Roam – domowy i mobilny głośnik bezprzewodowy, czyli Sonosowi znów udało się stworzyć magię!

Recenzja Sonos Roam – domowy i mobilny głośnik bezprzewodowy, czyli Sonosowi znów udało się stworzyć magię!

Recenzja Sonos Roam – domowy i mobilny głośnik bezprzewodowy, czyli Sonosowi znów udało się stworzyć magię!

0

Sonos – firma, którą trzeba poznać, żeby można było ją w pełni docenić. Producent w swojej ofercie posiada wiele urządzeń, które można uznać za produkty z wyższej półki. Sugeruje to nie tylko cena, ale i jakość, która w przypadku Sonos’a, jest zawsze na najwyższym poziomie. To tak samo jak z Apple – każdy, kto nie miał żadnego urządzenia od Apple, będzie tę markę hejtować ze względu na wysokie ceny. Jednak, zarówno w przypadku Apple, jak i Sonosa – tą cenę po prostu czuć i wiemy za co płacimy nasze ciężko zarobione miedziaki.

W moje ręce trafił bardzo ciekawy głośnik – Sonos Roam, który na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłym głośnikiem bluetooth. Wszystkie się zmienia, gdy jednak wczytamy się w jego możliwości i przede wszystkim pobierzemy aplikację Sonos na nasz smartfon. To właśnie dzięki niej, ten niepozorny na pierwszy rzut oka głośnik, staje się czymś więcej.

Zacznijmy od początku, Sonos Roam jest oczywiście również głośnikiem Bluetooth, który najzwyczajniej w świecie możemy zabrać gdziekolwiek ze sobą i połączyć do niego nasz smartfon w celu odtwarzania muzyki. Wydajna bateria pozwoli nam słuchać nieprzerwanie treści przez około 10 godzin – oczywiście bardzo ciężko to sprawdzić w praktyce, jednak mimo dłuższych sesji, gdy głośnik służył jako sprzęt do odtwarzania podcastów i muzyki podczas grilla, nie wołał o ładowanie przez bardo długi czas. Także z pewnością wyjazd na weekend głośnik w zupełności wytrzyma, akompaniując przy tym naszą ulubioną muzykę.

Wymiary, waga i specyfikacja

Sonos Roam to, jak już kilka razy wspominałem, bardzo niepozorny na pierwszy rzut oka głośnik. Nie jest on zbyt duży, gdyż jego wymiary to jedyne 168 x 62 x 60 mm. Wagowo (0,43 kg) zaś czuć, że to maleństwo waży na więcej, niż wygląda – co oczywiście jest zasługą wbudowanego ogniwa i przede wszystkim dużego przetwornika, który tworzy tą całą magię. Nie wiemy natomiast jaką moc ma urządzenie, gdyż Sonos nie pochwalił się takową specyfikacją.

Konstrukcyjnie jest to proste urządzenie, który kształtem przypomina trójkąt o zaoblonych rogach. Jako, iż jest to nie tylko głośnik bluetooth, ale i głośnik domowy, tak na obudowie nie zabrakło klawiszy funkcyjnych, dzięki którym będziemy w stanie sterować odtwarzaną treścią, regulować głośność, oraz włączyć asystenta głównego.

Na tyle urządzenia ulokowano port usb-c, którym naładujemy nasz głośnik. Obok znalazł się również przycisk zasilania, który jest jednocześnie klawiszem uruchamiającym tryb parowania łączności bluetooth. Ważną informacją jest wsparcie dla szybkiego ładowania – głośnik naładujemy z maksymalną mocą 15 W. Co ciekawe, Sonos Roam ma wsparcie dla ładowania indukcyjnego Qi. Dzięki temu naładujemy i jednocześnie zasilimy głośnik umieszczając go po prostu na ładowarce indukcyjnej. Sonos sprzedaje również osobno dedykowaną ładowarkę dla tego modelu za kwotę 199 zł – trzeba przyznać, że cenią się chłopaki.

To nie jest tylko zwykły głośnik bluetooth…

Aplikacja mobilna Sonos to jednocześnie hub, w którym znajdą się wszystkie nasze głośniki Sonos, które będziemy mieć w swojej “kolekcji”. Parowanie jest niezwykle łatwe, gdyż głośnik jest automatycznie wykrywany w aplikacji i sugerowany na,, aby się z nim połączyć. Najważniejszym aspektem, który daje nam sama aplikacja jest sparowanie głośnika z domową siecią wi-fi, która uruchamia nam furtkę dla uruchomienia AirPlay 2. Samo AirPlay to ogromne udogodnienie, jeśli korzystamy ze sprzętów z nadgryzionym jabłkiem – wtedy zarówno z takiego MacBooka, Apple Watcha, iPhone’a, czy też innego urządzeniam, możemy wybierać źródło dźwięku, jakim jest nasz Sonon Roam.

Okej, ale każdy może zapytać – po co komu wifi w głośniku, w którym mamy bluetooth, co w takim razie w momencie jeśli słuchamy muzyki poprzez AirPlay, a zdecydujemy się wyjść z głośnikiem z domu? Na to też Sonos znalazł rozwiązanie. W momencie, gdy głośnik straci połączenie z siecią wi-fi, tak połączy się on z najbliższym urządzeniem bluetooth, z którym wcześnie został sparowany. Prawda, że brzmi interesująco?

Jak w takim razie gra Sonos Roam?

Niewielkie rozmiary samego głośnika mogą dla wielu zasugerować, że jakość dźwięku, która wydobywa się z wnętrza tego maleństwa będzie słaba lub co najwyżej przeciętna. Wszystkich niedowiarków muszę poinformować, że Sonos Roam to nie byle tam głośnik, a właśnie Sonos – już samo to, jest gwarancją wysokiej jakości dźwięku.

Jestem pod wrażeniem, jak inżynierom Sonos’a udało się uzyskać tak wyrazisty, donośny i dodatkowo z wyczuwalnym basem dźwięk. Ogromna pochwała należy się za dostarczenie pełnej jakości dźwięku niezależnie od poziomu głośności – to samo dotyczy się basu. Nie ważne na jakim poziomie głośności słuchamy muzyki, tak basik zawsze jest obecny w pełnej okazałości. Brawo!

Dźwięk generowany jest przez wysokiej klasy głośnik nisko-średniotonowy i głośnik wysokotonowy. Tak, jak wspomniałem wcześniej – Sonos nie podaje informacji na temat mocy, jaka jest tutaj generowana. W praktyce jednak nie zwracamy i nie zwrócimy na to uwagi, gdyż dźwięk przekracza granice oczekiwań, jakich spodziewamy się od tak niewielkiego sprzętu.

Dodatkowe bajery, które dostępne są w aplikacji mobilnej

Aplikacja Sonos, jest dostępna na wszystkie popularne systemy mobilne, czyli iOS i Android. Jeśli ktoś z Was miał wcześniej styczność, z którymś urządzeniem od Sonos’a ten wie, że owa aplikacja jest bardzo dobrze napisana i działa wybitnie dobrze. Skupmy się jednak na samej funkcjonalności, która jest dostępna w momencie, gdy posiadamy tylko Sonos’a Roam. Do naszej dyspozycji zostaje oddana chociażby znana z innych głośników od Sonos’a funkcja “Trueplay”, która poprzez wbudowane w urządzenie mikrofony, automatycznie dostraja swoje brzmienie do otoczenia. Nie zabrakło również mikro equalizera, który pozwala wyregulować tony wysokie i niskie, oraz włączyć lub wyłączyć podbicie basu, które domyślnie jest uruchomione.

Podsumowanie – Sonos Roam to genialne urządzenie

Sonos po raz kolejny to zrobił – stworzył urządzenie, które warto mieć w swojej kolekcji. Można się zachwycać dodatkami w postaci AirPlay 2, bajerami, jak wsparcie dla ładowania indukcyjnego, ale to dźwięk jest najważniejszy – i Sonos Roam “potrafi w dźwięk”. To rewelacyjny głośnik, który swoim brzmieniem zaskoczy nie jedną osobę. Jeśli dodatkowo posiadacie w swoim domu inne urządzenia ze stajni Sonos i szukacie czegoś, co dodatkowo będziecie mogli wziąć ze sobą, tak Sonos Roam będzie idealnym kandydatam.

Recenzja Sonos Roam – domowy i mobilny głośnik bezprzewodowy, czyli Sonosowi znów udało się stworzyć magię!

Zalety Wady

Zalety

  • Wysoka jakość wykonania
  • Wbudowane ogniwo pozwala na 10h bezprzewodowej pracy
  • AirPlay 2!
  • Pełnoprawne wsparcie dla aplikacji mobilnej Sonos
  • To zarówno domowy głośnik multimedialny, jak i w pełni bezprzewodowy głośnik bluetooth!
  • Rewelacyjna jakość dźwięku
  • Ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi

Wady

  • Wysoka cena, ale podyktowana tym, co sprzęt faktycznie oferuje w praktyce
Oceny
  • Ocena ogólna
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!