Home Recenzje Recenzja SAMSUNG Navibot S – inteligentny odkurzacz, który wyręczy nas od codziennego sprzątania
Recenzja SAMSUNG Navibot S – inteligentny odkurzacz, który wyręczy nas od codziennego sprzątania
0

Recenzja SAMSUNG Navibot S – inteligentny odkurzacz, który wyręczy nas od codziennego sprzątania

0

1

W dzisiejszym zaganianym świecie co raz częściej nie mamy czasu na podstawowe domowe obowiązki. Pracujemy co raz dłużej, a zamiast sprzątać w domu wolimy aktywnie odpoczywać. Jak w takim razie utrzymać domową higienę? Można zatrudnić gosposię, której niestety będziemy musieli sporo zapłacić na koniec każdego miesiąca lub.. skorzystać z pomocy robota sprzątającego. Takie urządzenie ma w swojej ofercie firma Samsung, która udostępniła mi swój robo-odkurzacz do tygodniowego testu.

Samsung pokazał Navibot S po raz pierwszy na targach IFA w 2011 roku. Zapewne we wrześniu na tegorocznych targach będziemy mieli okazję zobaczyć nową generację urządzenia, jednak już ten model jest warty zainteresowania z racji sporej inteligencji i metod odnajdowania się w pomieszczeniu. W zestawie znajdziemy potężną stację dokująca, dwie bariery zabezpieczające, pilot zdalnego sterowania i oczywiście naszego robota. Całość wygląda bardzo schludnie i nowatorsko. Połyskujący czarny plastik okrągłego robota wyglądającego niczym talerz latający, dobrze się komponuje w nowoczesnym wnętrzu.

Uruchamiamy

Pierwsze uruchomienie odkurzacza jest dziecinnie proste. Stację wystarczy umieścić w pomieszczeniu w okolicy gniazdka, uruchomić i nasz nowy domownik jest gotowy do pracy. Ważne jednak aby stacja stałą prostopadle do ściany, a koło niej nie stały żadne przedmioty, ponieważ robot może mieć problem z zaparkowaniem. Gdy ułożyłem moduł dokujący w rogu pokoju, gdzie niedaleko stoi komoda i stół, Navibot pomimo tego, że miał sporo miejsca aby wjechać do stacji (w końcu jakoś wyjechał!), to niestety pomimo wielu podejść w końcu zrezygnował z dokowania i się wyłączył.

2

Zanim jednak urządzenie rozpocznie sprzątanie musi naładować swój akumulator. Ładowanie trwa od 80 do 120 minut. Po takim naładowaniu w zależności od tego czy w naszym domu królują głównie wykładziny i dywany czy może parkiet, możliwe jest dwukrotne wysprzątanie 70 metrowego mieszkania dla parkietów lub jednokrotne dla dywanów. Po tych ostatnich Navibotowi S trudniej się poruszać, szczególnie, jeżeli dywany mają długie gęste włosie.

Co ciekawe, jeżeli robot wyczuje, że jego bateria jest na wyczerpaniu, przerwie sprzątanie, powróci do stacji dokujące by się doładować i samodzielnie wróci do pracy. Rewelacja!

Bierzemy się do pracy

Po naładowaniu baterii na ekranie robota pojawi się napis Full.  Obsługa urządzenia odbywa się poprzez dotykowy panel znajdujący się na odkurzaczu lub przy użyciu dołączonego do zestawu zdalnego pilota. Ten ostatni umożliwia nam ustawienie kilku zaawansowanych i przydatnych funkcji. Między innymi uruchomimy nim tryb Turbo lub wybierzemy sposób sprzątania. Navibot S może działać w trybie automatycznym, potrafi również ograniczyć się do sprzątania jednego miejsca (np. jednego pomieszczenia), wykrywać duże skupiska kurzu przez zamontowany sensor lub sprzątać całe mieszkanie aż do momentu wyładowania. Dokładnie jak to działa można zobaczyć na poniższym filmie.

Jak to wygląda w praktyce?

Zaskakująco dobrze. Robot posiada wbudowany 2 litrowy pojemnik na nieczystości. Kiedy podczas sprzątania wykryje, że pojemnik się zapełnia, grzecznie wraca do stacji dokującej, automatycznie zostawia w niej pakunek brudu i wraca ponownie do sprzątania, do miejsca, na którym skończył.

4

Dzięki autorskiej technologii Visionary Mapping Plus, w której wykorzystywane są dwa procesory, kamera i odpowiednie czujniki, odkurzacz nie ma większych problemów z omijaniem różnych stojących przedmiotów. Objeżdża nogi stołu dokoła by dokładnie wysprzątać każdy zakamarek, a dzięki temu, że jest płaski i niski, potrafi wjechać pod łóżko czy komodę sprawnie rozprawiając się z roztoczami. Wydaje się, że to sprzęt idealny do każdego nowoczesnego domu! No prawie.

3

Dużym plusem urządzenia jest możliwość zaprogramowania mu dowolnych czasów sprzątania – na przykład pod naszą nieobecność. Niestety zanim jednak zaczniemy naszego elektronicznego pomocnika puszczać po domu pod naszą nieobecność, trzeba mieszkanie odpowiednio przygotować. Po pierwsze ustawiamy dołączone do zestawu kurtyny bezpieczeństwa. Są to urządzenia elektroniczne zasilane dwoma bateriami R20. Kiedy robot się do nich zbliży otrzyma sygnał, że ma zawrócić. Kurtynę ustawiamy wszędzie tam, gdzie Novibot S mógłby zrobić sobie krzywdę – koło schodów, w miejsce gdzie mamy dużo niepochowanych przewodów lub do pokoju dziecka, gdzie zostawia często rozłożone klocki LEGO. Robot kompletnie nie radzi sobie z omijaniem przewodów. Wjeżdża na nie, a jego zamiatające pędzelki plączą się w kablach. Urządzenie nie potrafi samodzielnie z tego wybrnąć, wyświetla błąd i zaczyna prosić o pomoc. Trzeba również zadbać o odpowiednie odległości między różnymi przedmiotami. Za blisko stojąca ława może spowodować zakleszczenie robota. Co prawda sprzęt nam się nie popsuje, jednak nie dokończy sprzątania. Jeżeli w jakimś pomieszczeniu mamy dywan o bardzo wysokim włosiu typu SHAGGY, to niestety – Navibot S kompletnie sobie nie radzi z poruszaniem się po nim. Lepiej takie pomieszczenie zamknąć, a następnie posprzątać? samemu.

Czy warto?

Jasne! Cena za to futurystyczne urządzenie nie jest wygórowana. Można go kupić poniżej dwóch tysięcy złotych. Owszem można nabyć zwykły odkurzacz za jedną trzecią tej ceny, jednak wystarczy pierwsze uruchomienie w domu leżąc na wypoczynku, pijąc kawę i czytając gazetę, by szybko zapomnieć o wydanych pieniądzach. Robot jest bardzo cichy, więc w czytaniu nam nie przeszkodzi, a jego praca jest naprawdę nieźle wykonana.

Zalety

  • – Bardzo cichy
  • – Niewygórowana cena
  • – Sprawnie wyręcza nas od codziennych obowiązków sprzątania
  • – Rewelacyjna sprawa dla osób uczulonych na kurz

Wady

  • – Mimo, że cena nie jest wygórowana, do w dalszym ciągu wysoka dla szarego Kowalskiego
  • – Odkurzacz nie radzi sobie ze sprzątaniem dywanu z bardzo wysokim włosiem typu SHAGGY

 

 *Artykuł archiwalny. Opublikowany jako przedsmak cyklu na temat inteligentnych urządzeń dla domu.

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.