Recenzja Philips 326M6VJRMB – monitor 4K idealny do rozrywki i pracy
Recenzja Philips 326M6VJRMB – monitor 4K idealny do rozrywki i pracy

Recenzja Philips 326M6VJRMB – monitor 4K idealny do rozrywki i pracy

0

Philips to jedne z czołowych producentów na rynku telewizorów. Nic więc nadzwyczajnego, że coraz głośniej o ich monitorach w świecie komputerowym. Oferowane przez nich monitory to wyjątkowo udane propozycje, spośród których każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Otrzymałem możliwość przetestowania jednego z ciekawiej prezentujących się monitorów z gamy Philipsa – model 326M6VJRMB.

Nie od dziś wiadomo, że praca dziennikarza technologicznego i recenzenta potrafi być mocno stabilna i statyczna. To podczas takiej pracy człowiek zaczyna doceniać najmniejsze szczegóły, które na codzień pomagają lub przeszkadzają w jego zadaniach. Niejednokrotnie podczas pracy recenzenckiej brakowało mi przestrzeni biurowej – monitora, który wyświetliłby wszystkie informacje, jakie potrzebuje w danej chwili. Wtedy właśnie dotarła do mnie najnowsza zabawka na testy – monitor 4K w rozmiarze 32 cali.

Recenzja Philips 326M6VJRMB

Zawartość opakowania w Philips 326M6VJRMB

Produkt dostarczany jest w sporym kartonie, który bezpiecznie przetransportował go z miejsca na miejsce. Wewnątrz po za samym monitorem, producent dostarcza nam przewody: HDMI, DisplayPort i przewód zasilający. Zawartość opakowania nie jest tak oczywista pod kątem dołączonych akcesoriów, ponieważ wielu innych producentów praktykuje zasadę – „dostajesz monitor, ale o przewody martw się sam”. Cieszy więc fakt, że tutaj otrzymujemy wszystko w zestawie i od razy możemy zasiadać do testowania nowej zabawki.

Recenzja Philips 326M6VJRMB

Przed rozpoczęciem korzystania z monitora warto zagłębić się w ustawienia, jakie oferuje monitor – dostosujemy tu naprawdę wiele aspektów, dzięki czemu dostosujemy wszystko na co tak naprawdę mamy ochotę. Do poruszania się po systemie służy mały joystick umieszczony z tyłu ekranu – bardzo fajne rozwiązanie, które jest zdecydowanie bardziej responsywne, niż zwykłe guziki, do których przyzwyczajali nas od lat producenci.

Recenzja Philips 326M6VJRMB

 

Jakość wykonania

Monitor w dużej mierze wykonano z błyszczącego materiału, co przekłada się na szybkie zbieranie zanieczyszczeń na jego powierzchni. Tego samego nie można napisać natomiast o stopce, która wykonana została z metalu. Przekłada się to na bardzo pozytywne aspekty wizualne, a przy tym wysoką stabilność monitora, co owocuje dobrym komfortem pracy.

Recenzja Philips 326M6VJRMB

Ogromnym plusem jest możliwość regulacji pozycji ekranu – dostosujemy do własnych potrzeb zarówno kąt pochylenia od -5/20 stopni, a także wysokość ekranu w zakresie 110 mm. W praktyce brzmi to jeszcze lepiej, niż na papierze i umożliwia na szerokorozumiane dostosowanie monitora do własnych preferencji, oraz do warunków jakie panują na naszym stanowisku pracy/rozrywki. Na pochwałę zasługuje również matowy ekran zamiast błyszczącej powłoki, gwarantuje to wysoki komfort pracy, nawet gdy za naszymi plecami znajduje się okno, lub gdy słońce perfidnie próbuje utrudnić nam życie.

Recenzja Philips 326M6VJRMB

Na tyle urządzenia ukryto następujące porty i złącza:

  • DisplayPort w wersji 1.4
  • HDMI w wersji 2.0 (3 porty)
  • Mini-jack 1x wejście, 1x wyjście
  • USB w wersji 3.0 (4 porty, w tym dwa z funkcją szybkiego ładowania)
  • Kensington lock

Matryca w tym monitorze jest fantastyczna!

Matryca to najważniejszy element każdego monitora. Ważne więc, aby spełniała ona nasze zamierzone oczekiwania. Testowany przeze mnie model wyposażony został w matrycę MVA o rozdzielczości 4K . Ta technologia jest idealnym kompromisem pomiędzy żywymi i naturalnymi kolorami, a dobrym czasem reakcji i niskim smużeniu. W porównaniu z IPS, matryca VA posiada natomiast gorsze kąty widzenia. To prawda, ale przed monitorem i tak siedzimy na wprost, więc w codziennej pracy jest to niezauważalne.

Test Philips 326M6VJRMB

W przypadku matrycy VA nie występuje zjawisko zwane „backlight bleeding”. Jest to sytuacji, w której w rogach ekranu na matrycach IPS, widać przebijające się światło w momencie, gdy na ekranie wyświetlane jest czarne tło i w testowanym pomieszczeniu występuje znikoma ilość światła. Wybierając ten model możecie spać spokojnie, że żadne przebijające się światło nie zacznie Was irytować.

Test Philips 326M6VJRMB

Kolejnym dużym plusem testowanego przeze mnie Philipsa, jest funkcja strefowego wyłączania podświetlenia. Takie rozwiązanie charakteryzuje się tym, że czernie na ekranie będą „prawdziwe” – nie jest to efekt ekranów OLEDowych, jednak z taką funkcją możemy chodź trochę się do tego zbliżyć. Podczas mojego okresu testowego mogę otwarcie powiedzieć, że daje to sobie faktycznie bardzo dobrze radę – szczególnie widać to w grach i filmach, gdzie czernie są najbardziej widoczne.

Wsparcie dla HDR

Monitor wspiera HDR, a co się z tym wiąże posiada również wysoki współczynnik jasności. Spełnienie certyfikatu VESA DisplayHDR 600 powinno gwarantować nam bardzo dobry i żywy obraz. Czy tak jest? Maksymalna jasność podświetlenie wynosi 600 cd/m2, nie jest to więc najwyższy wynik, jednak jest to już coś ponad to, co standardowo oferuje zdecydowana większość oferowanych monitorów na rynku. Monitor podłączony był do konsoli PS4 Pro, która oferuje zarówno rozdzielczość  4K i obsługę HDR.

Test Philips 326M6VJRMB

Trzeba przyznać, że granie na tym monitorze to czysta przyjemność, a porównanie obrazu do mojego prywatnego monitora, który oferuje rozdzielczość „jedynie” 2K, różnica jest widoczne na pierwszy rzut. Począwszy od ostrości obrazu, o wiele bardziej przyjemniejszych dla oka kolorów (NTSC 114%, sRGB 135%), niższym smużeniu i ogólnej przyjemności z patrzenia na ekran – matryca w Phillips 326M6VJRMB jest rewelacyjna.

Test Philips 326M6VJRMB

Jeśli już wspomniałem o samej obsłudze HDR, to niestety w mojej ocenie nie wygląda to tak, jak powinno. Czytałem opinie o tym monitorze w sieci i wiele osób chwaliło sobie obsługę HDR w tym modelu, jednak w moim przypadku w połączeniu z PS4 Pro obraz zamiast być lepszy, był wyblakły i pozbawiony kolorów, mimo kilkukrotnej korekcie zarówno w samym monitorze, jak i konsoli.

Podświetlenie Ambiglow w Philips 326M6VJRMB

Każdy chyba kojarzy telewizory firmy Phillips ze względu na ich autorskie podświetlenie „Ambilight”. Firma wzięła sobie za cel przeniesienie tej technologii do monitora. W taki więc sposób powstało „Ambiglow”, które nie bójmy się nazwać – jest trochę uboższą wersją podświetlenie, znanego z telewizorów.

Philips 326M6VJRMB

Różnica polega na tym, że podświetlenie znajduje się w dolnej części monitora. Efekt jest naprawdę bardzo elegancki i dodaje uroku. Podświetlenie dostosowuje również swoją barwę do aktualnie wyświetlanych kolorów na ekranie. W ustawieniach monitora mamy możliwość wyboru jasności podświetlenia, oraz możliwość całkowitego wyłączenia ledów.

Philips 326M6VJRMB

Podsumowanie

Testowany egzemplarz monitora jest w mojej ocenie bardzo kompletną propozycją dla wszystkich chcących nie tylko pograć w gry, ale również wykorzystywać go w pracy. Ogromny obszar roboczy sprawia, że na ekranie zmieścimy o wiele więcej treści, niż na standardowej rozdzielczości Full Hd, lub 2K. Wbudowane głośniki 2 x 5 W z DTS Sound zapewniają naprawdę dobrej jakości dźwięk (oczywiście jak na monitor), a podświetlenie zapewni miły nastrój. W cenie około 2,5 tysiąca to bardzo dobra propozycja, która ma swoje wady, ale zalet posiada zdecydowanie więcej.

ZaletyWady

Zalety

  • Rozdzielczość 4K robi robotę!
  • Bardzo dobra matryca MVA, która oferuje bardzo dobre kolory, niskie smużenie i niski input lag
  • Regulacja monitora w dwóch płaszczyznach, dzięki solidnie wykonanej nóżce
  • Mnogość ustawień w opcjach monitora
  • Podświetlenie "Ambiglow"
  • Duża ilość portów, w tym USB z funkcją szybkiego ładowania
  • Wbudowane głośniki
  • Uczciwa cena

Wady

  • Błyszczący plastik bardzo łatwie zbiera kurz i zarysowania
  • W moim przypadku niezadowalający efekt HDR
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *