Recenzja Philips 32M1N5800A – idealny monitor do gier z 4K, 144 Hz i HDMI 2.1 na pokładzie
Recenzja Philips 32M1N5800A – idealny monitor do gier z 4K, 144 Hz i HDMI 2.1 na pokładzie

Recenzja Philips 32M1N5800A – idealny monitor do gier z 4K, 144 Hz i HDMI 2.1 na pokładzie

0

Czy idealny monitor istnieje? Oczywiście, że nie. Każdy z modeli oferowanych na rynku coś sobą reprezentuje i jest dedykowany do konkretnej grupy odbiorczej. Na moim stanowisku od ponad dwóch miesięcy spoczywa monitor Philips 32M1N5800A, który charakteryzuje się 32-calowym ekranem IPS w rozdzielczości 4K, odświeżaniu 144 Hz i HDMI 2.1 na pokładzie.

W 2023 na moim stanowisku regularnie pojawiały się coraz to inne modele monitorów z różnych półek cenowych. Wiele z tych monitorów chciałbym u siebie na stałe, jednak to dzisiejszy reprezentant najbardziej przypadł mi do gustu. I oczywiście ma on swoje mankamenty, jednak przy moim korzystaniu nie wpływają one na moją finalną opinię, gdyż wykorzystuje monitor do określonych celów. Jeśli nie widzieliście mojej poprzedniej recenzji monitora, również od Philips, który był dedykowany do konsol Xbox, tak zapraszam do przeczytania.

Jestem graczem konsolowym, dlatego w monitorach zależy mi aby posiadały one złącze HDMI 2.1. Takie rozwiązanie umożliwia na granie w rozdzielczości 4K przy zachowaniu 120 Hz. W takich grach jak przykładowo COD Warzone, które nastawione są na dynamiczną walkę i każda milisekunda jest na wagę złota zależy mi, aby monitor pozwała skorzystać ze wszystkich możliwych benefitów jakie daje obecna generacja konsol. Recenzowany model, czyli Philips 32M1N5800A ma to wszystko na wyposażeniu.

Klasyczna konstrukcja z nutką indywidualizmu

Monitor na pierwszy rzut oka nie wygląda jakoś innowacyjnie. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam na myśli, że powinien nagle przy okazji parzyć kawę. Jego bryła i ogólny wygląd są dość klasyczne. Monitor wykonany został w pełni z tworzywa sztucznego. Czarna konstrukcja może się podobać, mnie osobiście podszedł on do gustu. Jest po prostu bardzo stonowany, nie zdradza sobą,  że mamy do czynienia z monitorem przeznaczonym głównie do grania

Wiele typowych monitorów gamingowych jest po prostu zbyt „odjechana”, za dużo w nich zbędnych dodatków i udziwnień. Dlatego ten model może przypaść do gustu osobom, które szukają klasycznie wyglądający monitor oferujący równocześnie znacznie więcej niż typowe biurówki. Elementem, który jest wyróżnikiem całości to nóżka, która ma bardzo ciekawy kształt i na tle reszty jest pomalowana w grafitowy kolor. Podstawa jest bardzo solidna, wykonana z aluminium. Pozwala ona na szeroką regulację ekranu pod każdym kątem. Osobiście natomiast chciałbym, aby sam ekran można byłoby obniżyć jeszcze niżej względem blatu.

Dostępne porty:

  • 2 x HDMI 2.1
  • 2 x DisplayPort 1.4
  • 1 x USB-B
  • 4 x USB 3.2
  • Wyjście audio

Wbudowane w monitor głośniki to oczywiście rzeczy czysto abstrakcyjne

Monitor posiada na pokładzie wbudowane głośniki (2 x 5W). Najwięcej co można o nich powiedzieć to, że są… i tak naprawdę tyle. Nie grzeszą jakością, to po prostu typowe „brzęczki”, jakie zawsze można spotkać w monitorach. Myślę, że większość użytkowników i tak podłącza do grania zewnętrzne głośniki lub korzysta z słuchawek i jakość wbudowanych głośników nie jest ważnym elementem wyposażenia, na które patrzymy wybierając monitor.

Matryca rzecz najważniejsza, a tutaj mamy do czynienia z naprawdę fajnym zestawieniem

Recenzowanym model może poszczycić się 32-calowwym ekranem. Na takim rozmiarze jedyną słuszną rozdzielczością jest 4K. I tutaj mamy z nią do czynienia. Matryca wykonana zostałą w technologi IPS, co pozwala uzyskać bardzo dobre kolory. Całość jest wspierana przez autorskie rozwiązania jak Ultra Wide-Color, które zapewnia szersze spektrum kolorów i żywszy obraz. Oczywiście więcej w tym marketingowego bełkotu, nie mniej całość prezentuje się bardzo okazale, szczególnie jeśli spojrzymy na cenę i przewidziane zastosowanie tego monitora.

Jako, iż jest to monitor do gier, tak matryca zapewnia czas rekacji na poziomie 1 ms, co jest wynikiem oczywiście wprost rewelacyjnym. Nie zabrakło wsparcia dla AMD FreeSync i Nvidia G-Sync – cieszy mnie fakt, że monitor obsługuje dwie autorskie technologię, co nie zawsze jest takie oczywiste. I co najważniejsze – mamy tutaj do czynienia z odświeżaniem 144 Hz. Gracze PC napewno będą zadowoloni z rezultatu. Tym bardziej gracz konsolowy, który dzięki złączu HDMI 2.1 może uzyskać w grach rozdzielczość 4K i 120 Hz.

Matryca w praktyce spisuje się bardzo dobrze. Jest jasna, a to dla wielu osób duża zaleta. Mamy tu do czynienia bowiem z jasnością na poziomie 500 cd/m². To wystarczający wynik, aby cieszyć się jasnym obrazem. Osobiście przez okres dwóch miesięcy nie miałem potrzeby, aby ustawiać poziom jasności większy niż 75% – większa jasność powodowała szybkie przemęczenie oczu.

Na pokładzie znalazło się także wsparcie dla treści HDR. Certyfikat DisplayHDR 4oo, który tutaj znajdziemy to niestety tylko namiastka tego, czym jest prawdziwy HDR. Jasność matrycy jest relatywnie zbyt niska, aby uzyskać efekt prawdziwego hdr. W tej cenie jednak jest to standard, że monitory posiadają certyfikat umożliwiający im włączenie treści HDR, natomiast jakość wyświetlanego wtedy materiału nie jest tym, czym naprawdę powinna być. Moim zdaniem obraz wygląda lepiej bez włączonego trybu HDR. Nie mniej do naszej dyspozycji zostały oddane tryby HDR, które pozwalają dostosować obraz w zależności od tego, co aktualnie robimy (przykładowo gramy czy oglądamy film).

Równe podświetlenie matrycy to rzadkość w IPS, a tutaj udało się tego dokonać

Mój egzemplarz jest również pozbawiony nadmiernego zjawiska backlight bleeding. Jeśli nie wiece czym to jest, tak śpieszę z wyjaśnieniem. W zależności od modelu, a nawet i danego egzemplarza w rogach ekranu mogą pojawiać się jasne plamy, przebłyski. Jest to widoczne przede wszystkim w ciemnym pomieszczeniu, kiedy na ekranie mamy wyświetlone materiały z dużą ilością „czarnego” tła.

Jest to w wielu przypadkach duży problem, wiem z doświadczenia, że granie wtedy chociażby w gry z gatunku horror, gdzie przez większą część czasu znajdujemy się w ciemnych pomieszczeniach, zbyt obszerne zjawisko backlight bleedingu.  Może to spodowować, że nie będziemy w stanie skupić się na grze, bo te jasne plamy potrafią doprowadzić do szału. Nie mniej jednak, w tym wypadku nie było takiego problemu, co przyznam szczerze, że zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie.

Podsumowanie – monitor dla konsolowców i nie tylko

Philips 32M1N5800A to zdecydowanie mój ulubiony monitor, który gościł na moim biurku. Zaoferował mi wszystko to, czego oczekuje od monitora. Piszę to przez pryzmat gracza konsolowego i osoby pracującej na komputerze. Nie mniej jednak uważam, że graczowi PC ten model również przypadnie do gustu, w końcu połączenie 4K, 144 Hz i 1 ms czasu reakcji robią oczekiwaną robotę. Matryca może poszczycić się bardzo dobrymi kątami widzenia i przede wszystkim równym podświetleniem (mam nadzieję, że nie jest to zasługa tylko szczęśliwego egzemplarza). I jego klasyczny, stonowany wygląd, który wpasuje się w każdy wystrój – to moim zdaniem duży plus.

Dajcie znać co sądzicie o tym modelu i jakie Wy macie oczekiwania od monitorów 🙂

Oceń post
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *