Recenzja Philips 326P1H/00 – duży i uniwersalny monitor, który oferuje więcej niż sugerowałaby to cena

Recenzja Philips 326P1H/00 – duży i uniwersalny monitor, który oferuje więcej niż sugerowałaby to cena

Recenzja Philips 326P1H/00 – duży i uniwersalny monitor, który oferuje więcej niż sugerowałaby to cena

0

Monitory, monitory, wszędzie monitory. Każdy, kto jest graczem, bądź pracuje w domu przy komputerze/laptopie, wie jak ważne jest posiadanie odpowiedniego monitora. To w końcu kawał urządzenia, na który potrafimy się wpatrywać przez kilka godzin każdego dnia. Nic więc dziwnego, że na rynku, jest tak ogromny wybór tych właśnie urządzeń. Każdy z nich oferuje poniekąd co innego, oraz każdy z nich ma różne zastosowania. W moje ręce trafił monitor, który można skategoryzować, jako sprzęt o zastosowaniu „biurowym” z aspiracjami do uniwersalnego. Poznacie Philips 326P1H/00.

Philips 326P1H/00 to kawał monitora, gdyż jego przekątna wynosi aż 31,5″. Przekłada się to w rzeczywistości na bardzo duży sprzęt, który może nie zmieścić się na każdym biurku. Firma Philips zaprojektowała jednak nóżkę w ten sposób, że ten ogromny ekran praktycznie idealnie jesteśmy w stanie dopasować do swoich preferencji – do tego przejdziemy jednak w dalszej części.

Zestaw sprzedażowy. Co znajdziemy w zestawie z monitorem?

Zacznijmy jednak od samego zestawu, którym raczy nas producent. W zestawie z Philips 326P1H/00, otrzymujemy pełen zestaw potrzebnego okablowania. Tym samym, na start jesteśmy zaopatrzeni we wszystko, co będzie nam niezbędne, aby do monitora podłączyć wszystkie urządzenia, z których sygnał będziemy wysyłać do monitora. Spójrzcie tyko, do dyspozycji mamy: przewód HDMI, przewód Diplay Port, przewód USB-C do USB-C, który możemy również przekonwertować w standardowe USB-C do USB-A poprzez dołączaną przejściówkę znajdującą się na stałe przytwierdzoną do przewodu. Całość zestawu dopełnia oczywiście przewód zasilający.

Monitor dostarczany jest do nas w sporym kartonie, który jest bezpieczenie otulony poprzez styropianowe wdzianko. Naszym zadaniem jest połączenie samego ekranu z nóżką. Operacja jest bardzo łatwa, gdyż podstawka sama „wklikuje” się w zaczepy znajdujące się w monitorze. Nam nie pozostaje nic innego, jak umieścić monitor w docelowym miejscu i podłączyć przewody do interesujących nas źródeł.

Wbudowany dock USB-C to wybawienie dla posiadaczy laptopów

Jeśli już zahaczyliśmy o temat portów, tak Philips 326P1H/00 oferuje ich całą masę. Najważniejszym elementem i faktem, jest wbudowany dedykowany dock USB-C. Co dzięki temu zyskujemy w praktyce? Jeśli posiadamy urządzenie z portem USB-C, jak przykładowo MacBook, tak poprzez jeden kabel USB-C, który jest dołączony do zestawu, jesteśmy w stanie nie tylko przesyłać obraz do monitora, ale także ładować i zasilać komputer. Mamy możliwość  korzystać z wbudowanych portów USB, a także z dedykowanego gniazda ethernet. Reasumując – poprzez tylko i wyłączenie jeden przewód, uzyskujemy dostęp do całej maści portów, których brakuje aktualnie w wielu laptopach. Tym samym nie musimy używać żadnych zewnętrznych przejściówek, które niejednokrotnie są bardzo drogie i nie wyglądają zbyt estetycznie na biurku.

Dostępne złącza w monitorze: DisplayPort x 1, HDMI x 2, LAN x 1, USB 3.2 Typ C x 1, USB 3.2 x 4, wyjście liniowe audio.

Dodatkowo monitor ma wbudowane głośniki 2 x 5 W – ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale ich obecność zaliczam na duży plus. Imprezy na nich nie rozkręcimy, ale chociaż nie jesteśmy pozbawieni audio, gdy aktualnie nie mamy żadnych zewnętrznych głośników pod ręką.

Designe – elegancki i minimalistyczny

Osoby szukające monitora, który będzie prezentować się elegancko w każdych warunkach, tak powinni zwrócić uwagę na opisywany Philips 326P1H/00, który jest po prostu bardzo ładnym urządzeniem. Niewielkie ramki na górnej krawędzi i bokach jeszcze bardziej to podkreślają. Dolna ramka, która jest swojego rodzaju „podbródkiem”, skrywa zaś w sobie czujnik oświetlenia, a także klawisze funkcyjne.

Monitor jest w całości wykonany z tworzyw sztucznych, jednak są one na tyle dobrej jakości, że kompletnie nie rzuca się to w oczy. Dużym plusem jest zastosowanie matowego wykończenia, zamiast błyszczącego – o wiele łatwiej zachować w czystości takie elementy, które dodatkowo nie rysują się od samego patrzenia.

Podstawka to jeden z najważniejszych elementów samego monitora, zaś konstrukcyjnie – najważniejszy. To właśnie od niej zależy, czy monitor będzie stabilny i możliwy do dostosowania pod upodobania użytkownika. W przypadku Philips 326P1H/00 mamy do dyspozycji bardzo szeroką możliwość dostosowania wysokości, pochylenia. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak nisko możemy opuścić monitor – bardzo przydatne, gdy siedzimy przed niezbyt dużym biurkiem. Nie zabrakło również możliwości powieszenia monitora na uchwycie poprzez montaż VESA.

Tak wysoce zaawansowana podstawka umożliwiająca regulację na szeroką skalę pozwala na jeszcze jedną kwestię, jakim jest PIVOT, czyli przekręcenie ekranu do pionu – przydatne w monecie, kiedy obrabiamy zdjęcia portretowe, lub zajmujemy się kodowaniem, albo często pracujemy w excelu.

Ekran – wysokiej klasy matryca IPS

Zaraz po samej podstawie, kolejnym elementem, który sprawi, że będzie nam się wygodnie korzystać z monitora, jest oczywiście sama matryca. To właśnie na ten element będziemy się wpatrywać przez setki, jak nie tysiące godzin po zakupie danego monitora. Decydują się na Philips 326P1H/00, do naszej dyspozycji została oddana 31.5-calowa i 10-bitowa matryca wykonana w technologi IPS.

Rozdzielczość to zaś natywne 2560 x 1440. Jak na tej wielkości przekątną może być to dla niektórych niewystarczające, jednak bardzo ważne jest to, w jakiej odległości od monitora będziemy siedzieć, wtedy zaś okaże się, czy rozdzielczość nie kuje nas w oczy. Na plus warto zaliczyć również odświeżanie na poziomie 75 Hz, zamiast standardowego 60 Hz.

Pokrycie barwowe plasuje się natomiast na poziomach – NTSC 106%, sRGB 118%, Adobe RGB 87%. Monitor do amatorskiego/półprofesjonlpego zastosowania będzie jak znalazł. Kolory generowane przez matryce są bardzo naturalne, co jest zasługą dobrej regulacji już na poziomie produkcji monitora. Po wyjęciu z pudełka nie musimy zbyt wielu parametrów zmieniać, gdyż podstawowa konfiguracja jest na bardzo dobrym poziomie.

Monitor wyposażono w czujnik oświetlenia, który dostosowuje automatycznie jasność do aktualnie panujących warunków oświetleniowych – ma to za zadanie, tak dostosować jasność, aby nie męczyć naszych oczu, a zarazem zmniejszyć zużycie energii. W praktyce działa to naprawdę bardzo dobrze i co ważne – nie jest „nachalne”.

Jak wspomniałem na początku, monitor ma aspiracje to bycia bardzo uniwersalnym urządzeniem. Sprawdzi się nie tylko w pracy biurowej, ale również bardzo dobrze spisze się w grach – szczególnie na konsoli. Czas reakcji matrycy wynosi zaledwie 4 ms, także wynik jest bardzo dobry i w zupełności wystarczający, aby komfortowa dać się pochłonąć rozgrywce.

Producent dla użytkownika przygotował tryby nazwane „Smartimage”, które przygotowane są pod konkretne cele, jak przykładowo oglądanie filmów. Każdy z trybów charakteryzuje się innym ustawieniem obrazu, co całkowicie zmienia charakter wyświetlanej treści. Jest to ciekawy bajer, jednak mnie nie kupił – zdecydowanie bardziej preferowałem standardowe ustawienie i w razie konieczności ręcznie dostosować parametry.

Bolączką wszystkich monitorów IPS jest tak zwany „backlight bleeding”, który charakteryzuje się przenikaniem podświetlenia matrycy , które widoczne jest w ciemnych sceneriach. Bardzo często efekt ten, a raczej intensywność wspomnianego backlight bleeding, jest zależna od egzemplarza. W przypadku mojej sztuki Philips 326P1H/00, jest lepiej, niż dobrze. Bleeding jest, jednak jego występowanie jest na tyle znikome, że niewprawne oko w ogólnie nie zwróci na to uwagi. Wprawne zaś zauważy to, jednak po dłuższym czasie przestanie być to uciążliwe.

Podsumowanie – ciekawa opcja na rynku monitorów w kwocie do 2 tysięcy złotych

Monitor Philips 326P1H/00 to kolejna propozycja tej firmy na rynku monitorów konsumenckich. W cenie 2 tysięcy złotych otrzymujemy niezły kawał monitora, który dodatkowo oprócz rozmiaru oferuje bardzo dużo. Na pokładzie nie zabrakło 10-bitowej matrycy IPS, rozdzielczości 2K (choć mi osobiście delikatnie brakowało 4K, gdyż monitor również służył jako wyświetlacz pod konsolę PS5), oraz bardzo szeroko rozwiniętej możliwości regulacji i dostosowania wysokości i ułożenia ekranu pod nasze preferencje.  

Nie wspomniałem na wcześniejszym etapie recenzji, ale monitor ma również wbudowaną dedykowaną kamerę, która służy do odblokowywania komputera z systemem windows. Całość nosi nazwę „Windows hello” i działa na zasadzie rozpoznawania twarzy – ja jednak miałem problem z uruchomieniem owej funkcji, co mogło być przyczyną , iż próbowałem uruchomić funkcję Windows Hello poprzez system Windows zainstalowany poprzez Boot camp.

Recenzja Philips 326P1H/00 – duży i uniwersalny monitor, który oferuje więcej niż sugerowałaby to cena

Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *